Będzikowski: Czapki z głów przed Krzyśkiem Lijewskim, że zagrał z Norwegią

24-01-2016 22:19,
Wojciech Staniec

- Nie zagraliśmy tego co potrafimy grać. Jeżeli rzucamy 28 bramek to nie jest o zły wynik. W ataku nie wszystko nam wychodziło, ale nie było najgorzej. Zawiodła nas agresja w obronie – ocenił pojedynek z Norwegią Jacek Będzikowski, asystent trenera reprezentacji Polski.

- Pozwoliliśmy na zbyt dużo rozgrywającym drużynie norweskiej, brakowało agresji, nie pomogliśmy bramkarzom, którzy nie mieli zbyt dużo okazji do interwencji. To samo podkreślali zawodnicy, nie graliśmy tak twardo jak powinniśmy. To był decydujący powód dlaczego Norwegia zupełnie zasłużenie wygrała – dodał szkoleniowiec.

Będzikowski był również pytany, czy słabszy występ Biało-czerwonych mógł być spowodowany presją jaka spadła na zespół. - To nie ma nic wspólnego z presją, z którą już sobie radziliśmy. Głównym decydującym czynnikiem był brak agresji w obronie. To zdecydowało. Rzuciliśmy 28 bramek, a profil naszej drużyny wygląda tak, że jeżeli rzucimy 24-25 bramki to zawsze potrafimy zdobyć jedną, dwie więcej. Przy 30 straconych już zaczynają się schody – ocenił Będzikowski.

Trener zdradził także, jak wyglądała rozmowa z zawodnikami po meczu. - Ta drużyna nie potrzebuje ryku i krzyku. Trzeba spokoju i analitycznego podejścia do kolejnego meczu. Oni czasem kipią emocjami, dlatego trzeba je odpowiednio skanalizować. Nie mogą one wziąć góry nad chłodną głową, bo wtedy te emocje mogą wziąć górę i każdy może wpaść na pomysł, gdzie inni nie wiedzą o co chodzi. Trzeba zachować spokój – wyjaśnił.

Teraz Polskę czeka mecz z Białorusią. - Oni pokazali już, że potrafią grać. Mają trzech dobrych rozgrywających bramkarza, który jest jednym z zaskoczeń na tym turnieju. To rywal w naszym zasięgu. Do tej pory zawsze sobie z nimi radziliśmy. Nie można żadnego z przeciwników lekceważyć. To są mistrzostwa Europy, najmocniejszy turniej piłki ręcznej. Tu każdy potrafi dobrze grać w piłkę ręczną – powiedział.

Pod znakiem zapytania w pojedynku z Norwegią stał występ Krzysztofa Lijewskiego. - Krzysiek dzień przed meczem zderzył się kolanami z innym zawodnikiem. Było niebezpieczeństwo, że nie bezie mógł zagrać. Zagrał na środkach przeciwbólowych. Czapki z głów, ze nie odpuścił. Po takich meczach zawsze są problemy ze zdrowiem, ale nie mamy od sztabu medycznego informacji, że są jakieś poważniejsze kłopoty – powiedział Będzikowski. - Myślę, że będzie gotowy do gry w meczu z Białorusią – dodał.

Nadal nie wiadomo, czy w turnieju zagra Bartosz Jurecki. - Walczymy cały czas, ale nie wiemy, kiedy będzie gotowy do gry – nie kryje asystent trenera reprezentacji Polski.  

