Thrastarson nie zerwał więzadła. Ale do optymizmu daleko

02-10-2020 10:27,
Redakcja

Wielkim pechowcem jest Haukur Thrastarson, młody, 19-letni rozgrywający Łomży Vive Kielce. Islandczyk zdobył w czwartek swoją pierwszą bramkę w Lidze Mistrzów, ale przy rzucie doznał kontuzji. Klubowi lekarze wykluczyli na szczęście najgorszy scenariusz, czyli zerwanie więzadła. Do pozytywów jednak daleko. - Optymistyczna wersja to sześć tygodni bez występów na boisku - mówi Tomasz Mgłosiek, fizjoterapeuta Łomży Vive Kielce.

Thrastarson nabawił się urazu w 24. minucie meczu z Elverum Handball (31:22). Na boisku pojawił się dosłownie chwilę wcześniej.

- Haukur, lądując po rzucie, doznał urazu kolana - uciekło mu do środka i przesunęło się do przodu. Jest to tzw. "pivot shift". Obawialiśmy się najgorszego, czyli zerwania krzyżowego więzadła przedniego, ale po wstępnym badaniu wykluczyliśmy ten uraz. Pojawiły się natomiast nowe rzeczy. W sobotę będziemy mieli dokładną diagnostykę i rezonans magnetyczny. Na tę chwilę ból jest zdecydowanie mniejszy, Haukur porusza się samodzielnie, obrzęk jest mniejszy i to dobrze rokuje. Do optymizmu jest jednak jeszcze daleko. W sobotę będę mógł powiedzieć coś więcej - wyjaśnia Tomasz Mgłosiek.

Islandczyka czeka przerwa. - Optymistyczna wersja to sześć tygodni bez występów na boisku - przyznaje klubowy fizjoterapeuta. 

Dla Haukura Thrastarsona może to druga kontuzja w ciągu kilku miesięcy. Początek sezonu stracił z powodu złamanej nogi. Na pierwszym treningu zespołu pojawił się o kulach. Zadebiutował dopiero w połowie września - w meczu z Sandrą SPA Pogoń Szczecin (37:22).

fot: Mateusz Kaleta

Wasze komentarze

Haukur2020-10-02 20:47:54
Powodzenia, szybkiego powrotu do zdrowia!jesteś najlepszy, na serio jestem fanem jego talentu jest niesamowity, moim zdaniem rok dwa i będzie top 5 na świecie środkowych rozgrywających, ma prze talen i już teraz gra na najwyższym poziomie

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group