Kielce ponownie w drugiej lidze koszykarzy!

09-05-2016 22:59,
Michał Filarski

Koszykarze Calipers Kielce wywalczyli historyczny awans do drugiej ligi. Wystarczyło do tego drugie miejsce na turnieju finałowym w Tarnowie Podgórnym. Gorzej poszło koszykarzom AZS-u Politechniki Świętokrzyskiej-Galerii Echo, którzy w Opolu nie zdołali znaleźć się w najlepszej dwójce. Mimo końcowej porażki miniony sezon był dla akademików bardzo udany.

Druga liga znowu w Kielcach

Podopieczni Grzegorza Kija najważniejsze mecze sezonu rozgrywali w Wielkopolsce - gospodarzem turnieju finałowego było Tarnowo Podgórne, a przeciwnikami Calipers Drogbruk Kalisz, Hutnik Warszawa i gospodarze Tarnovia Basket. Pierwszy mecz kielczanie grali z zespołem ze stolicy i już sam początek pokazał, że nie będzie łatwo. Pierwsza kwarta zakończyła się zwycięstwem Hutnika 14:3. Mimo tak fatalnego początku "calipersi" nie poddali się i z każdą minutą zbliżali się do rywali, by w końcówce wyjść na prowadzenie, którego nie oddali do końca meczu ostatecznie wygrywając 64:57. W drugim spotkaniu Tarnovia niespodziewanie uległa Kaliszowi.

Sobotnie spotkanie Calipers z Kaliszem miało podobny przebieg. Podopieczni Grzegorza Kija długo przegrywali, a inicjatywę przejęli w drugiej połowie. Jeszcze na początku czwartej kwarty był remis, wtedy jednak gorę wzięło doświadczenie. Wysoko wygrana ostatnia część meczu zdecydowała o wygranej w całym spotkaniu 70:56. W drugim sobotnim meczu Tarnovia pokonała Hutnik i zachowała szansę na awans do II ligi, choć tak naprawdę szansę miały wciąż wszystkie cztery zespoły.

Pierwszy z tego grona odpadł Hutnik, który w porannym niedzielnym meczu nie sprostał Kaliszowi. Przegrał zaledwie punktem, a to oznaczało, że Tarnovia musiała pokonać Calipers - praktycznie pewnych awansu. I ta pewność nieomal nie zgubiła kielczan - gospodarze od początku osiągnęli sporą przewagę, która na początku czwartej kwarty sięgnęła 20 punktów. Zrobiło się niebezpiecznie (25 punktowa przegrana Calipers eliminowała ich z gry), ale wtedy sprawy w swoje ręce wziął Paweł Bacik. Dwie trafione trójki uspokoiły zapędy gospodarzy i pozwoliły dokończyć mecz z bezpieczną przewagą. Ostatecznie Tarnovia pokonała Calipers 70:52 i to właśnie te zespoły mogły cieszyć się z awansu do II ligi. Mieliśmy też dodatkowy kielecki akcent, ponieważ szkoleniowcem Tarnovii jest Maciej Dudzik, syn trenera Politechniki Świętokrzyskiej Stanisława.

Politechnika bez awansu...

Dudzik senior walczył ze swoją drużyną w turnieju finałowym w Opolu, gdzie za rywali mieli Gryf Goleniów, Truso Elbląg i gospodarzy Politechnikę Opolską. Młoda drużyna Politechniki Świętokrzyskiej do Opola przyjechała osłabiona brakiem podstawowego centra Bartłomieja Pobochy, który co prawda był z drużyną, ale mógł ją jedynie wspierać z ławki rezerwowych. Z gry wykluczyła go poważna kontuzja kolana. W pierwszym meczu kielczanie spotkali się z ekipą Gryfa Goleniów.

I otwarcie turnieju mieli bardzo dobre. Po pierwszych 10 minutach akademicy prowadzili 15:11, a świetnie grał Alan Jaworski, który dobrą grę kontynuował również w drugiej kwarcie i głównie dzięki niemu mecz wciąż był bardzo wyrównany. Do przerwy AZS przegrywał jedynie 28:30, a aż 20 punktów na swoim koncie miał kapitan kielczan.

To zapowiadało duże emocje w decydujących momentach meczu. Niestety w trzeciej kwarcie w kilka minut wszystko się posypało, a Gryf dzięki świetnym akcjom Wojciech Złotego (na swoim koncie ma ponad 70 spotkań w ekstraklasie) momentalnie odjechał na kilkanaście punktów. Zaskoczeni akademicy nie byli w stanie odrobić strat, mniej skuteczny był już Jaworski i ostatecznie ulegli Gryfowi 53:71. Kielczanie czuli po meczu niedosyt, ponieważ przy lepszej skuteczności byli w stanie toczyć wyrównaną walkę do ostatniej minuty. A tak w sobotę czekał ich najważniejszy mecz z gospodarzami z Opola.

