Muszę uspokajać takich delikwentów i grozić zakazami wyjazdowymi

06-03-2019 17:10,
Maciej Urban

Każde dziecko obecnie chciałoby być takim Robertem Lewandowskim, albo chociaż Krzysztofem Piątkiem. Także na kieleckich Orlikach nie brakuje biało-czerwonych trykotów z numerem „9”. Co więcej, również rodzicie chcieliby spełnienia marzeń swoich pociech. Co za tym idzie? Oczywiście rosnąca popularność szkółek piłkarskich. Na przykładzie Dziecięcej Akademii Piłkarskiej sprawdziliśmy m.in. dlaczego tak ważną rolę w szkoleniu dzieci mają rodzice, albo czym jest tajemniczy skrót „KOR”.

REKLAMA

Pracując z dziećmi i młodzieżą zwracacie szczególną uwagę na różnice między tworzeniem piłkarza, a tworzeniem zespołu.

Dawid Kukła (trener DAP): – Zgadza się. Ważnym aspektem działania każdej akademii piłkarskiej jest umiejętne zbilansowanie tworzenia piłkarza i zespołu. Szkółki powinny bardziej skupiać się na treningach indywidualnych. Dla przykładu, w mojej drużynie większość czasu treningowego spędzamy na walce jeden na jeden, czy technice indywidualnej. Jednak trochę mniejszy nacisk kładę na ćwiczenia, które są w stanie powiększyć zdolności taktyczne całego zespołu. Skupiam się na cechach technicznych, motorycznych, społecznych, taktycznych ale jednak indywidualnych.

Jesteś trenerem chłopców z 2010 roku, czyli obecnej grupy U-9. Czy to już odpowiedni czas na szukanie wśród nich napastników, obrońców, czy pomocników?

  Oni są dopiero na początku swojej piłkarskiej przygody. Podchodzimy do nich bardzo kompleksowo i po prawdzie to jeszcze nie jest moment na dobór dla nich konkretnej specjalizacji. Nie przypisujemy im twardo pozycji, na których mają występować. To bardzo ruchomy temat. Nie wiemy jeszcze, jaki jest zakres ich umiejętności. Oczywiście możemy oceniać potencjał rozwojowy, ale jeśli chodzi o konkrety przydane do przypisania pozycji, na to jest jeszcze za wcześnie.

Kiedy możemy zauważyć, że dziecko ma „papiery” na grę w piłkę?

– Nie jest to jasno powiedziane, bo talent może eksplodować w każdej chwili. Znamy przypadki, że dzieje się to bardzo późno, nawet w kontekście futbolu zawodowego. Choć w naszej akademii bacznie obserwujemy wszystkich zawodników, a tych zdradzających największy potencjał kierujemy do grup Top Talent. Dwa razy w roku organizujemy do nich testy ogólnosprawnościowe wraz z testami techniki piłkarskiej, ale pamiętamy także o elementach gry zespołowej. Testy to szansa awansu z grup rejonowych skupionych wokół największych kieleckich osiedli do wspomnianej Top Talent. Dzieciaki grające w grupach rejonowych raz w miesiącu spotykają się i grają między sobą mecze w ramach naszej ligi wewnętrznej. Oczywiście na tych spotkaniach obecni są także trenerzy Top Talent, którzy obserwują, podpatrują i wychwytują perełki, które w przyszłości mogą przejść do ich zespołów.

Ale z Top Talent można także spaść.

– Prawda. Działa to w obie strony. W ramach mojej drużyny prowadziłem dotychczas wyłącznie selekcję pozytywną, ponieważ miałem jeszcze trochę miejsca. To czterdzieści osób podzielonych na dwie kadry. Jednak w tym roku grupa mi się zapełniła i musiałem kilku chłopców pożegnać, żeby przyjąć innych – w mojej ocenie ciut lepszych.

Jak reagują rodzice?

– Na szczęście ze zrozumieniem. Staram się dużo rozmawiać z nimi na ten temat. Bo to nie do końca taka degradacja. Zawodnicy później są przeze mnie obserwowani.

