54 punkty w jednej kwarcie koszykarzy Politechniki! Gorlice pokonane

11-01-2016 21:44,
Michał Filarski

Niecodzienny przebieg miało niedzielne spotkanie III ligi koszykarzy pomiędzy AZS Politechniką Świętokrzyską-Galerią Echo a MKS Gorlice. Po remisowej pierwszej połowie akademicy w ostatnich dwóch kwartach rozbili gości wygrywając je 79:31 a cały mecz 119:71. 41 punktów dla kielczan zdobył Alan Jaworski.

Kielczanie po derbowym zwycięstwie z Calipers przystępowali do meczu z piątą drużyną w tabeli jako faworyci. I to mogło nieco uśpić młodych akademików, którzy mecz rozpoczęli słabo, a wręcz tragicznie. Po dwóch minutach po trzech celnych trójkach zawodników MKS Gorlice na tablicy widniał wynik 0:9. Zdenerwowany trener Politechniki Stanisław Dudzik od razu poprosił o czas, a po powrocie na boisko jego zawodnicy zaczęli grać lepiej. Powoli przejmowali inicjatywę i po rzucie Łukasza Pawlaka w czwartej minucie spotkania objęli pierwsze prowadzenie 12:11.

Po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili sześcioma punktami, a po kilku minutach drugiej po trójkach Alana Jaworskiego i Michała Ziemskiego ich przewaga wzrosła już do 11 punktów (33:22). I gdy wydawało się, że kielczanie zaczną systematycznie powiększać przewagę... coś się zacięło. Akademicy nie trafiali do kosza z najprostszych pozycji, a trener Dudzik z niedowierzaniem kręcił głową widząc poczynania swoich zawodników... A goście konsekwentnie punktowali. Po kilku dobrych akcjach Przemysława Cygana doprowadzili do remisu (do przerwy było po 40).

W szatni Politechniki musiało być ostro, bo po przerwie kielczanie wreszcie zaczęli "coś" grać. Pierwsze minuty jeszcze wyrównane, ale od stanu 48:47 dla Politechniki nastąpił odjazd podopiecznych Stanisława Dudzika. Bardzo skuteczny w tym okresie był Michał Ziemski, który trafił m.in, dwie trójki, a w całej trzeciej kwarcie rzucił 13 punktów, pod tablicami królował Filip Drogosz, nie tylko zaliczając kolejne zbiórki, ale i asysty do lepiej ustawionych kolegów (6 w całym meczu). Akademicy wyszli na dwucyfrowe prowadzenie (65:52) i mogli spokojnie kontrolować wynik.

W czwartej kwarcie spokojnie jednak nie było. Akademicy chcieli zmazać plamę ze słabej pierwszej połowie i... nie mieli litości dla gości z Gorlic. Od początku kwarty ostry pressing na całym boisku dawał wiele okazji do kontr, które kończyli Ziemski, Pawlak i Jaworski. Pierwsze pięć minut AZS wygrał 21:0, a to nie był koniec. Ostatnie 5 minut to opis kapitana Politechniki - Alana Jaworskiego, który trafił w tym czasie aż sześć trójek, zdobywając w ostatniej kwarcie 26 punktów z 41 zdobytych w całym spotkaniu.

Cały zespół Politechniki zdobył w czwartej odsłonie meczu rekordowe 54 punkty tracąc tylko 19 i wygrał cały pojdeynek 119:71.Było to dziewiąte zwycięstwo akademików w tym sezonie, dzięki któremu umocnili się na pozycji lidera rozgrywek.

Drugi kielecki zespół Calipers swój mecz rozegrał awansem jeszcze w grudniu i znów zagrał poniżej oczekiwań. Podopieczni Grzegorza Kija wysoko przegrali w Krakowie z Politechniką (86:66) notując już trzecią porażkę w tym sezonie.

Teraz w III lidze czeka nas dwutygodniowa przerwa, nie oznacza to jednak braku koszykarskich emocji. Już w najbliższą sobotę w Hali Politechniki Świętorkzyskiej rozegrany zostanie Turniej o Puchar Rektora PŚk, w którym oprócz gospodarzy zagrają Calipers Kielce oraz lider III ligi podkarpackiej SSK Rzeszów.

fot. Paula Lesiak

AZS PŚk-Galeria Echo Kielce - MKS Gorlice 119:71 (26:20, 14:20, 25:12, 54:19)

AZS PŚk: Jaworski 41 (7x3,10zb,8as,5p), Pawlak 16 (1x3,1as,4p), Drogosz 12 (12zb,6as,2p), Pobocha 10 (4zb,2as,3p), Pękalski 7 (1x3,5zb,3as,1p) oraz Ziemski 22 (3x3,2zb,3as,1p), Mormus 5, Banasik 3 (1x3,2as,3p), Kobiec 2, Żaba-Żabiński 1 (4zb,1p,1bl).

