Postaramy się, aby Lech nie czuł się komfortowo i czuł presję

12-06-2020 18:25,
Mateusz Kaleta

Niedzielny pojedynek z Lechem Poznań będzie ważny dla Mateusza Spychały, który w tym klubie dorastał jako piłkarz. Dziś gra jednak dla Korony, z którą walczy o utrzymanie w Ekstraklasie. - Mam wiele pozytywnych wspomnień z gry w Lechu i wciąż w Poznaniu wielu znajomych. To pozostaje jednak poza boiskiem. Moje podejście do tego meczu się nie zmienia - przekonuje obrońca przed niedzielną rywalizacją na Suzuki Arenie.

Kielczanie będą chcieli poszukać punktów z wyżej notowanym rywalem. Po restarcie ligi obie drużyny zainkasowały w trzech meczach cztery punkty. "Kolejorz" plasuje się jednak tuż na podium - na czwartym miejscu. Korona walczy o utrzymanie.

- Wiemy, w jakiej jesteśmy sytuacji i w każdym meczu potrzebujemy punktów. W poprzednich spotkaniach nasza gra mogła się podobać i uważam, że zasługiwaliśmy na więcej. Czujemy złość, ale skupiamy się tylko na przyszłości, bo tego, co za nami, już nie cofniemy. Zrobimy wszystko, żeby w kolejnych spotkaniach tych punktów nie tracić - mówi 22-latek. 

Prawy obrońca od wielu meczów jest żelaznym zawodnikiem podstawowej "jedenastki". Z Zagłębiem usiadł jednak na ławce i wszedł na boisko dopiero po przerwie. - Byłem gotowy na każdą decyzję trenera i nie byłem tym załamany. Teraz natłok spotkań jest duży i liczę się z tym, że nie będę grał w każdym spotkaniu. Do końca sezonu będę dawał z siebie wszystko na boisku - podkreśla.

W niedzielę kielczanie nie będą fawrorytem. W tym sezonie urwali już raz punkty "Kolejorzowi", bo w pierwszym meczu w Poznaniiu padł remis 0:0. Koronę uratował przed porażką VAR i świetne interwencje Marka Kozioła. 

- Rzeczywiście, Lech był stroną dominującą, zdobył nawet bramkę ręką, która została słusznie anulowana, ale my też mieliśmy kilka okazji z kontrataków. Nie udało się ich niestety wykorzystać. Teraz, w ostatnich spotkaniach, Lech również pokazuje, że ma duży potencjał w ofensywie. Jesteśmy w stanie się mu przeciwstawić, bo też mamy swoje atuty. Zrobimy wszystko, żeby Lech nie czuł się na naszym stadionie komfortowo i czuł presję. Postaramy się, aby komplet punktów został w Kielcach - podkreśla prawy obrońca Korony.

Niedzielne spotkanie Korony Kielce z Lechem Poznań rozpocznie się o godz. 18 na Suzuki Arenie.

fot: Maciej Urban


SPONSOREM RELACJI JEST MEETFIT - STUDIO TRENINGOWE

Wasze komentarze

Bacz2020-06-12 20:17:30
Trzeba też docenić atuty Lecha i je zneutralizować. Zwłaszcza ataki lewym skrzydłem i dośrodkowania od końcowej linii na 14-ty metr.

Projekt i wykonanie: CK Media Group