Można wywnioskować, że skoro trzeba prowadzić selekcję, talentów piłkarskich w Kielcach nie brakuje.

– Jak najbardziej. Pokazują to wyniki przez nasze grupy, czy innych akademii, nawet na szczeblach ogólnopolskich. Moja drużyna radzi sobie bardzo dobrze i w zasadzie każdy turniej kończymy na podium. Ostatnie dwa tygodnie to wyprawy nieopodal Kalisza i Krzeszowic. W tych przypadkach dwa razy zajęliśmy pierwsze miejsce.

Jaki jest klucz do sukcesu w tworzeniu piłkarza?

– Trzeba skupić się na kilku aspektach. Budowanie pewności siebie, pewnej filozofii kreowania danego piłkarza, radości ze strzelania bramek, zdobywania medali, pucharów. Jednak dla mnie jako trenera sukcesy drużyny nie są najważniejsze. Nie jestem tak zwanym „wynikowcem”. Skupiam się na rozwoju piłkarzy. Oczywiście nie powiem, że wynik jest zupełnie nieistotny. Jest on po prostu drugoplanowy. Każde spotkanie gramy po to, żeby zająć jak najlepsze miejsce, ale kluczem do sukcesu jest zdobywanie doświadczenia, które jest z kolei okazją na wejście poziom wyżej.

Spotkałem się z opinią, że dzieci w ogóle nie powinny rywalizować, a wydarzenia sportowe powinny mieć charakter wyłącznie rozrywkowy – bez klasyfikacji, liczenia goli, presji. Czy to słuszne podejście?

– Rywalizacja jest pozytywna i potrzebna, ale musimy zachować balans między jednym, a drugim. Niestety, w Polsce jesteśmy we wszystkim ekstremalni. Jeśli  gramy na wynik, przemy na niego do maksimum. I w druga stronę. Ale tak naprawdę sukces to wypośrodkowanie tego. Są turnieje, w których klasyfikacja nie jest liczona – to dobre, bo zdejmuje z dzieci presję zewnętrzną – choć one i tak ulegają presji wewnętrznej narzuconej przez grupę. Zadaniem dorosłych, czyli rodziców i trenerów to ściąganie z nich niepotrzebnej presji i napięcia.

Jednak z życia znamy zgoła odmienne obrazki. Pokrzykujący sfrustrowani rodzice „wspierający” swoje pociechy wydaje się być normą przy każdej akademii piłkarskiej. A może jestem w błędzie i kieruję się stereotypami oraz mitami?

– Niestety nie. To nie jest mit, a wręcz nagminne zachowanie. Jako trenerzy uknuliśmy taki akronim KOR, czyli Komitet Oszalałych Rodziców. To osoby, które swoimi pokrzykiwaniami próbują wywrzeć jeszcze większą presję na dzieci, chcą podejmować za nie decyzje na boisku, co jest absolutnie niedopuszczalne. To zabija u młodego piłkarza to, co najważniejsze – umiejętność podejmowania odpowiednich decyzji w odpowiednim momencie.

Czyli rodzicie i trenerzy muszą ze sobą współpracować.

– Jak najbardziej. Futbol seniorski i sukces drużyny opierają się na korelacji piłkarzy ze szkoleniowcami. Tutaj dokładamy rodziców, a zatem działamy na liniach trenerzy – piłkarze, rodzice – piłkarze, trenerzy – rodzice. To bardzo skomplikowany proces budowania dobrze działającej drużyny. Co więcej, rodzice mają zdecydowanie największy wpływ na dzieci, bo spędzają z nimi więcej czasu niż my trenerzy. My z kolei niemal tyle samo czasu, co na trenowanie, poświęcamy na uświadamianie rodziców w ich roli w procesie tworzenia piłkarza. To ma mieć potem oddźwięk na ich zachowanie przed, w trakcie i po turnieju. Słuchają nas, aczkolwiek w tych najważniejszych starciach puszczają im emocje. Oczywiście wykręcają się hasłem „trenerze, emocje”. Muszę uspokajać takich delikwentów i grozić zakazami wyjazdowymi (śmiech).

