Cieszyli się jak dzieci

26-01-2010 22:55,

Ostry zryw i tuż przed wirażem na 300 metrze atakująca z piątej pozycji Kasia zamyka trzecią do tej pory rywalkę, schodząc do krawężnika. Nasza zawodniczka do samej mety z powodzeniem odpiera ataki rywalek by sięgnąć po upragniony medal!

W niedzielę 24 stycznia 2010r. zakończyły się Halowe Mistrzostwa Polski Juniorów i Juniorów Młodszych w lekkiej atletyce. W Spalskich zawodach brało udział 11 zawodniczek i zawodników naszego klubu, którzy jak przed rokiem sięgnęli po trzy medale!

 W kategorii juniorów KKL reprezentowali:

    * Beata Bogus,
    * Agnieszka Dulnik,
    * Ewa Kołodziejczyk,  
    * Sebastian Jarząbek,
    * Maciej Kędracki,
    * Kamil Wróblewski.

Honoru juniorów młodszych bronili:

    * Ewelina Dryja,   
    * Katarzyna Kozak,
    * Sebastian Kowalski,
    * Paweł Tietierin,
    * Michał Zarychta

Jako pierwsi do rywalizacji przystąpili siedmioboiści. Kiedy po 3 konkurencjach wieloboju Michał zajmował ostatnie miejsce a redaktor naczelny serwisu kkl.org.pl - Tomek Wieczorek zapewniał, że Zarychta idzie na złoto, to wydawało się, że biedak za długo przebywał na mrozie. Słowa te nie były jednak bezpodstawne, gdyż bazowały na skrupulatnych obliczeniach popularnego Johnego. Drugi dzień i wspaniały występ w koronnych konkurencjach Michała spowodowały, że już na początku mistrzostw sięgnęliśmy po pierwszy medal, od razu złoty. Warto zwrócić uwagę na odporność psychiczną młodego zawodnika, który po pierwszym dniu zawodów zajmował przedostatnią pozycję. Nie speszyło go to a wręcz przeciwnie. Ogromne gratulacje dla Michała i jego trenera Adama Jóźwika.

Drugiego dnia zawodów do rywalizacji przystąpili sprinterzy. Na 60m w seriach eliminacyjnych wystartowali: Kamil Wróblewski i Sebastian Jarząbek, uzyskując odpowiednio czasy 7,29s oraz 7,51s co dało miejsca 19 i 23. Oboje odpadli z dalszej rywalizacji. Wróbel wziął się zatem za fotografowanie wszystkiego co się ruszało, a Sebastian za gorący doping.

Na 400m wystartowała Ewa Kołodziejczyk, z którą wiązaliśmy nadzieję medalową. Niestety bieg jej nie wyszedł, zajęła dopiero 3. miejsce w swojej serii eliminacyjnej z czasem 60,28s. No cóż, taki jest sport, a porażkę trzeba przeanalizować i przekuć w przyszłości na sukces. Głowa do góry!

Płaskie 400m pobiegł też Maciej Kędracki, który przegrał z Johnym zakład o 0,13s, uzyskując czas 51,63s (Tomek nie dawał wiary, że Maciek złamie 51,5s.). Kędzior po seriach eliminacyjnych został sklasyfikowany na 19 miejscu i mógł już całkowicie poświęcić się pracy redakcyjnej.

Na 200m do rywalizacji przystąpiła nasza najsympatyczniejsza sprinterka – Agnieszka Dulnik, uzyskując ostatni czas eliminacji: 27,58s. Stwierdziła, że szybko może nie biega, ale za to uwielbia to co robi i to się liczy! Poza tym, przejęta była strasznie sobotnim występem Pawła Tietierina, co dodatkowo utrudniało jej skupienie się nad swoim startem.

W końcu nastała sobota, 3 dzień zawodów. Rankiem do Spały wyruszyła pozostała część redakcji (naczelny i admin), kibice (Tomek i Rafał) i mający wystartować w biegu na 60m pł poza konkursem – Krzysztof Radziszewski. Okrzyknięty, przez współtowarzyszy podróży, dyktatorem mody, Radziszewski na miejscu zbiórki pojawił się w dresie, co ostatecznie było strzałem w dziesiątkę, ale o tym w dalszej części artykułu. Ze względu na dosyć wczesną porę biegu na 60m pł, co po niektórzy musieli wstać o 5 rano! Dzięki Krzysiu! Niezastąpiona pomoc systemu nawigacji GPS, prowadzącego nas dzikimi, zaśnieżonymi drogami, dała możliwość podziwiania wspaniałych krajobrazów okolic Spały. Cudem dotarliśmy na czas, by dowiedzieć się, że bieg Krzyśka jest nieco później i można było dłużej pospać! W pierwszym biegu nasz zawodnik był 4. uzyskując czas 8,51s. W biegu finałowym, do którego awansować udało się wszystkim zawodnikom z pierwszej rundy, Radziszewski rywalizując m.in. z Arturem Nogą (KS Warszawianka), zaprezentował się już dużo lepiej, zajmując drugie miejsce, w czasie 8,31s, z którego to był bardzo niezadowolony.

