Korona odrobiła starty i wygrała na terenie wicelidera!

26-04-2022 20:05,
Michał Gajos

Co za występ ekipy Leszka Ojrzyńskiego! Korona Kielce przegrywała już z Widzewem Łódź 0:1, ale zdołała odrobić straty i po bramkach Petrowa oraz Szykawki wywiozła z terenu wicelidera komplet arcyważnych punktów.

Grypa nie odpuszcza i nie zamierza szybko opuścić kieleckiej szatni. Z jej powodu trener Leszek Ojrzyński stracił kolejnych zawodników wyjściowej jedenastki. Tym razem w meczowej kadrze zabrakło m. in. Dawida Błanika, czy Mario Zebicia. Do składu wrócił za to Adrian Danek.

Prawy wahadłowy w tym spotkaniu już od pierwszych minut miał pełne ręce roboty. To jego stroną łodzianie atakowali bardzo ochoczo, kreując świetne okazje do zdobycia bramki. Tak było choćby w 10. minucie zawodów, kiedy na lewej flance kapitalnie urwał się Danielak i wyłożył piłkę do wbiegającego Hansena. Norweg, na szczęście dla gości, minął się z futbolówką.

To był pierwszy sygnał ostrzegawczy dla przyjezdnych. Na kolejne nie trzeba było jednak długo czekać. Widzew sunął z następnymi atakami, niepokojąc Konrada Forenca strzałami Lipskiego, czy Kreuzrieglera.  

Gospodarze władali wydarzeniami na boisku, udowadniali to licznymi akcjami bramkowymi oraz przewagą w niemal każdej rubryce statystyk, natomiast nie potrafili przekuć tego na dominację w tej najważniejszej. Do przerwy utrzymał się bowiem bezbramkowy remis. 

Niestety taki stan rzeczy nie utrzymał się długo po zmianie stron. Widzew wyszedł na prowadzenie w 48. minucie gry. Z piłkarskiego flippera skorzystał Normann Hansen, pokonując Forenca plasowanym uderzeniem.

Korona nie pozostała dłużna. Kielczanie po blisko 5 minutach doprowadzili do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się Kyryło Petrow, który wykończył świetną centrę z rzutu rożnego Jacka Podgórskiego.

To trafienie pokrzepiło przyjezdnych. Żółto-czerwoni przeżywali najlepsze minuty w ofensywnych aspektach przy alei Piłsudskiego. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego przejęli inicjatywę i wydawali się rosnąć z minuty na minutę. Wysoką dyspozycję utrzymywali też gospodarze, dzięki czemu wtorkowy pojedynek stał na dobrym poziomie.

Kielczanie zasługiwali na następne trafienie, rozgrywając jedną z najlepszych połów pod dowództwem Leszka Ojrzyńskiego. To trafienie pachniało w powietrzu, aby zmaterializować się w 78. minucie zawodów. Z gapiostwa defensywy rywali skorzystał Evqeniy Szykawka, przyjmując wysoką piłą, kładąc na murawę jedno z odbiorców i, wreszcie, pokonując mocnym strzałem w krótki róg Ravasa! 

Końcówka spotkania była bardzo nerwowa. To Widzew, rzecz jasna, napierał do ostatniego gwizdka sędziego, jednak na szczęście złocisto-krwistych nie zdołał znaleźć już sposobu na odnalezienie drogi do bramki. Korona wygrała w Łodzi!