Ale jak wspomniałeś, presja na dzieci narzucana jest często nie tylko przez rodziców, ale również trenerów.

– Zachowanie szkoleniowców na turniejach to bardzo ciekawe i różnorodne zjawisko. Niektórzy podczas meczów są bierni i spokojnie reagują na sytuacje boiskowe, inni zaś pokrzykują próbując wymusić na zawodnikach pewne decyzje. Robią to w dobrzej wierze, bo chcą uchronić swoich podopiecznych przed popełnieniem błędu. Ale czy robiąc to sprawią, że ci staną się lepszymi piłkarzami? Myślę, że nie. Każdy zawodnik, zanim wejdzie na wyższy poziom, musi popełnić masę błędów. Jeden zrobi ich siedem, drugi trzydzieści nim wykona coś poprawnie i często musi to wiązać się z trzydziestoma porażkami. Moim zadaniem, jako trenera, jest stworzyć dziecku warunki do popełnieniach wspomnianych trzydziestu błędów. Jeśli nie popełni ich jako dziewięciolatek, w meczach niemających dużego znaczenia w kontekście globalnym, popełni je w wieku 18 lat, podczas testu do dobrego klubu.

REKLAMA

Jak się okazuje, w Kielcach i całym regionie nie brakuje szans na sprawdzenie swoich możliwości. To nie tylko treningi w akademiach, ale też liczne turnieje.

– Najważniejsze są rozgrywki organizowane przez ŚZPN, czyli rozgrywki ligowe, w których udział biorą udział już dzieci w wieku siedmiu lat. Naszym największym sukcesem jest mistrzostwo województwa, które zdobyła drużyna z rocznika 2009. Mamy tez kilka miejsc na podium. Innymi takimi rozgrywkami jest na przykład Puchar Prezesa ŚZPN, jaka jest zimową i zarazem halową wersją wcześniej wspomnianych rozgrywek.

Wspomniałeś też o tym, że jako Dziecięca Akademia Piłkarska macie swoją wewnętrzną ligę.

– Nasza liga piłkarska to projekt, który powstał z myślą o grupach rejonowych, ponieważ tylko one biorą w nich udział. To wyjście naprzeciw oczekiwaniom całego środowiska naszej akademii. Grają trzy roczniki. Dziecięca liga powstała z myślą o rozwoju naszych zawodników, jak również smaczku emocji. Szczególnie, że najlepszym trenerem jest przeciwnik – to on weryfikuje umiejętności; jeśli słabo dryblujesz, tracisz piłkę. Jeżeli źle podasz, będzie przechwyt itd.

Jak dzieciaki radzą sobie z porażkami?

Różnie. Jedne bardzo przeżywają, inne podchodzą do tego w bardzo luźny sposób, bo dla nich to po prostu dobra zabawa. Każde dziecko reaguje inaczej. Jedno potrzebuje presji, udawadniania swoich możliwości, inne woli podejścia bez „ciśnienia” dzięki czemu później będzie mu łatwiej grać w sytuacjach stresogennych.

Celem akademii jest chyba nie tylko rozwój piłkarski, ale również wpajanie dziecku pewnych przyzwyczajeń.

– To prawda. Chcemy pokazać, że sport jest dla każdego, a miejsce dla niego w naszym życiu jest bardzo ważne. Branie udziału w rozgrywkach, dbanie o sobie może mieć pozytywne aspekty w kwestii zdrowia, dobrego samopoczucia.

Sport to także nauczenie dzieciaków dyscypliny? Po takich treningach w akademii są bardziej skłonne do słuchania rodziców?

– Czy bardziej słuchają rodziców? Na pewno słuchają trenera, który jest dla nich postacią o dużym autorytecie. Miałem już takie przypadki, że dzieci nie chciały jeść warzyw podczas obiadu. Jeden SMS o tym, jaka to ważna jest zbilansowana dieta i dzieciak z miejsca potrafił wsunąć cały talerz brokułów (śmiech). 