W międzyczasie toczył się konkurs skoku o tyczce kobiet, w którym KKL reprezentowała Beata Bogus. Po obiecującej rozgrzewce, w konkursie problemy z techniką i ostatecznie Beatka pokonała jedynie 2,80m, zajmując 7 pozycję. Ale nie ma się co martwić, gdyż zza oceanu niedługo powinien dotrzeć nowy sprzęt dla Bogus i wyniki przyjdą same! Mistrzynią Polski została natomiast, prowadzona przez reprezentantkę KKL - Agnieszkę Wronę, Agnieszka Kolasa (4,05m), która jako jedyna pokonała 4m. Między sesjami poranną i popołudniową biegowe zwiedzanie okolicy. Mróz -15st. C, bezchmurne niebo, skuta lodem rzeka, nad którą, pod wpływem promieni słonecznych unosiła się lekka mgiełka. To Spalskie klimaty.

Sobotnią sesję popołudniową dla naszego klubu otworzyły, prowadzone przez trenera Mieczysława Srokę, dwie mieszkające w Radomsku reprezentantki KKL. W pierwszej serii eliminacyjnej biegu na 600m juniorek młodszych wystąpiła Ewelina Dryja, zajmując 5. miejsce w swojej serii z czasem 1:45,07. Ostatecznie Ewelina uplasowała się na 15 miejscu w eliminacjach i odpadła z dalszej rywalizacji. Występ w trzeciej serii eliminacyjnej miała „zaliczyć” także Katarzyna Kozak. Zaczęła bardzo mocno, prowadząc stawce praktycznie przez 550m. Na mecie była druga, ale mocne tempo i samotne rozegranie biegu pozwoliło jej poprawić rekord życiowy i z ostatnim, szóstym czasem awansować do finału! Po biegu zaczęto szukać noclegu dla ambitnej, niespodziewanej finalistki i jej trenera. Grono redakcyjne, będące pod wielkim wrażeniem występu malutkiej zawodniczki z wielkim sercem do walki, zaczęło zastanawiać się nad jej ewentualnymi szansami na medal.

Ostatnim mocnym uderzeniem trzeciego dnia mistrzostw był występ eliminacyjny Pawła Tietierina na 300m, który nie ukrywał, że już w pierwszym biegu chce postraszyć rywali i ustanowić nowy rekord Polski juniorów młodszych. Paweł z ogromną przewagą wbiegł jako pierwszy na metę, a na zegarze wyświetlił się czas: 35,25s! Niestety, sędziowie zweryfikowali wynik i oficjalny rezultat Pawła to 35,28s, czyli zaledwie o 0,01s wolniej od rekordu. Tietierin wygrał zdecydowanie eliminacje. W niedzielnych finałach mamy zatem dwójkę naszych reprezentantów!

Po sobotnio-wieczornym świętowaniu naszych sukcesów i zabawie w rzucanie śnieżkami, nasz najlepszy płotkarz musiał przeprosić się ze swoimi wysłużonymi dresami, gdyż rozprucie spodni dżinsowych, w czasie podnoszenia jednego z 40kg śnieżków, nie pozwalało na odpowiednią izolację termiczną okolic czterech liter przy temp. -22st. C. Krzysiek nie skorzystał też z pomocy grona redakcyjnego, które chciało zatkać rozdarcie śniegiem.

W niedzielny poranek, aby zdążyć przed rozpoczęciem zawodów, Admin o 6:30 rano wyszedł na trening. Temperatura oscylowała wokół -25st. C. Po pokonaniu 20km i odmrożeniu twarzy, udał się wraz z gronem redakcyjnym na śniadanie a następnie do spalskiej hali. Tam na widzów czekały nie lada emocje.

