Liderzy wracają do gry! Industria w mocnym składzie wyrusza do Kwidzyna
W 19. serii gier Orlen Superligi Industria Kielce zagra na wyjeździe z Energą Bank PBS MMTS-em Kwidzyn. Wicemistrzowie Polski chcą wykorzystać to starcie jako ostateczny sprawdzian przed kluczowymi meczami w fazie grupowej Ligi Mistrzów.
Drużyna z Pomorza po 17 meczach ma 23 punkty i zajmuje 7. miejsce w tabeli Orlen Superligi z bilansem 6 zwycięstw, 2 remisów i 9 porażek. Podopieczni Bartłomieja Jaszki rozegrali już trzy mecze w 2026 roku. W 1/8 finału Pucharu Polski pokonali KGHM Chrobrego Głogów (29:25), ale w rozegranym kilkadziesiąt godzin temu ćwierćfinale przegrali z PGE Wybrzeżem Gdańsk (32:36). W międzyczasie w lidze ulegli Rebud KPR Ostrovii Ostrów Wielkopolski (28:30).
– Drużyna z Kwidzyna ma obecnie dość stabilną sytuację w tabeli w walce o play-off, ale inne zespoły depczą im po piętach, więc muszą patrzeć co się dzieje za ich plecami. Faworytem z nami na pewno nie będą, jednak nie zwalnia to ich z realizacji planu. To drużyna, która potrafi napsuć dużo zdrowia przeciwnikowi. Mają mocnych fizycznie zawodników, takich jak Ryszard Landzwojczak, Michał Potoczny czy braci Pilitowskich, których nie trzeba przedstawiać, bo znani są z utrzymywania poziomu sportowego w każdej potyczce. My odrobimy te lekcje i przygotujemy się merytorycznie i taktycznie, ale musimy na koniec patrzeć na siebie. Cały okres przygotowawczy poświęciliśmy na zwiększenie intensywności naszego grania, bo piłka ręczna staje się coraz szybsza. Nie chcemy zostawać z tyłu, a chcemy narzucić własny styl gry i każdą piłkę pchać do przodu - czy to przez kontrę bezpośrednią, czy szybki środek, czy w drugie czy trzecie tempo. Chcemy zastosować tempo, którego jesteśmy nauczeni i wytrenowani. Mam nadzieję, że przyniesie to radość kibicom. To jest nam też potrzebne, bo przygotuje nas na wyzwania w następnym tygodniu, o którym wszyscy wiemy jakie one będą – wskazał przed spotkaniem Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Z kolei bramkarz Industrii Adam Morawski został zapytany o formę zespołu z Kwidzyna, który w ostatnim meczu zaprezentował się bardzo solidnie. – Zdecydowanie tak, to drużyna, która może nam przeszkodzić. Jak trener wcześniej powiedział, mają wielu zawodników z renomą ligową i którzy ocierali się o reprezentację. To nie jest młody zespół – może wiekowo tak, ale to gracze z dużym, wieloletnim doświadczeniem w Superlidze. Na pewno będą chcieli nam przeszkodzić w realizacji planu. My jednak jesteśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie po okresie przygotowawczym. Wchodzimy w odpowiedni rytm meczowy, który zaczął się od Pucharu w Opolu a potem jeszcze lepszym w Piotrkowie. Chcemy „wskoczyć do tego pociągu na dobre i jechać na pełnych obrotach”. Zawsze lubiłem grać w Kwidzynie, mam tam znajomych, z gdańskiego SMS-u, czy choćby braci Pilitowskich pochodzących z moich rejonów. Miło jest spotkać znajome twarze, ale jak to się mówi: na boisku nie będzie sentymentów. Wierzę, że wiedząc to jak mamy grać, pomimo że rywale będą chcieli nam to utrudnić, wygramy to spotkanie – podkreślił.
20-krotni mistrzowie Polski w najbliższej konfrontacji będą musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Piotra Jędraszczyka. W kadrze mają się za to po raz pierwszy od styczniowych Mistrzostw Europy znaleźć bracia Dujszebajewowie, Dylan Nahi, Benoit Kounkoud, Klemen Ferlin, a także Aleks Vlah.
Sobotnie spotkanie (14 lutego) rozpocznie się o godzinie 16.00.

Sobota, 14 lutego, godz. 16.00
MMTS Kwidzyn
Industria Kielce
Lijewski: Chcemy zastosować tempo, którego jesteśmy nauczeni
– Zawodnicy Kwidzyna poczują się teraz troszeczkę jak gracze Industrii czy Orlen Wisły Płock, którzy grają dwa mecze w tygodniu – powiedział Krzysztof Lijewski.
Czytaj więcej
Morawski przed Kwidzynem: Najfajniej jest grać o najwyższe cele
– Chcemy „wskoczyć do tego pociągu na dobre i jechać na pełnych obrotach” – przyznał przed meczem golkiper Adam Morawski.
Czytaj więcejFot. Materiały prasowe Orlen Superligi




