Wypowiedzi trenerów po meczu z Gwardią Opole
Za nami druga seria PGNiG Superligi, którą przyszło kielczanom rozegrać na własnym terenie. W Hali Legionów drużyna prowadzona przez Tałanta Dujszebajewa nie dała szans Gwardii Opole ogrywając ją 40:24. W ekipie mistrzów Polski świetne zawody zaliczył Andreas Wolff, który odbił 60 procent piłek, zaś MVP starcia wybrany został Szymon Sićko, zdobywca 8 bramek.
Krzysztof Lijewski, drugi trener Łomża Vive Kielce: Jesteśmy bardzo zadowoleni! Ten mecz pokazał, że drużyna jest bardzo głodna gry w pierwszym meczu tego sezonu przed własną publicznością. Chłopcy zagrali na wysokim tempie. Intensywność w ataku i w obronie była bardzo duża. Wydaje mi się, że od pierwszego gwizdka narzuciliśmy bardzo mocny styl gry. W bramce Andi razem z Mateuszem stali pewnie. Założenia, które trener wprowadził przed tym meczem, zostały zrealizowane. Trener dał pograć wszystkim zawodnikom, na końcu wszedł też Damian Domagała.
Każdy zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Nie było złudzeń, kto był dzisiaj lepszy. Bardzo tęskniliśmy za naszym ósmym zawodnikiem w postaci naszych kibiców. Mecze przed nami w tym sezonie będą bardzo ciężkie! Już niedługo gramy w Hali Legionów z Veszprem i bardzo liczymy na doping naszych kibiców. Bez nich bardzo trudno się gra.
Rafał Kuptel, trener Gwardii Opole: Nie jestem zadowolony. Mieliśmy problem w ataku, rywale dobrze grają w obronie i szereg bramek na początku zdobyli z kontrataku. My gubiliśmy piłkę, a jak oddawaliśmy rzuty, to były to bardzo łatwe rzuty dla bramkarza. Łomża Vive jest zdecydowanie lepszym zespołem, ciężko nam było dojść do pozycji rzutowych. Graliśmy niekonsekwentnie i zbyt wolno w ataku pozycyjnym, z czego przeciwnicy pozyskiwali piłkę. Mamy świadomość tego, z kim się mierzymy. Nie wiemy jeszcze nic na temat Adama Malchera.
Fot. Materiały Łomży Vive Kielce