 

Ostatnie wiadomości

Na co stać Koronę Kielce? Na to pytania szukali odpowiedzi uczestnicy audycji Punkt Widzenia Radia Kielce. Wśród gości Rafała Szymczyka znalazł się nasz dziennikarz, Maciej Urban.
Dziś, tj. piątek 27 stycznia, rusza runda rewanżowa PKO Ekstraklasy. Korona Kielce na boisko wróci w niedzielę, kiedy zmierzy się w Warszawie z Legią. Do ekipy złocisto-krwistych dołączyło tej zimy pięciu nowych graczy. Czy będzie można określić ich mianem wzmocnień? Murawa zweryfikuje. Na papierze jest obiecująco, ale bez szału.
Ferie z Koroną Kielce? Klub wychodzi naprzeciw najmłodszym kibicom, którzy 6 lutego będą mogli obejrzeć spotkanie z Cracovią na Suzuki Arenie za symboliczną złotówkę.
Syn Jakuba Kotarzewskiego, byłego piłkarza i wychowanka Korony Kielce, walczy o normalne życie. Leoś zmaga się z niezwykle rzadką chorobą genetyczną [link do zbiórki].
W pierwszych dniach lutego w stolicy województwa świętokrzyskiego odbędą się Mistrzostwa Świata w Bilard 9 bil. Do Kielc przyjedzie 128 najlepszych bilardzistów z aż sześciu kontynentów i choć turniej jest bardzo mocno obsadzony, niemałe szanse na sukces mają reprezentanci Polski.
To już ostatnie odliczanie. Korona Kielce lada moment wróci do gry. Na pierwszy ogień ogromne wyzwanie, bo mecz z Legią Warszawa i początek wyboistej drogi po utrzymanie. – Bardzo fajny okres przygotowawczy za nami. Był to ciężki czas. Dużo pracy zostało wykonane. Wszystko zweryfikuje boisko. Ale kim byśmy byli, jeśli nie podejmiemy rękawic – mówi Jacek Kiełb.
Do inauguracji rundy wiosennej coraz bliżej. Korona Kielce rozpocznie rywalizację w niedzielę meczem z Legią Warszawa. – Nie mogę się już doczekać. Chcę zobaczyć na co stać nasz zespół – mówi przed spotkaniem Kamil Kuzera.
Korona Kielce już w najbliższą niedzielę zainauguruje rundę wiosenną meczem w Warszawie z Legią. Kto wsiądzie do autokaru z kursem do stolicy, a kogo zabraknie przy Łazienkowskiej?
Spekulacje krążące po mediach w ostatnich dniach znalazły swoje potwierdzanie. Korona Kielce zakontraktowała nowego zawodnika. Jest nim 30-letni rumuński lewy obrońca, Marius Briceag.
Industria Kielce walczy o przetrwanie, ale czas potrzebny na poszukiwanie nowego sponsora tytularnego, który byłby w stanie dźwignąć klub z kryzysu, nieubłaganie się kończy. Nie dziwi więc fakt, że wielu zawodników i sztab trenerski otrzymali oferty pracy od innych europejskich zespołów. – Oczywiście, otrzymujemy oferty, ale nie zamierzamy zabierać głosu w ich temacie – mówi dla Radia eM Kielce szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich, Tałant Dujszebajew.
SiejoTV, a więc autorski projekt, Michała Siejka, byłego pracownika Korony Kielce i twórcy Korona TV, szykuje ciekawy materiał. Pod ostrzałem pytań kielczanina stanie prezes żółto-czerwonych, Łukasz Jabłoński.
Czas nie jest sprzymierzeńcem Industrii Kielce. Klub od kilku miesięcy żyje na krawędzi. Poszukiwania nowego sponsora wydają się ciągnąć w nieskończoność donikąd. Granicznym terminem, kluczowym dla przyszłości mistrzów Polski, jest przełom stycznia i lutego. Dalsza stagnacja będzie oznaczała wykruszanie się kadry zawodników, którzy mają na stołach oferty od nowych pracodawców.
Choć w kolejnej fazie rozgrywek nie zameldowali się Polacy, na brak emocji podczas odbywających się mistrzostw świata nie można będzie narzekać. Zwłaszcza jeśli jest się fanem Industrii Kielce, gdyż o półfinał powalczy aż ośmiu jej szczypiornistów.
– Jedynym podmiotem szkolącym młodzież, który znajduje się w oficjalnych strukturach naszego klubu jest Akademia Korona – czytamy oświadczeniu zarządu Korony Kielce. Żółto-czerwoni błędnie są łączeni z niezależnym tworem, jakim jest szkółka KKP Korona.
Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej wkraczają w decydującą fazę. W miniony poniedziałek poznaliśmy komplet par ćwierćfinałowych. O awans do strefy medalowej powalczy siedmiu zawodników Industrii Kielce w szeregach trzech reprezentacji.
Przerwa, przerwa i po przerwie. Korona Kielce wraca na boiska PKO Ekstraklasy. Industria walczy o życie, a jej zawodnicy o mistrzostwo świata. To tematy przewodnie programu Cały Ten Sport, Radia eM, z udziałem Maciej Urbana oraz Michała Gajosa z portalu CKsport.pl.
Tuż przed wznowieniem rundy wiosennej w PKO Ekstraklasie Korona dopięła kolejny ruch kadrowy. Z kielczanami pożegnał się Adam Frączczak, który w listopadzie tamtego roku został wystawiony przez klub na listę transferową.
Jak informuje dziennikarz Meczyków Tomasz Włodarczyk, Korona Kielce ma pozyskać tej zimy jeszcze jednego zawodnika. Jest nim lewy obrońca, Marius Briceag.
Wielkimi krokami przybliżamy się do bilardowych mistrzostw świata, które już 1-5 lutego będą miały miejsce w Kielcach. To najważniejsza globalna impreza w tej dyscyplinie, a splendoru dodaje jej fakt, że będzie ona realizowana przez organizację Matchroom, a następnie transmitowana w największych sportowych platformach streamingowych jak DAZN, czy Sky Sports.
Reprezentacja Polski wygrała w swoim ostatnim meczu mistrzostw świata z kadrą Iranu 26:22. W szeregach biało-czerwonych zagrało czterech szczypiornistów Industrii Kielce.
Reprezentacja Polski już o godz. 18 zmierzy się w ostatnim meczu mistrzostw świata z kadrą Iranu. To koniec ery Patryka Rombla?
Udany powrót na parkiet podopiecznych Pawła Tetelewskiego. Suzuki Korona Handball pokonała KPR Marcovię Radzymin 35:34. Jednak, jak wskazuje wynik, nie obyło się bez nerwów.
Korona Kielce dała pozytywny sygnał przed startem rundy wiosennej PKO Ekstraklasy. Podobnie jak jej najlepszy strzelec, Jakub Łukowski, który wpisał się na listę strzelców w ostatnim meczu kontrolnym tej zimy przeciwko Bruk-Bet Termalice (2:1).
Korona Kielce wygrywa mecz kontrolny z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza 2:1. – Za nami bardzo ciężki okres przygotowawczy, podczas którego wykonaliśmy dużo pracy. Dziś było jeszcze wolno, ale w końcu potrafiliśmy się wkręcić w mecz – zauważa trener Kamil Kuzera.
Sporo radości dali nam w piątek Biało-Czerwoni, którzy pewnie rozprawili się z Czarnogórą 27:20 podczas odbywających się w Polsce i Szwecji mistrzostw świata. Pozostaje pytanie, jak ten mecz będzie wspominał Arkadiusz Moryto, który w pierwszej połowie ujrzał czerwoną kartkę.
Wielkimi krokami zbliża się powrót Korony Kielce do PKO Ekstraklasy. Na tydzień przed pierwszym meczem żółto-czerwoni zmierzyli się na własnym terenie z pierwszoligową Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Kielczanie, po trudnej rywalizacji, wygrali 2:1.
29 stycznia Korona Kielce wróci do gry w PKO Ekstraklasie. Przed beniaminkiem niezwykle karkołomne zadanie, aby utrzymać najwyższą klasę rozgrywkową w stolicy województwa świętokrzyskiego. Głos przed rozpoczęciem rundy zabrali również kibice żółto-czerwonych w oficjalnym oświadczeniu.
Biało-Czerwoni przystąpili do tego spotkania tak, jakby porażek z Francją, Słowenią i Hiszpanią po prostu nie było. Zmotywowani Polacy pokonali na parkiecie krakowskiej Tauron Areny Czarnogórę 27:20. Bohaterem tej rywalizacji byli szczypiorniści Industrii Kielce, a zwłaszcza fenomenalny Mateusz Kornecki.
Reprezentacja Polski, po przegranym meczu z kadrą Hiszpanii, straciła szanse na awans do ćwierćfinału mundialu. Turniej trwa jednak dla nich dalej. W piątek starcie z Czarnogórą, której barw broni Branko Vujović.
ŁKS Łagów upada. A wraz z nim szanse świętokrzyskiej piłki na powrót do rozgrywek centralnych i wyjście z okrutnego marazmu, w jakich znalazł się miejscowy futbol.

Copyright © 2023 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group