„Słonie” głodne zwycięstwa, na które już trochę czekają

31-10-2015 08:38,
Marcin Długosz

Tracąc siedem punktów do wicelidera i mając tyle samo przewagi nad strefą spadkową, najbliższy rywal kieleckiej Korony, Termalica Bruk-Bet Nieciecza, pokazuje, że jest zespołem często notującym bardzo różne wyniki. „Słonie” potrafiły w tym sezonie zaskoczyć pozytywnie, ale zdarzyło się też im kilka wpadek. A teraz, podobnie jak kielczanie, pracują także podczas Wszystkich Świętych i jadą na Kolporter Arenę powalczyć o trzy punkty, pierwsze od prawie dwóch miesięcy.

– W naszym grafiku nic się nie zmieniło. Mieliśmy zajęcia na siłowni, ponadto na treningach skupiamy się na technice i taktyce. Termin meczu spowodował, że piłkarze nie odwiedzą grobów bliskich i nie zapalą na nich zniczy. Nic na to nie poradzimy, taki jest ligowy rozkład gier – przedstawia trener klubu z Małopolski, Piotr Mandrysz.

Korona w aktualnych rozgrywkach budzi uznanie przede wszystkim swą żelazną obroną. - Kielczan należy wyróżnić za grę w defensywie. Są w niej dobrze zorganizowani. Do tej pory stracili najmniej bramek w ekstraklasie. Mają wprawdzie problem z ich strzelaniem, ale nie zmienia to faktu, że są groźnym zespołem. Chcemy mu się przeciwstawić, dobrze zagrać i wrócić z punktami – przedstawia Mandrysz.

Szkoleniowiec Termaliki dodaje: – Przed sezonem Korona typowana była do spadku. A okazuje się, że w tabeli jest wysoko. To pokazuje, że przedsezonowe spekulacje nie muszą się sprawdzać.

Zespół z Niecieczy przegrał ostatnio 0:1 z Lechią Gdańsk w Mielcu, gdzie rozgrywa swoje mecze w roli gospodarza. Wcześniej zanotował z kolei aż cztery remisy – kolejno z Pogonią Szczecin, Legią Warszawa, Górnikiem Łęczna i Wisłą Kraków. „Słonie” czekają więc na komplet punktów od początku września, kiedy to udało im się pokonać w wyjazdowym pojedynku Cracovię.

Na potyczkę w Kielcach gotowy nie będzie tylko Patryk Fryc. Obrońca walczy o powrót do zdrowia po naderwaniu mięśnia czworogłowego. O zdrowie niecieczańskich piłkarzy dba znany w Koronie masażysta Łukasz Miller. Długo pracował on z drużyną żółto-czerwonych, a potem zdecydował się podjąć pracę właśnie w Termalice. - Przez cały czas mojego pobytu w Koronie sporo się nauczyłem. Na Kolporter Arenę wrócę z miłymi wspomnieniami – nie ma wątpliwości sam zainteresowany.

Korona i beniaminek z Niecieczy to zespoły, w których meczach pada najmniej bramek w całej lidze – odpowiednio 22 oraz 30. Nie dziwi więc, że obie ekipy liczą na kolejną skuteczną postawę swoich defensyw.

Mecz Korona – Termalica odbędzie się w poniedziałek, 2 listopada o godzinie 18 na Kolporter Arenie.

fot. Mateusz Kępiński (korona-kielce.pl)

Wypowiedzi: termalica.bruktbet.com

Wasze komentarze

Luker2015-10-31 13:28:49
Super okazja dla "przydomowej wytwórni cegieł" na zgarnięcie 3 punktów. Brosz Wielki III, nowy król kieleckich kibiców, rozdaje dary, 3 punkty do wzięcia.
Do Lukera2015-10-31 17:47:58
Kto Cię skrzywdził, że u Ciebie tyle jadu i żółci?.
piechnik2015-11-01 07:34:09
Czy Brosz wreszcie zaryzykuje i wystawi napastnika?
do Piechnika2015-11-02 16:16:47
Nie mam nic przeciw strzelaniu bramek np. przez pomocnika czy obrońcę

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group