Korona pogroziła Legii. To było jednak za mało (sonda)

21-12-2015 09:13,
Marcin Długosz

Kolejny mecz Korony i znowu bez kompletu punktów na koncie żółto-czerwonych. Wicemistrz Polski z Warszawy został przez kielczan postraszony, ale nie przerodziło się to w zysk w tabeli. A szanse na to jak najbardziej były, jednak Legia wykazała dużo większe wyrachowanie od pełnych ambicji podopiecznych Marcina Brosza. Mimo wszystko to spotkanie mogło i powinno potoczyć się inaczej…

Kolejny raz nieźle w kieleckiej bramce spisywał się Dariusz Trela. Golkiper zanotował kilka dobrych interwencji, aczkolwiek przy golu Nemanji Nikolicia to on źle wybijał piłkę, a potem dał się zaskoczyć Węgrowi podcinką.

Być może ostatni raz defensywa Korony wystąpiła w składzie: Vladislavs Gabovs, Radek Dejmek, Maciej Wilusz i Kamil Sylwestrzak. Nie będzie to już miało miejsca, jeśli „Wilu” wróci zimą do Lecha Poznań. I byłaby to ogromna strata dla zespołu z Kielc, ponieważ stoper ten kolejny raz udowodnił swoją ogromną wartość. Obrona „złocisto-krwistych” starała się grać agresywnie, ale dwukrotnie dała zaskoczyć się w bocznych strefach, czego efektem były bramki na 1:1 i 1:2.

W pomocy tym razem trener Brosz zdecydował się na sprawdzony duet Vlastimir Jovanović – Aleksandrs Fertovs. Bośniak i Łotysz sporą pracę wykonali zwłaszcza przed przerwą, starając się nie pozwolić na dominację Legii w środku pola. Przed nimi biegał Nabil Aankour. Marokańczyk był bardzo aktywny i miał wydatny udział przy golu dla kielczan. W drugiej połowie zmienił go Marcin Cebula i na tle tego zawodnika prezentował się słabiej.

Skrzydła należały w niedzielę do Bartłomieja Pawłowskiego i Łukasza Sierpiny. Ten pierwszy w początkowej fazie meczu był jednym z najaktywniejszych graczy Korony. Oddał nawet dobry strzał, który golkiper Legii, Dusan Kuciak, sparował na rzut rożny. „Sierpik” z kolei przełamał swą niemoc i w końcu zdobył bramkę. Naturalnie znowu można powiedzieć, że pod względem biegowym rywale nie mieli z nim łatwego życia.

Na boku pod koniec spotkania występował jeszcze Serhij Pyłypczuk. Ukrainiec zmienił Pawłowskiego, ale nie wniósł do gry niczego szczególnego. To samo można powiedzieć o Michale Przybyle, który zluzował Gabovsa.

W ataku ponownie trener Brosz zaufał Airamowi Cabrerze. Hiszpan mógł, a nawet powinien trafić do siatki gości jeśli nie dwukrotnie, to chociaż raz. Napastnik na pewno jeszcze długo będzie rozpamiętywał sytuację, w której 3-krotnie położył na ziemi Kuciaka, żeby potem nie zmieścić piłki do właściwie pustej już bramki.

Po kolejnym obiecującym, ale nieokraszonym zdobyczą punktową meczu, żółto-czerwoni muszą poczekać na okazję do rehabilitacji prawie dwa miesiące. A w jakim składzie kielczanie wybiegną na boisko 15 lutego w Szczecinie? To wszystko się dopiero okaże.

 
fot. Paula Duda

Wasze komentarze

cud Sierpiny2015-12-21 12:40:51
więc on wygra
weteran2015-12-21 15:13:30
I gdzie te trolle, które wieszczyły indolencję strzelecką Sierpinki?.
kibic2015-12-21 15:54:55
Nie glosujcie na sierpine.
Cudem strzelil tego gola przeciez. Ogólnie mecz w jego wykonaniu kiepsko. Lata jak opętany po tym boisku.
cygan2015-12-21 15:55:39
Dla Mnie nr.1 to Wilusz.
Pewny punkt w obronie Korony
ala_792015-12-21 15:56:27
Brawo dla Bartka Pawlowskiego i Ankura
Adam2015-12-21 16:40:54
Już był TAKI jeden co strzelił bramkę na Wembley i o mało KRÓLEM Polski nie został...I to był koniec kariery! Teraz ponoć chce kupić Koronę. Więc z cudem Sierpiny też bym nie przesadzał! Po jutrze nikt o tym nie będzie pamiętał, tylko w tabelce zostanie 1:3
Głosu nie oddaję bo NIKT się specjalnie nie wybijał.
do weteran2015-12-21 20:28:32
sam jestes trolem . Sierpina poza jedna bramka nic nie wniosl nadal biega bezproduktywnie. Najlepszy Wilusz brawo dla Pawłowskiego i Nabila. Swietny Jovka
bodzio2015-12-21 20:57:37
Niby najsłabszy a strzelił gola a ci niby dobrzy nie potrafili obronić się przed trzema golami albo strzelić dwie prawie stu proc.Sierpina zawsze był i jest najbardziej zaangażowany i pracowity,czego o tych niby zdolniejszych trudno powiedzieć i stąd są takie a nie inne wyniki.
porter2015-12-21 21:10:52
Sierpina Trela i Jova mieli ambicje a reszta tylko pierwsze 40 min
weteran2015-12-22 05:29:48
Takie trole jak Luker czy Tokarczyk powinni publicznie przeprosić Sierpinkę i odwołać to co o nim pisali.
Ale czy mają tzw. "Jaja"?.
Wątpię.
rysiek2015-12-22 07:39:01
Ludzie ale ambicja to za mało to jest ekstraklasa co tego ze kN biega walczy jak 99%dośrodkowan jest niecelnych
mlody2015-12-22 16:35:54
Panowie, szczerze Sierpia zdobył bramkę, ale ciężko było tego nie strzelić, brawa dla niego, ale reszta meczu w jego wykonaniu mega słaba. Nr 1. Jova + Wilusz
Luker2015-12-22 21:26:35
Sieprina i Aankur muszą grać, żeby ich manager dostał kasę ze transfer do innego klubu. Korona oczywiście tak jak zawsze dostanie kasę....z miasta.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group