Nie chcemy robić wrażenia, że tylko narzekamy. Ale problemy są

27-10-2017 20:47,
Redakcja

Nie tylko Adnan Kovacević narzeka na uraz po pucharowym meczu z Zagłębiem Lubin. Również Ivan Jukić zmaga się z kontuzją i nie wiadomo, czy będzie mógł wystąpić w kolejnym, poniedziałkowym spotkaniu z Lechią Gdańsk. – Ivan nie może w tej chwili nadepnąć na nogę. W przypadku obu tych piłkarzy więcej będziemy mogli jednak powiedzieć dopiero w sobotę – wyjaśnia Gino Lettieri, trener Korony Kielce.

Włoski szkoleniowiec z kieleckimi mediami spotkał się w piątkowy wieczór, prosto po opuszczeniu autokaru, gdy zespół wrócił z Lubina. Podróż trwała dłużej, niż planowano, stąd opóźnił się także briefing prasowy.

REKLAMA

Za Koroną świetny (pomimo wielu problemów) występ na stadionie Zagłębia. Przed – bardzo trudne wyzwanie w Gdańsku. – Jedziemy po to, żeby wygrać. To nie będzie żaden mecz towarzyski. Walczymy o komplet punktów – zaznacza na początku trener Korony. – Ale nie będzie łatwo. Problemem nie jest analiza, bo jesteśmy dobrze przygotowani. Mam tylko mało zawodników gotowych do gry. Dodatkowo dzisiaj spędziliśmy 9 godzin w autokarze, co też sprawy nie ułatwia.

Dobrą wiadomością dla Włocha jest fakt, że do składu wracają Mateusz Możdżeń i Jakub Żubrowski, którzy w Lubinie pauzowali za żółte kartki. – O ile nie rozchorowali się przed ten dwa dni, gdy nas nie było w Kielcach – uśmiecha się Lettieri. W stolicy województwa świętokrzyskiego został też Ken Kallaste. – Miał odbyć trening w drużynie juniorów, ale jeszcze nie mam precyzyjnych informacji na temat jego formy – dodaje.

W gronie kontuzjowanych wciąż jest także Jacek Kiełb, który także ostatnie dni spędził w Kielcach. – Miał badania, ale nic w nich nie wyszło. Jeszcze do końca trudno powiedzieć mi, co z nim. Proszę o cierpliwość, jutro będę mądrzejszy – przekonuje Lettieri.

W Lubinie niepodważalnym MVP spotkania został Bartosz Rymaniak, który z konieczności w trakcie meczu został przesunięty na pozycję środkowego pomocnika. W nowej roli zagrał wybornie. Czy włoski szkoleniowiec planuje częściej wykorzystywać taki wariant? – Przede wszystkim potwierdzam, że zagrał bardzo dobrze. Wszystkie opcje są otwarte. Już na treningach Bartek pokazywał, że może tam grać z powodzeniem. Pytanie tylko, czy będzie chciał, bo przecież na tej pozycji musi dużo więcej pracować, niż na prawej obronie – śmieje się Lettieri.

W poniedziałek Korona zagra z Lechią w Gdańsku. Początek spotkania o godz. 18.

fot. Krzysztof Porębski / PressFocus

Wasze komentarze

ryman2017-10-27 22:52:54
co jest koleś? tyle razy w ryło, że słaby z lubinie, słaby w craxie, a u nas....no służy mu klimat, szacun dla niego.
Luker2017-10-27 23:36:22
Jak w Gdańsku nie będzie kompletu punktów, to kaplica. Tabela jest taka, że już ostatni remis zrzucił Koronę o dwa miejsca w dół. Kolejna strata punktów oznacza dno.
polscy seziowie...2017-10-28 11:50:28
Gdy Jukić był faulowany (ostre nadepnięcie) przez zawodnika Zagłębia, to sędzia nawet żółtej kartki za to nie dał...
obserwator2017-10-28 14:09:30
Będzie dobrze,więcej optymizmu panowie kibice.Przestancie narzekać, a zacznijcie w swoich opiniach dodawać naszym piłkarzom więcej pociechy , a mniej dołowania. Nie jest źle,a będzie jeszcze lepiej. W poniedziałek z Gdańska trzy punkty jadą do Kielc.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group