Potrzebujemy autorytetów.  

– Jak najbardziej. My trenerzy też ich mamy. Piłka nożna to sport zhierarchizowany, gdzie rola liderów i trenerów jest bardzo ważna.

Ponoć w Serie A szkoleniowcy cenią sobie naszych piłkarzy m.in. ze względu na respekt w stosunku do trenera.

– To nie tylko cecha młodych sportowców w naszym kraju. Miałem taką sytuację w hali przy ulicy Warszawskiej. Po mojej grupie siedmiolatków wchodzili szczypiorniści PGE VIVE. Kilku z nich przyszło 20 minut wcześniej, ale zanim weszli na salę, zapytali „panie trenerze, czy możemy sobie tam na boczku trochę się porozgrzewać?”. To pokazuje, że polscy zawodnicy, nawet z najwyższego światowego poziomu, szanują zawód trenera.

Rozmawiał Maciej Urban

fot. Maciej Urban

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Rozgrywający Industrii Kielce i reprezentacji Polski Michał Olejniczak przeszedł operację kolana. Zabieg został wykonany w Szpitalu Rehasport w Poznaniu przez dr. hab. n. med. Tomasza Piontka i – jak poinformował klub – przebiegł zgodnie z planem.
Rozlosowano pary pierwszej rundy STS Pucharu Polski. Ekstraklasową Koronę Kielce czeka wyjazdowe starcie z Widzewem Łódź. Z kolei trzecioligowe rezerwy zespołu zagrają na własnym obiekcie przeciwko Radomiakowi Radom.
Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z liderującą w tabeli Legią Warszawa.
W 3. kolejce sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Legią Warszawa. – Jeszcze bardziej się „dotarliśmy” i mam nadzieję, że przyniesie to pozytywne skutki – powiedział przed spotkaniem Xavier Dziekoński, bramkarz „żółto-czerwonych”.
W 3. kolejce sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Legią Warszawa. – Jednym z jej największych atutów są stałe fragmenty gry, ponieważ to zespół potrafiący je wykorzystywać – powiedział przed spotkaniem Jacek Zieliński, trener „żółto-czerwonych”.
Rozegrano mecze rundy wstępnej STS Pucharu Polski sezonu 2026/2027. Jedenaście zespołów uzupełniło grono uczestników I rundy zmagań o krajowy puchar.
Dobrą wiadomość dla kibiców Industrii Kielce przekazał TVP Sport. Wszystkie mecze kieleckiego zespołu podczas przedsezonowego turnieju ICT Cantabria Infinita w hiszpańskim Santander będzie można oglądać na TVPSPORT.PL oraz w aplikacji TVP Sport.
Industria Kielce przygotowała wyjątkowe wydarzenie dla swoich najwierniejszych kibiców. W sobotę od godziny 10.00 w Hali Legionów odbędzie się otwarty trening zespołu, a po jego zakończeniu zaplanowano wspólnego grilla z zawodnikami. Wstęp na wydarzenie będą mieli wyłącznie posiadacze karnetów na sezon 2026/2027.
Reprezentanci Polski zdobyli dwa medale podczas indywidualnej rywalizacji podczas Mistrzostw Europy w Bilard Heyball rozgrywanych w Kielcach. Radosław Babica został wicemistrzem Starego Kontynentu, przegrywając po niezwykle emocjonującym finale z Lee Stephensem 5:6, natomiast Dalia Alska wywalczyła brązowy medal w turnieju kobiet.
Korona Kielce interesuje się Bogdanem Viunnykiem z Lechii Gdańsk. Ukraiński ofensywny pomocnik ma za sobą dwa udane sezony w Ekstraklasie, a według informacji Trojmiasto.pl do transferu może dojść po złożeniu przez „żółto-czerwonych” wyższej oferty.
W dniach 1–3 sierpnia na torze w Pruszkowie odbyły się Mistrzostwa Polski Elity w Kolarstwie Torowym, na których nie zabrakło reprezentantów województwa świętokrzyskiego. Zawodnicy z MKS Cyclo Korona Kielce oraz Świętokrzyskiej Fundacji Sportu Daleszyce walczyli z krajową czołówką, wywalczając kilka bardzo wartościowych lokat.
Piłkarze Korony Kielce wypożyczeni do innych klubów w pierwszych kolejkach rozgrywek zgromadzili premierowe minuty na boiskach od 3. Ligi aż po zaplecze Ekstraklasy. Część z nich miała powody do zadowolenia po pewnych wygranych, dla innych był to wymagający debiut w nowych klubach.
Korona Kielce opublikowała ważny komunikat dla kibiców wybierających się na sobotni mecz z Legią Warszawa. Klub poinformował, że przed wejściem na Exbud Arenę zostanie przeprowadzona dwuetapowa kontrola biletów, dlatego apeluje o wcześniejsze przygotowanie odpowiednich dokumentów.
Łączna frekwencja podczas 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 109 624 widzów.
Druga seria spotkań PKO BP Ekstraklasy przyniosła kibicom mnóstwo emocji, obfitując w efektowne powroty z dalekiej podróży oraz pojedynki trzymające w napięciu do ostatnich minut.
Prawdziwy festiwal strzelecki i gigantyczne emocje towarzyszyły inauguracji nowego sezonu Betclic 3. Ligi w Jędrzejowie. Przebudowana przed sezonem Korona II Kielce stoczyła szalony pojedynek z miejscowym Naprzodem.
Przed Koroną Kielce dwa bardzo ważne wydarzenia z udziałem kibiców. Najpierw „żółto-czerwoni” zainaugurują domowe występy w nowym sezonie, a już tydzień później czeka ich drugi ligowy wyjazd.
Pomocnik Adam Chojecki w sezonie 2026/2027 będzie występował w barwach Resovii Rzeszów. 21-letni gracz został wypożyczony z Korony Kielce do drugoligowego klubu.
Piłkarze Korony Kielce kontynuują przygotowania do hitowego starcia z Legią Warszawa. W piątek, 31 lipca, „żółto-czerwoni” odbyli otwarty dla mediów trening przy ul. Kusocińskiego. Zajęcia miały lżejszy charakter i były poświęcone przede wszystkim doskonaleniu stałych fragmentów gry.
W piątkowe przedpołudnie piłkarze Korony Kielce odbyli otwarty trening na boisku treningowym przy ul. Kusocińskiego. Po zajęciach z dziennikarzami spotkał się obrońca „żółto-czerwonych”, Bartłomiej Smolarczyk, który mówił o przygotowaniach do meczu z Legią Warszawa, wpływie przełożonego spotkania z Górnikiem Zabrze oraz pracy nad stałymi fragmentami gry.

