Starcie historycznych potęg polskiego szczypiorniaka. Industria zagra we Wrocławiu
W 10. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zagra na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Będzie to pierwsze od ośmiu lat spotkanie dwóch najbardziej utytułowanych zespołów w historii polskiej piłki ręcznej.
Najbliższym rywalem kielczan będzie beniaminek Orlen Superligi Śląsk Wrocław. Drużyna ze stolicy Dolnego Śląska to 15-krotni mistrzowie Polski, którzy powrócili do najwyższej klasy rozgrywkowej po długiej przerwie. W dotychczas rozegranych spotkaniach podopieczni Bartłomieja Koprowskiego dwukrotnie pokonywali swoich rywali (Piotrkowianina Piotrków-Trybunalski oraz MMTS Kwidzyn), a reszta spotkań kończyła się ich porażkami.
– Po pierwsze chciałbym pogratulować awansu temu zespołowi. Historia jest historią możemy powiedzieć, że mocno się wzmocnili. Mają bardzo wielu zawodników, którzy już gryźli parkiet w Superlidze, z dużym doświadczeniem, którzy dają określoną jakość. Oczywiście na zgranie tego zespołu też potrzeba czasu, ale myślę, że zdobycz punktowa, którą już mają, daje im możliwość na pozytywne patrzenie w przyszłość. Myślę, że ich celem numer jeden jest utrzymanie się w lidze – wskazał Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec wicemistrzów Polski.
W składzie wrocławian są znani z superligowych parkietów bramkarze Bartosza Dudek i Patryk Małecki, rozgrywający Hubert Kornecki (wychowanek KSSPR-u Końskie), Wiktor Kawka czy też obrotowy Mateusz Jankowski.
– Myślę, że to fajna drużyna, która już w tym sezonie pokazała, że nie ma żadnych kompleksów i chce walczyć w każdym meczu o zwycięstwo – powiedział przed spotkaniem Szymon Wiaderny, skrzydłowy „żółto-biało-niebieskich”.
Ostatnie potyczki kielecko-wrocławskie miały miejsce w sezonie 2015/2016 we Wrocławiu oraz Kielcach wyraźnie lepsi okazali się zawodnicy z województwa świętokrzyskiego, którzy zwyciężyli 39:28 oraz 37:20.
Początek niedzielnego (27 października) pojedynku w Hali Orbita o godzinie 12.30.
Fot. Patryk Ptak