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Po zajęciu drugiego miejsca w grupie F Industria Kielce awansowała do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. W grupie II Kielczanie będą rywalizować wraz ze Sportingiem, GOG, Barceloną, Dinamo Bukareszt oraz Magdeburgiem.
Siedem drużyn z PKO BP Ekstraklasy odpadło w 1/16 finału STS Pucharu Polski sezonu 2026/2027. Do następnej fazy awansowali natomiast dwaj trzecioligowcy!
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce odpadła z dalszej rywalizacji po porażce 1:2 z Polonią Warszawa. Po meczu swoimi opiniami podzielili się Rafał Mamla i Wiktor Długosz, zawodnicy „żółto-czerwonych”.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce odpadła z dalszej rywalizacji po porażce 1:2 z Polonią Warszawa. Po meczu swoją opinią podzielił się Robert Kolendowicz, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce odpadła z dalszej rywalizacji po porażce 1:2 z Polonią Warszawa. Fatalna postawa w ofensywie „żółto-czerwonych” sprawiła, że to pierwszoligowiec cieszył się z awansu.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. Starcie „Koroniarzy” przeciwko drużynie Piotra Stokowca będziecie mogli śledzić w relacji NA ŻYWO.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. Oczywiście transmisja z tej potyczki będzie dostępna w telewizji oraz w internecie.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Po spotkaniu głos zabrali przedstawiciele gości Stian Gomo Nilsen i Magnus Gullerud.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Po meczu swoimi opiniami podzielili się przedstawiciele „żółto-biało-niebieskich” Kamil Siedlarz i Michał Olejniczak.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Najwięcej bramek, osiem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Kiryl Rabchynski.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. Swoją opinią przed spotkaniem podzielił się Robert Kolendowicz, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W kolejnej w sezonie 2026/2027 CKsportowej sondzie na MVP meczu Korony Kielce z GKS-em Katowice oddano 363 głosy.
Ksawery Marcinkowski z Fortis Bilard Kielce wygrał ogólnopolski ranking juniorów 2026! Drugie miejsce w końcowej klasyfikacji zajął jego klubowy kolega Jakub Hajduk. Kielczanie mają za sobą wyjątkowo udany sezon, w którym trzykrotnie wygrywali turnieje Pucharu Polski Juniorów, a na podium stawali łącznie sześć razy.
Dwa zwycięstwa i brązowy medal – to dorobek zawodników Fortis Bilard Kielce podczas ostatnich turniejów Pucharu Polski. Na najwyższym stopniu podium stanęli Izabella Jońska i Michał Turkowski, a trzecie miejsce wywalczył Jakub Hajduk. Przed kielczanami kolejne wyzwanie, tym razem na arenie międzynarodowej.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. Chociaż do fazy głównej mistrzowie Polski nie zabiorą ani jednego punktu, to chcą zwycięstwem zakończyć pierwszy etap rywalizacji.
Slobodan Rubežić otrzymał powołanie do reprezentacji Czarnogóry na listopadowe mecze Ligi Narodów UEFA. Środkowy obrońca Korony Kielce znalazł się w kadrze na dwa ostatnie spotkania fazy grupowej rozgrywek.
Selekcjoner reprezentacji Czarnogóry Zoran Roganović ogłosił listę 16 zawodników powołanych na listopadowe mecze eliminacji mistrzostw Europy 2028. Wśród wybranych szczypiornistów znalazł się Milorad Bakić, lewy rozgrywający Industrii Kielce.
W ostatniej kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. – Jesteśmy winni to sobie i przede wszystkim kibicom, żeby zaprezentować się jak z najlepszej strony, dlatego wyjdziemy na to spotkanie na pewno bardzo skoncentrowani i w najsilniejszym możliwym składzie – powiedział przed tym starciem Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
W ostatniej kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. – Nie mają nic do stracenia – powiedział przed tym kluczowym starciem Aleks Vlah, środkowy rozgrywający kieleckiego zespołu.
Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 1/16 finału STS Pucharu Polski, w którym Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa.

Zawodnicy Korony Kielce Xavier Dziekoński, Patrik Hellebrand i Wiktor Długosz zostali nominowani do najlepszej jedenastki 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy po domowym starciu z GKS-em Katowice (1:0).
Rezerwy i trzeci zespół Korony Kielce nie zaliczą minionej kolejki do udanych. Zarówno Korona II w Betclic 3. Lidze, jak i Korona III w KEEZA 4. Lidze musiały uznać wyższość swoich rywali w meczach wyjazdowych.
Miniony weekend przyniósł zmienne nastroje w niższych ligach oraz na zagranicznych boiskach z udziałem wypożyczonych Kielczan. Podczas gdy Arka i Znicz cieszyły się ze zwycięstw, Resovia zremisowała, a Wiślanie i Hércules musieli uznać wyższość rywali.
Łączna frekwencja podczas 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 149 509 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 16,6 tysiąca kibiców na mecz, a aż cztery spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny publiczność liczącą co najmniej 17 tysięcy osób.
Bramki na każdym stadionie, przełamania i wyraźny podział w tabeli – tak w skrócie podsumować można 12. kolejkę PKO BP Ekstraklasy. Czołówka stawki wykorzystała okazję, by uciec rywalom z dolnych rejonów klasyfikacji.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group