Widzew Łódź - Korona Kielce 1:2 (0:0)

Bramki: Normann Hansen 48' - Petrow 54', Szykawka 78'

Widzew: Ravas - Zieliński (88' Villanueva), Stępiński, Hanousek, Kreuzriegler, Nunes (73' Nunes), Kun, Lipski, Terpiłowski, Normann Hansen, Danielak

Korona: Forenc - Szymusik, Malarczyk, Petrov, Danek (72' Corral) - Podgórski, Gąsior (63' Oliveira), Takac (46' Łukowski), Sewerzyński (63' Szpakowski) - Frączczak, Shikavka

Kartki: Stępiński, Letniowski Sewerzyński, Szykawka

fot. Maciej Urban

Ostatnie wiadomości

Łomża Vive Kielce ma za sobą zdecydowanie wygrany dwumecz z Montpellier. Zwycięstwo zostało przypieczętowane w Hali Legionów wynikiem 30:22. – Mogło być wyżej – kwituje skrzydłowy kieleckiego klubu, Arkadiusz Moryto.
O ile w pierwszym meczu ćwierćfinałowym brylował przede wszystkim grający dla Montpellier Marin Sego, tak w drugim starciu absolutnym numerem jeden wśród bramkarzy był występujący w barwach Łomży Vive Kielce Andreas Wolff.
Mistrzowie Polski mają do rozegrania cztery najważniejsze mecze w sezonie i spróbują skompletować trzy korony. Na drodze do realizacji tych planów stanie Orlen Wisła Płock.
To był udany mecz w wykonaniu Łomży Vive Kielce. Drużyna Tałanta Dujszebajewa ograła w Hali Legionów Montpellier 30:22 i tym sposobem zamknęła rozdział pod tytułem "Ćwierćfinały Ligi Mistrzów". Teraz kielczan czeka Final Four. – Nie pozostawiliśmy złudzeń – ocenia Tomasz Gębala.
Trener rezerw Korony, Marek Mierzwa ma powody do zadowolenia, gdyż jego podopieczni sukcesywnie zmierzają ku III lidze. Kielczanie tym razem wygrali zaległy mecz.
Nie milkną echa sukcesu Łomży Vive Kielce, jakim jest awans do najlepszej czwórki europejskich zespołów w ramach Ligi Mistrzów. Prezes Bertus Servaas w swoim najnowszym wpisie na Twitterze nie kryje radości, ale również tonuje nastroje.
Żółto-czerwoni po niezbyt porywającej końcówce sezonu, zapewnili sobie grę w barażach z czwartego miejsca. Dziś Departament Rozgrywek PZPN opublikował dokładne terminy starć, których stawką będzie awans do PKO Ekstraklasy.
Na pewno w tegorocznym Final Four nie zagra Montpellier, które w obu meczach okazało się słabsze od Łomży Vive Kielce. Francuzi w drugim meczu przegrali z kielczanami 22:30 i tym samym do elity awansowała ekipa Tałanta Dujszebajewa. Kto jeszcze awansował?
Mistrzowie Polski nie dali francuskim rywalom najmniejszych szans na odrobienie strat z pierwszego spotkania. Łomża Vive Kielce pokonała w drugim meczu Montpellier 30:22 i zameldowała się w Final Four Ligi Mistrzów.
Łomża Vive Kielce jedzie do Kolonii! Podopieczni Talanta Dujshebaeva dopełnili formalności w Hali Legionów, pokonując 30:22 Montpellier.
Nie było żadnych dyskusji! Łomża Vive Kielce zdominowała we własnej hali, oraz w całym dwumeczu, ekipę Montpellier i po zwycięstwie 30:22 awansowała do Final4 Ligi Mistrzów.
To mecz, którego wynik przesądzi o dalszych losach jednego z klubów w Lidze Mistrzów. Łomża Vive Kielce podejmie na własnym parkiecie Montpellier. Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE na naszym portalu.
Tym meczem żółto-czerwoni pogrzebali swoje szanse na bezpośredni awans, czy choćby na trzecie miejsce na koniec zasadniczego sezonu. Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii z meczu Korony z GKS-em Katowice.
Jeden krok od marzeń, trzy bramki przewagi z pierwszego meczu. Przed Łomżą Vive Kielce duża i realna szansa na awans do Final4 Ligi Mistrzów - informujemy, gdzie obejrzeć środowe spotkanie z Montpellier.