Akademickie derby Politechnik rozpoczęły się od twardej walki. Po czterech minutach na tablicy świetlnej był wynik 2:2. Wtedy jednak kilka kontrowersyjnych przewinień graczy z Kielc odgwizdali sędziowie, a gracze Opola skutecznie egzekwowali rzuty wolne. To zdecydowało, że prowadzili 17:7. W drugiej kwarcie obraz gry nie uległ zmianie i do przerwy gospodarze prowadzili 33:20. Fatalnie wyglądała skuteczność z gry. W szatni akademicy powiedzieli sobie, że gorzej rzucać nie można i rzeczywiście sprawdziło się. Trzecia kwarta to pokaz szybkiej, efektownej koszykówki z obu stron. Mecz toczył się praktycznie punkt za punkt i naprawdę mógł się podobać kibicom. W tej części gry oba zespoły zdobyły łącznie aż 51 punktów. Wciąż jednak na kilkunastopunktowym prowadzeniu byli gospodarze z Opola. Kielczanie nie poddawali się i w ostatniej kwarcie mocno podgonili koszykarzy Weegree AZS. W pewnym momencie po celnych trójkach Alana Jaworskiego i Łukasza Pawlaka przewaga zmalała do ośmiu punktów. Chwilę później kolejną trójką popisał się skrzydłowy opolon Grzegorz Sawicki i uciszył głośną ławkę AZS-u. Ostatecznie Weegree AZS PO pokonał AZS PŚk 81:67. Mimo porażki podopieczni Stanisława Dudzika zachowali matematyczne szanse na awans. Świetne zawody w drużynie z Kielc oprócz Alana Jaworskiego rozegrali Hubert Banasik i walczący jak lew o każdą piłkę Szymon Żaba-Żabiński (12 punktów i 7 zbiórek)

W niedzielę, by myśleć o awansie "wystarczyło" pokonać Truso 27 punktami i liczyć na trzecią wygraną Gryfa. Niestety okazało się to za trudne dla przetrzebionych kontuzjami graczy Politechniki. W ostatnim meczu zabrakło nie tylko Pobochy, ale też Patryka Pękalskiego i narzekającego na ból w kolanie Michała Ziemskiego. Na dodatek z kontuzją grał lider kielczan Alan Jaworski. Osłabień było zbyt dużo, by myśleć o wygranej z doświadczoną ekipą Truso. Mimo to akademicy walczyli do samego końca, a świetnie kontuzjowanych kolegów zastąpili Maciej Białek (17 punktów i 6 asyst) oraz Łukasz Pawlak - 16 punktów. Ostatecznie ulegli Truso 62:79, a w drugim meczu Gryf wygrał po raz trzeci i przypieczętował awans do II ligi. Z drugiego miejsca awans wywalczył Elbląg.

... ale z nadziejami

Mimo trzech porażek akademicy wracali do Kielc w dobrych humorach. Niedosyt na pewno był, ale wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, jak dobry był to sezon dla akademików. Przecież przed rozpoczęciem rozgrywek mało kto dawał jakiekolwiek szanse odmłodzonej drużynie Politechniki. A oni zadziwili wszystkich długo liderując w III lidze, pokonując w derbach Kielc Calipers i wreszcie awansując do baraży. Drugie miejsce na turnieju półfinałowym w Chełmnie i awans do decydujących gier był potwierdzeniem świetnej pracy, którą wykonali w tym sezonie młodzi koszykarze Politechniki Świętokrzyskiej.

- Oceniając cały sezon mogę tylko w samych superlatywach wyrażać się o moich zawodnikach. W przekroju całego sezonu chłopaki podnosili swoje umiejętności, w porównaniu z początkiem sezonu zdecydowanie podniosła się kultura gry - zarówno w ataku, jak i w obronie - podsumował postawę swoich zawodników trener Stanisław Dudzik.  Przy okazji wskazując, że w finałach decydującą okazała się siła fizyczna. - Tutaj w Opolu było to bardzo widoczne, na tym polu przegrywaliśmy z rywalami. Ale tak naprawdę do zwycięstw brakowało niewiele, wszystkie drużyny tutaj były po prostu dużo bardziej doświadczone. W naszym zespole średnia wieku to 21 lat i wszystko jeszcze przed tymi młodymi zawodnikami. Jeśli będą dobrze pracować to jest duża szansa, by stworzyć zespół na lata i walczyć o jeszcze wyższe cele - mówi i dodał - Z każdym meczem ta drużyna dojrzewała, pokazała, że stać ją na wiele. A dzięki nabraniu doświadczenia na takich turniejach na pewno jeszcze nie raz pokaże co potrafi - zakończył optymistycznie trener Politechniki Stanisław Dudzik.

