Trzeba twardo stąpać po ziemi i się nie ekscytować tym wynikiem
- Na pewno jest to zasłużone zwycięstwo, bo strzeliliśmy w drugiej połowie rywalowi cztery bramki. Wynik nie jest jednak naistotniejszy. Po takim meczu morale pójdą do góry, ale patrząc na ten dzisiejszy sparing, przed nami jeszcze sporo pracy. Trzeba twardo stąpać po ziemi, nie ekstytować się tym wynikiem - mówi po wygranej w sparingu z ŁKS-em Łódź Marek Kozioł, bramkarz Korony.
- Weszliśmy w ten mecz nieskoncentrowani i popełnialiśmy dużo błędów - w obronie, w środku pola. ŁKS miał w pierwszej połowie sytuacje. My swoją grę poprawiliśmy dopiero po przerwie, kiedy odwróciliśmy wynik - podkreśla doświadczony golkiper.
Kielczanie odwrócili wynik z 0:2 na 4:2. W spotkaniu zagrało wielu młodych zawodników. Zupełnie nowa była też linia obrony, jaką stworzyli Grzegorz Szymusik, Themistoklis Tzimopoulos, Przemysław Szarek i Kornel Kordas. - Czas będzie grał na ich korzyść. Im więcej będą ze sobą grać, tym lepiej będą się rozumieć. Musimy się docierać w treningach i sparingach - kwituje Kozioł.
fot: Mateusz Kaleta





Wasze komentarze