Fani szczypiorniaka w całej Polsce odliczają końcowe minuty poprzedzające rewanżowy mecz Łomży Vive Kielce z Montpellier w Lidze Mistrzów. Stawką jest awans do turnieju finałowego Ligi Mistrzów. – Musimy zagrać najlepszy mecz w sezonie – mówi grający dla Montpellier Marin Sego.
Pierwszy mecz ćwierćfinałowy padł łupem Łomży Vive Kielce, ale jak słusznie wskazują wszyscy zainteresowani, to była raptem połowa rywalizacji z francuskim Montpellier. Dziś dojdzie do rewanżu, którego stawką jest Final4 Ligi Mistrzów.
W sobotę, 21 maja na nowo otwartym Skate Park Kadzielnia odbędą się Mistrzostwa Polski BMX Freestyle Park. Wydarzenie organizowane jest pod patronatem Prezydenta Kielc.
Korona Kielce straciła szanse na bezpośredni awans do PKO Ekstraklasy. Za to Łomża Vive Kielce jest już bardzo blisko Kolonii i Final4 - między innymi o tym rozmawialiśmy w audycji Radia eM - "Cały ten sport".
W środę Łomża Vive Kielce zmierzy się u siebie z Montpellier, a stawką drugiego ćwierćfinałowego meczu jest awans do Final4 Ligi Mistrzów. – Chłopaki są świadomi celu – zaznacza Krzysztof Lijewski, drugi trener.
Łomża Vive Kielce stoi u progu spotkania, którego wynik zaważy o "być albo nie być" w Final4 Ligi Mistrzów. W przededniu meczu z Montpellier w mediach społecznościowych zaktywizował się prezes mistrzów Polski.
W niedzielę 15 maja Kieleckie Centrum Bilardowe było miejscem rozgrywek w ramach II memoriału Mirosława Piróga. Dwa lata minęły odkąd pożegnaliśmy naszego kolegę i przyjaciela tak często widywanego przy bilardowym stole.
Tę informację powinien przeczytać każdy, kto już 18 maja, a więc w najbliższą środę zjawi się w kieleckiej Hali Legionów na mecz Ligi Mistrzów. Okazuje się, że samo spotkanie z Montpellier to nie wszystko.
W meczu 11. kolejki Ligi Makroregionalnej U19 Żółto-Czerwoni pokonali na swoim terenie 2:0 Resovię Rzeszów i tym samym przypieczętowali powrót po rocznej nieobecności do Centralnej Ligi Juniorów!
Informacja o tym, że szeregi PKO Ekstraklasy opuszcza Wisła Kraków, nie przeszła w Kielcach bez echa. Sprawę skomentował były szkoleniowiec Korony.
Sezon 21/22 Fortuna 1 Ligi niechybnie zmierza do końca. W minionej kolejce wyklarował się komplet spadkowiczów. Niewiadomą pozostaje sprawa bezpośredniego awansu.
W ten weekend oficjalnie pożegnanych zostało kilku zawodników występujących na co dzień w PGNiG Superlidze. Wśród nich znalazł się były szczypiornista Łomży Vive Kielce.
Bezpośredni awans wywalczyła Miedź Legnica, a o drugą lokatę nadal spierają się Widzew z Arką. Za to wiadomo już z kim o barażowy finał powalczy Korona.
Po dwóch latach przerwy, spowodowanej pandemią, 21 maja odbędzie się Rodzinna Majówka Rowerowa z Kielc przez Kaczyn do Borkowa. To będzie piętnasta edycja tej imprezy. Wydarzenie organizowane jest przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji we współpracy z Kurią Diecezjalną w Kielcach, gminą Daleszyce oraz świętokrzyską policją.
Wisła Kraków przegrała z Radomiakiem Radom 2:4 i nie ma już matematycznych szans na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Katem krakowskiego klubu okazał się były piłkarz Korony Kielce.
- Wierzę, że wystąpimy w półfinale i potem finale baraży. Głowy do góry. Mamy dwa najważniejsze mecze i musimy w nich dać z siebie wszystko -

Projekt i wykonanie: CK Media Group