fot. Tarnovia Basket

Wyniki Calipers:

Calipers Kielce – Hutnik Warszawa 64:57 (3:14, 20:20, 15:8, 26:15)

Calipers: Lewandowski 19 (3x3), Rzońca 12, Fąfara 11 (1x3), Borowicki 8 (1x3), Miernik 6, Bacik 3, Busz 3, Strzałka, Łuczyński.

Calipers Kielce – DrogBruk Kalisz 70:56 (12:18, 18:17, 14:9, 26:12)

Calipers: Lewandowski 20, Busz 13, Bacik 10, Fąfara 9, Rzońca 9, Miernik 4, Strzałka 3, Łuczyński 2, Borowicki

Calipers Kielce – Tarnovia Tarnowo Podgórne 52:70 (13:19, 12:21, 16:15, 11:15)

Calipers: Bacik 12 (2x3), Busz, 11 (3x3), Rzońca 9, Lewandowski 6 (2x3), Fąfara 6 (1x3), Łuczyński 3, Borowicki 3, Miernik 2.

Wyniki Politechniki:

Gryf Goleniów - AZS Politechnika Świętokrzyska - Galeria Echo Kielce 71:53 (11:15, 19:13, 25:9, 16:16)

AZS PŚk: Jaworski 23(2x3), Pawlak 11 (1x3), Ziemski 7 (1x3), Drogosz 6, Kowalski 2 oraz Banasik 2, Białek 2, Żaba-Żabiński, Pękalski, Kobiec.

AZS Politechnika Opolska - AZS Politechnika Świętokrzyska -Galeria Echo Kielce 81:67 (17:7, 16:13, 28:23, 20:24)

AZS PŚk: Jaworski 24(4x3), Drogosz 8, Ziemski 6, Kowalski 4, Pawlak 4(1x3) oraz Żaba-Żabiński 12, Banasik 8(2x3), Białek 1.

AZS Politechnika Świętokrzyska Galeria Echo Kielce – Truso Elbląg 62:79 (13:23, 14:21, 18:19, 17:16)

 

AZS PŚk: Pawlak 16(2x3), Drogosz 8, Jaworski 7(1x3), Kowalski 5, Banasik 3 oraz Białek 17, Żaba-Żabiński 6, Kobiec.

Wasze komentarze

kibic2016-05-10 09:55:03
brawo dla Calipers, ale ciekawe co dalej? Politechnika też ma ciekawy młody skład i perspektywy, może w końcu coś w Kielcach się ruszy z koszykówką...
haha2016-05-10 12:26:48
śmieszne to
Jerzy2016-05-10 20:18:02
Czytając artykuł można odnieść wrażenie, że to Politechnika wiedzie prym w Kielcach jeśli chodzi o koszykówkę, a brak awansu można zrzucić na kontuzje... prawda jest jednak trochę inna. 40pkt przewagi w derbach Kielc mówi samo za siebie!!! Gratulacje dla Calipers za awans oraz Politechniki za udany sezon!!!
azs2016-05-10 21:13:36
@Jerzy ok, ale nie zapominajmy o pierwszym meczu w grudniu, w którym Politechnika wygrała z Calipers... W meczach było 1-1, natomiast niezaprzeczalnie Calipers dysponowali dużo bardziej doświadczoną ekipą, ich awans do II ligi nie był aż taką niespodzianką, awans Politechnki do finałów już tak.
wróżbita_Maciej2016-05-10 21:51:12
...jeśli sprawdzą się przepowiednie to Politechnika będzie wiodła prym w Kielcach, bo Calipers odejdą do Jędrzejowa...
sladY2016-05-11 08:32:58
Nie ma to jak pisać o drużynie która awansowała 3 zdania, a tej która Nie awansowała 5 razy tyle heh
do_siadY2016-05-11 13:07:17
@siadY nie ma to jak narzekać, że ktoś napisał 3 zdania, a samemu nic nie zrobić heh
Niezdziwciesie2016-05-12 18:24:59
Ciekawe kto będzie do tego Jędrzejowa dojeżdżał.
zZz2016-06-25 12:38:48
No i co dalej. Zostają w Kielcach? Przenoszą się do Jędrzejowa. Jakieś zmiany w zespole?