Departament Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy zmienił termin wyjazdowego meczu 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korony Kielce z Widzewem Łódź.
Korona Kielce poznała termin rozegrania domowego meczu 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Motorem Lublin.
Korona Kielce sonduje możliwość pozyskania dwóch czołowych zawodników Lechii Gdańsk. Jak poinformował na portalu X dziennikarz Sebastian Staszewski, kielecki klub chciałby wykupić ze spadkowicza z PKO BP Ekstraklasy słowackiego napastnika Tomáša Bobčeka oraz ukraińskiego pomocnika Ivana Żelizkę. Problemem pozostają jednak oczekiwania finansowe Lechii.
Mateusz Głowiński najbliższy sezon spędzi w Zniczu Pruszków. 20-letni napastnik odchodzi z Korony Kielce na zasadzie wypożyczenia, do klubu w którym będzie miał szansę na regularne występy w Betclic 2 Lidze.
Korona Kielce konsekwentnie realizuje strategię opartą na rozwoju młodych piłkarzy. Pierwszy profesjonalny kontrakt z klubem podpisał 17-letni bramkarz Franciszek Panek, który został także włączony do kadry pierwszego zespołu. To jednak tylko jedna z kilku ważnych decyzji personalnych ogłoszonych w ostatnich dniach przez Akademię Korony.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group