Karacić przed Pickiem: Każdy mecz jest dla nas teraz na wagę złota
W 7. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe z węgierskim OTP Bank-Pick Szeged. – Oni próbowali już wszystkiego, żeby wygrać Ligę Mistrzów – powiedział przed spotkaniem Igor Karacić, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Po sześciu rozegranych seriach oba zespoły mają na swoich kontach po sześć punktów. Wicemistrzowie Węgier zajmują czwartą lokatę dzięki lepszemu stosunkowi bramek (+4:-5).
– Każdy mecz jest dla nas teraz na wagę złota. Mecz z Szegedem będzie mega ważny. Zresztą cały ten dwumecz będzie istotny. Jedziemy tam i mam nadzieję, że wszyscy wierzymy, że wygramy to spotkanie i tak właśnie będzie – wskazał doświadczony gracz.
Jak ocenia zespół rywali? – Ciężko powiedzieć. Oni próbowali już wszystkiego, żeby wygrać Ligę Mistrzów. Przez ostatnich 8-10 lat nie udawało im się to, a teraz zmienili praktycznie wszystko. Ten zespół jest inny w 60-70 procentach. Mają skandynawski styl cechujący się szybką grą. Podoba mi się to jak grają od początku sezonu. Już w trakcie przygotowań pokazali, że będą jednymi z głównych faworytów do awansu do Final4 – analizował Chorwat.
Jedną z największych gwiazd zespołu wicemistrza Węgier jest prawoskrzydłowy Mario Sostarić z 42 bramkami na koncie w sześciu poprzednich meczach. Według Karacicia może być to bardzo szybki pojedynek.
– Mam w tej drużynie sporo znajomych: Gleb Kalarash, Mario Sostarić i Marin Jelinić. W bardzo fajnej formie jest Sostarić. Mam nadzieję, że możemy go zatrzymać. To będzie pojedynek zespołów grających bardzo szybko. Mam nadzieję, że jeśli nasza bramka pomoże to będzie dobrze. W ostatnim meczu ze Śląskiem Miłosz (Wałach - przyp. red.) zagrał bardzo dobrze i mam nadzieję, że tak też będzie tym razem – podkreślił.
Doświadczonego playmakera nie odpuszczają urazy. Jak czuje się po powrocie do rywalizacji? – Gram coraz lepiej i taki krok do przodu jest widoczny. Na treningach zaczynam robić wszystko na sto procent. Najgorsza jest sytuacja, w której nie trenujesz na zajęciach, a musisz zagrać w meczu. To nie jest wówczas ten zawodnik sprzed kontuzji i tak ma każdy gracz, nie tylko ja. Przez ostatni tydzień trenuje już jednak normalnie i spróbuje pokazać swoje umiejętności w najbliższym pojedynku. Każdy zawodnik, który jest u nas w zespole, chce pomóc, każdy chce być zdrowy i się przygotowywać. Ja może potrzebowałem jeszcze z tydzień odpoczynku, ale nie mamy czasu na to i jest bardzo szczęśliwy, że trenerzy bardzo mi ufają, a do tego fajnie się komunikują z naszymi fizjoterapeutami. Cieszę się, że dali mi zielone światło i gram, bo bardzo tego chcę – zakończył Karacić.
Środowy (30 października) mecz w Ligi Mistrzów OTP Bank-Pick Szeged – Industria Kielce rozpocznie się o godzinie 18.45.
Fot. Patryk Ptak