Ostatnie wiadomości

Na co stać Koronę Kielce? Na to pytania szukali odpowiedzi uczestnicy audycji Punkt Widzenia Radia Kielce. Wśród gości Rafała Szymczyka znalazł się nasz dziennikarz, Maciej Urban.
Dziś, tj. piątek 27 stycznia, rusza runda rewanżowa PKO Ekstraklasy. Korona Kielce na boisko wróci w niedzielę, kiedy zmierzy się w Warszawie z Legią. Do ekipy złocisto-krwistych dołączyło tej zimy pięciu nowych graczy. Czy będzie można określić ich mianem wzmocnień? Murawa zweryfikuje. Na papierze jest obiecująco, ale bez szału.
Ferie z Koroną Kielce? Klub wychodzi naprzeciw najmłodszym kibicom, którzy 6 lutego będą mogli obejrzeć spotkanie z Cracovią na Suzuki Arenie za symboliczną złotówkę.
Syn Jakuba Kotarzewskiego, byłego piłkarza i wychowanka Korony Kielce, walczy o normalne życie. Leoś zmaga się z niezwykle rzadką chorobą genetyczną [link do zbiórki].
W pierwszych dniach lutego w stolicy województwa świętokrzyskiego odbędą się Mistrzostwa Świata w Bilard 9 bil. Do Kielc przyjedzie 128 najlepszych bilardzistów z aż sześciu kontynentów i choć turniej jest bardzo mocno obsadzony, niemałe szanse na sukces mają reprezentanci Polski.
To już ostatnie odliczanie. Korona Kielce lada moment wróci do gry. Na pierwszy ogień ogromne wyzwanie, bo mecz z Legią Warszawa i początek wyboistej drogi po utrzymanie. – Bardzo fajny okres przygotowawczy za nami. Był to ciężki czas. Dużo pracy zostało wykonane. Wszystko zweryfikuje boisko. Ale kim byśmy byli, jeśli nie podejmiemy rękawic – mówi Jacek Kiełb.
Do inauguracji rundy wiosennej coraz bliżej. Korona Kielce rozpocznie rywalizację w niedzielę meczem z Legią Warszawa. – Nie mogę się już doczekać. Chcę zobaczyć na co stać nasz zespół – mówi przed spotkaniem Kamil Kuzera.
Korona Kielce już w najbliższą niedzielę zainauguruje rundę wiosenną meczem w Warszawie z Legią. Kto wsiądzie do autokaru z kursem do stolicy, a kogo zabraknie przy Łazienkowskiej?
Spekulacje krążące po mediach w ostatnich dniach znalazły swoje potwierdzanie. Korona Kielce zakontraktowała nowego zawodnika. Jest nim 30-letni rumuński lewy obrońca, Marius Briceag.
Industria Kielce walczy o przetrwanie, ale czas potrzebny na poszukiwanie nowego sponsora tytularnego, który byłby w stanie dźwignąć klub z kryzysu, nieubłaganie się kończy. Nie dziwi więc fakt, że wielu zawodników i sztab trenerski otrzymali oferty pracy od innych europejskich zespołów. – Oczywiście, otrzymujemy oferty, ale nie zamierzamy zabierać głosu w ich temacie – mówi dla Radia eM Kielce szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich, Tałant Dujszebajew.
SiejoTV, a więc autorski projekt, Michała Siejka, byłego pracownika Korony Kielce i twórcy Korona TV, szykuje ciekawy materiał. Pod ostrzałem pytań kielczanina stanie prezes żółto-czerwonych, Łukasz Jabłoński.
Czas nie jest sprzymierzeńcem Industrii Kielce. Klub od kilku miesięcy żyje na krawędzi. Poszukiwania nowego sponsora wydają się ciągnąć w nieskończoność donikąd. Granicznym terminem, kluczowym dla przyszłości mistrzów Polski, jest przełom stycznia i lutego. Dalsza stagnacja będzie oznaczała wykruszanie się kadry zawodników, którzy mają na stołach oferty od nowych pracodawców.
Choć w kolejnej fazie rozgrywek nie zameldowali się Polacy, na brak emocji podczas odbywających się mistrzostw świata nie można będzie narzekać. Zwłaszcza jeśli jest się fanem Industrii Kielce, gdyż o półfinał powalczy aż ośmiu jej szczypiornistów.
– Jedynym podmiotem szkolącym młodzież, który znajduje się w oficjalnych strukturach naszego klubu jest Akademia Korona – czytamy oświadczeniu zarządu Korony Kielce. Żółto-czerwoni błędnie są łączeni z niezależnym tworem, jakim jest szkółka KKP Korona.
Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej wkraczają w decydującą fazę. W miniony poniedziałek poznaliśmy komplet par ćwierćfinałowych. O awans do strefy medalowej powalczy siedmiu zawodników Industrii Kielce w szeregach trzech reprezentacji.
Przerwa, przerwa i po przerwie. Korona Kielce wraca na boiska PKO Ekstraklasy. Industria walczy o życie, a jej zawodnicy o mistrzostwo świata. To tematy przewodnie programu Cały Ten Sport, Radia eM, z udziałem Maciej Urbana oraz Michała Gajosa z portalu CKsport.pl.
Tuż przed wznowieniem rundy wiosennej w PKO Ekstraklasie Korona dopięła kolejny ruch kadrowy. Z kielczanami pożegnał się Adam Frączczak, który w listopadzie tamtego roku został wystawiony przez klub na listę transferową.
Jak informuje dziennikarz Meczyków Tomasz Włodarczyk, Korona Kielce ma pozyskać tej zimy jeszcze jednego zawodnika. Jest nim lewy obrońca, Marius Briceag.
Wielkimi krokami przybliżamy się do bilardowych mistrzostw świata, które już 1-5 lutego będą miały miejsce w Kielcach. To najważniejsza globalna impreza w tej dyscyplinie, a splendoru dodaje jej fakt, że będzie ona realizowana przez organizację Matchroom, a następnie transmitowana w największych sportowych platformach streamingowych jak DAZN, czy Sky Sports.
Reprezentacja Polski wygrała w swoim ostatnim meczu mistrzostw świata z kadrą Iranu 26:22. W szeregach biało-czerwonych zagrało czterech szczypiornistów Industrii Kielce.
Reprezentacja Polski już o godz. 18 zmierzy się w ostatnim meczu mistrzostw świata z kadrą Iranu. To koniec ery Patryka Rombla?
Udany powrót na parkiet podopiecznych Pawła Tetelewskiego. Suzuki Korona Handball pokonała KPR Marcovię Radzymin 35:34. Jednak, jak wskazuje wynik, nie obyło się bez nerwów.
Korona Kielce dała pozytywny sygnał przed startem rundy wiosennej PKO Ekstraklasy. Podobnie jak jej najlepszy strzelec, Jakub Łukowski, który wpisał się na listę strzelców w ostatnim meczu kontrolnym tej zimy przeciwko Bruk-Bet Termalice (2:1).
Korona Kielce wygrywa mecz kontrolny z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza 2:1. – Za nami bardzo ciężki okres przygotowawczy, podczas którego wykonaliśmy dużo pracy. Dziś było jeszcze wolno, ale w końcu potrafiliśmy się wkręcić w mecz – zauważa trener Kamil Kuzera.
Sporo radości dali nam w piątek Biało-Czerwoni, którzy pewnie rozprawili się z Czarnogórą 27:20 podczas odbywających się w Polsce i Szwecji mistrzostw świata. Pozostaje pytanie, jak ten mecz będzie wspominał Arkadiusz Moryto, który w pierwszej połowie ujrzał czerwoną kartkę.
Wielkimi krokami zbliża się powrót Korony Kielce do PKO Ekstraklasy. Na tydzień przed pierwszym meczem żółto-czerwoni zmierzyli się na własnym terenie z pierwszoligową Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Kielczanie, po trudnej rywalizacji, wygrali 2:1.
29 stycznia Korona Kielce wróci do gry w PKO Ekstraklasie. Przed beniaminkiem niezwykle karkołomne zadanie, aby utrzymać najwyższą klasę rozgrywkową w stolicy województwa świętokrzyskiego. Głos przed rozpoczęciem rundy zabrali również kibice żółto-czerwonych w oficjalnym oświadczeniu.
Biało-Czerwoni przystąpili do tego spotkania tak, jakby porażek z Francją, Słowenią i Hiszpanią po prostu nie było. Zmotywowani Polacy pokonali na parkiecie krakowskiej Tauron Areny Czarnogórę 27:20. Bohaterem tej rywalizacji byli szczypiorniści Industrii Kielce, a zwłaszcza fenomenalny Mateusz Kornecki.
Reprezentacja Polski, po przegranym meczu z kadrą Hiszpanii, straciła szanse na awans do ćwierćfinału mundialu. Turniej trwa jednak dla nich dalej. W piątek starcie z Czarnogórą, której barw broni Branko Vujović.
ŁKS Łagów upada. A wraz z nim szanse świętokrzyskiej piłki na powrót do rozgrywek centralnych i wyjście z okrutnego marazmu, w jakich znalazł się miejscowy futbol.

Copyright © 2023 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group