Kielecka defensywa nie rozstąpiła się przed mistrzem Polski (sonda)

09-08-2015 03:40,
Marcin Długosz

Kielecka Korona solidnie zapracowała na wywiezienie z terenu mistrza Polski jednego punktu. Żółto-czerwoni zagrali umiejętnie przede wszystkim w defensywie, dzięki czemu nie dali poznańskiemu Lechowi ani razu trafić do swojej bramki. Czy to właśnie zawodnicy z obrony byli głównymi postaciami „złocisto-krwistych” w tym meczu?

Kolejny raz między słupkami zespołu z Kielc pojawił się Dariusz Trela. Golkiper, który wskoczył do bramki Korony w miejsce ciągle niegotowego do gry na pełnych obrotach Zbigniewa Małkowskiego, spotkanie w Wielkopolsce z pewnością może zanotować do udanych. Przede wszystkim zachował czyste konto, a ponadto zanotował kilka dobrych interwencji, które ustrzegły jego ekipę od straty gola.

Defensywa żółto-czerwonych wystąpiła w niezmiennym składzie Vladislavs Gabovs, Piotr Malarczk, Radek Dejmek i Kamil Sylwestrzak. Środkowi defensorzy kielczan nie pozwolili poznaniakom na zbyt wiele w polu karnym Treli, natomiast dwaj boczni obrońcy ciekawie zaprezentowali się także w ofensywie. Zarówno Gabovs, jak i Sylwestrzak byli aktywni w ataku, a „Małpa” pod koniec meczu mógł się nawet pokusić o gola, ale jego strzał z „szesnastki” nie znalazł drogi do bramki Jasmina Buricia.

Zestawienie pomocy również było takie samo jak w poprzednim spotkaniu, w którym rywalem „złocisto-krwistych” był Ruch Chorzów. Miejsca na skrzydłach zajęli Paweł Sobolewski oraz Serhij Pyłypczuk, tyły ubezpieczali Vlastimir Jovanović i Aleksandrs Fertovs, natomiast obowiązki ofensywnego pomocnika spoczywały na Marcinie Cebuli. W drugiej połowie na placu gry pojawili się Tomasz Zając oraz Nabil Aankour. Dobrą zmianę dał przede wszystkim Polak, który, tak jak w potyczce z „Niebieskimi”, był aktywny i nie bał się podejmować boiskowych decyzji.

Po raz pierwszy w tym sezonie od pierwszych minut w ataku żółto-czerwonych nie wybiegł Michał Przybyła. Zawodnika tego zastąpił Przemysław Trytko. I choć bardziej doświadczony napastnik spędził na murawie 55 minut, to nie miał zbyt wielu okazji by się wykazać. Raz obiecująco wyłożył piłkę Sobolewskiemu, ale cała akcja spaliła na panewce. Po tym, jak „Trytę” zastąpił Przybyła, „złocisto-krwiści” zaczęli stwarzać więcej okazji pod bramką rywali. Strzelec trzech goli dla Korony w obecnym sezonie miał dwie dobre okazje do pokonania golkipera mistrza Polski, lecz obie zmarnował.

Remis na boisku mistrza Polski na pewno piłkarzom z Kielc nie przynosi wstydu. I choć mieli oni szanse pokusić się o pełną pulę, to nikt z nich nie zamierza narzekać na końcowy rezultat w Poznaniu. Podopieczni Marcina Brosza dopisali na swoje konto siódmy punkt w ligowej tabeli.

fot. Mateusz Kępiński (korona-kielce.pl)

Wasze komentarze

F/X2015-08-09 06:49:18
Szacun za mądrą obronę! I Kondycję do samego końca!
Miło było słyszeć jak gamonie w NC+ spuszczają z tonu komentując mecz MISZCZA POLSKI z jakąś tam Koroną!!!
Może następną razą Zając i Przybyła od początku meczu.....
kris2015-08-09 08:53:59
brawo chłopaki,niewiele brakowało !
miki2015-08-09 10:30:43
Na miłość Boską czy nie lepiej ogrywać jakiegoś chłopaka z rezerw niż patrzeć na ciamajdę Trytko ,toż to sziok , jak mawiał Pawlak .
cygan2015-08-09 11:12:02
o Bożę kto zagłosował na Trytkę?!!
adam2015-08-09 11:13:48
Brawo chłopaki, cenny punkt, lech nic nie pokazał jak na mistrza Polski przystało to bardzo cieniutko
karolak_902015-08-09 11:15:13
Nawet nieżle to wyglądało wczoraj, szkoda ze atak taki słaby, ten TRYTO to sie nie nadaje do niczego, słabizna, ja już lepiej i szybciej biegam od niego, co on robi w pierwszym skłądzie?
ola2015-08-09 11:16:32
ZARZĄDZIE POTRZEBNA JEST SZERSZA ŁAWKA BO Z KTOŚ Z ZELAZNEGO SKLĄDU SIE WYKRUSZY (KONTUZJA, KARTKIA, OGÓLNA ŚCIEMA ZE ZMECZONY) I KTO BEDZIE ZA NICH GRAC??
PAWKA2015-08-09 11:16:56
MALAR NASZ SCUZORYK
kiler2015-08-09 11:31:31
Wzmocnić zespół bo juz mamy mnóstwo kartek za chwile będzie dramat i przedłużyć umowy z Cebula i Malarczykiem no chyba ze w Koronie to już standard aby oddawać gratis zawodników
dede2015-08-09 12:04:34
Janiec nasz co do Widzewa go dali wczesniej gdzie teraz jest? Chlop tak szalał na boku pomocy i gdzie sie teraz marnuje zamiast z Przybyla do Korony wrocic??
Gabovs to do wymiany od razu na ławe bo co mecz to nic nie pokazuje gość. Zart sobie robicie?
PawieOKO2015-08-09 13:26:36
Mógłby ktoś przytoczyć co powiedział Marcin Cebula w przerwie meczu w wywiadzie dla C+ ?
"Strzały jakieś bądą ale nie bramki.." ?? Co on tam gadał ??
Kamil2015-08-09 17:26:06
prawieOKO Cebula na pytanie czy coś Korona zacznie strzelać odpowiedział ze coś strzelimy. Chodziło mu o oddanie strzału a wyszło ze obiecuje gola wiec nie skladnie się poprawił mówiąc nie strzelimy gola tylko oddamy jakiś strzał. Trochę się stresował i wywiad mu nie wyszedł :)
k2015-08-09 17:34:58
Trzeba być ignorantem żeby twierdzić, że Gabovs nic nie pokazuje.
cieniauskas2015-08-09 18:35:25
2 żółte kartki dostały łamagi co nawet nie grały w tym meczu, jeżeli tak dalej pójdzie to sami się osłabicie na kolejne mecze, sędzia był słaby ale gdyby był dobry to by Malar też dostał czerwień, grali w przewadze i grali na remis, no w końcu przyjechali po remis to po co wygrać jak jest szansa? frajerzy
@cygan2015-08-09 18:59:04
pewnie Przemek głosował sam na siebie ;)
l2015-08-09 21:03:16
KIEDY OBIECANE WZMOCNIENIA W ATAKU!!! DYREKTOR SPORTOWY NA WAKACJACH CZY GDZIE? CO ON ROBI W KLUBIE I ZA CO ODPOWIADA?
silvio2015-08-09 21:14:27
gdzie ten sponsor ???
do ck sport2015-08-09 22:45:41
Może redakcja ck sport dowiecie za co Bilski w Koronie pobiera wynagrodzenie. ? i gdzue obiecane wzmocnienia. ?

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group