Wreszcie nadszedł długo wyczekiwany finał Tietierina. Wydawało się, że jedyną spokojną osobą ze wszystkich KKLowców w spalskiej hali był sam Paweł. Ten to ma psychikę. Jest na torze nr 2, jego największy rywal Sebastian Wiszniewski (LKS Olimpic Szczecin) na 3. Będzie go więc miał przed sobą. W końcu start. Paweł mocno, Sebastian też, po zejściu do krawężnika idą łeb w łeb. Przed ostatnim wirażem biegnący po zewnętrznej Sebastian tuż przed Pawłem ostro ścina do krawężnika wybijając kompletnie z rytmu Pawła. Ten traci 4m i zostaje jeszcze wyprzedzony przez Rafała Smolenia (MKS-SMS Victoria Racibórz). Mamy zatem brąz! Paweł zadowolony z medalu, lecz widać w jego oczach pewien niedosyt. Na pocieszenie, pozostaje fakt, iż to nasz zawodnik był najszybszym trzystumetrowcem tych mistrzostw, gdyż Sebastian Wiszniewski w finale nie poprawił wyniku Pawła z eliminacji.

To nie koniec emocji. W zawodach pozostaje wciąż dwójka naszych reprezentantów, Kasia Kozak i Seba Kowalski.

Sędziowie wyprowadzają na płytę stadionu finalistki biegu na 600m juniorek młodszych. Nasza wojowniczka najniższa z całej stawki. Przed biegiem była całkiem spokojna, nie wykluczała walki o medal, będzie się działo. Wystrzał startera. Kasia pierwsza, by po chwili przyhamować i schować się w środku stawki. Pierwsze koło bardzo wolno, typowy bieg na miejsca. To dobrze rokuje, dla naszej, obdarzonej dobrym finiszem zawodniczki. Po 230m trójka zawodniczek ostro ruszyła do przodu. W pierwszej chwili wydawało się, że Kozak przysnęła, ale nie! Ostry zryw i tuż przed wirażem na 300 metrze atakująca z piątej pozycji Kasia zamyka trzecią do tej pory rywalkę, schodząc do krawężnika. Nasza zawodniczka do samej mety z powodzeniem odpiera ataki rywalek by sięgnąć po upragniony medal! Tym cenniejszy, bo niespodziewany. Na trybunach ze zdartymi od dopingu gardłami cieszymy się jak dzieci. Gratulujemy szczęśliwej Kasi, która twierdzi, że mogła nawet wygrać! Brawo! Jest to 53 medal w dorobku trenerskim Mieczysława Sroki. Szacunek!

Ostatnim naszym reprezentantem startującym na Mistrzostwach Polski Juniorów i Juniorów Młodszych w Spale był podopieczny Mariusza Skuty – Sebastian Kowalski. Bastek startował w drugiej serii biegu na 2000m, w której zajął 8 miejsce z czasem 6:09.57. Ostatecznie Kowalski został sklasyfikowany na 20 miejscu po dwóch seriach biegów.

Podsumowując, nasi zawodnicy ze Spały przywieźli 3 medale – złoty i dwa brązowe, kilka odmrożeń, dziurę w spodniach, ogrom zdjęć i co najważniejsze, masę bezcennych wrażeń.

Źródło: www.kkl.org.pl

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

lira2010-01-27 01:41:38
Bardzo ciekawy tekst, opisy biegów oddają napięcie i emocje. No i ten biedak z dziurą w spodniach ;PP
yhy2010-01-29 21:14:31
a biedak, pajac jakiś a nie!!!

Ostatnie wiadomości

W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe ze szwajcarską HC Luzerna 32:30. Najwięcej bramek, osiem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Théo Monar.
Mateusz Dudek przestał pełnić funkcję asystenta trenera Korony Kielce. Szkoleniowiec został zwolniony z obowiązków w sztabie szkoleniowym „żółto-czerwonych”. Do kieleckiego klubu dołączył w styczniu 2025 roku, zastępując na stanowisku Mariusza Arczewskiego.
Industria Kielce będzie musiała radzić sobie bez Dylana Nahiego w środowym meczu Ligi Mistrzów. Francuski skrzydłowy doznał urazu oka podczas jednego z ostatnich treningów przed wyjazdem do Szwajcarii.
Dawid Szwarga wraca na stanowisko pierwszego trenera Rakowa Częstochowa. 36-letni szkoleniowiec podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/2028 z opcją przedłużenia.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Po rywalizacji z SC Magdeburg zawodnicy Industrii doskonale wiedzą, jak wysoka jest stawka nadchodzącego pojedynku w Lucernie i liczą na to, że przełożą wyciągnięte wnioski na wygraną.
Robert Kolendowicz poprowadził pierwszy trening Korony Kielce w roli nowego szkoleniowca. – Cieszę się, że spotkaliśmy się właśnie w tym momencie, gdzie klub się rozwija i ja jako trener też mogę rozwijać siebie – powiedział 49-letni trener, który wrócił do Kielc po 20 latach.
Robert Kolendowicz został nowym trenerem Korony Kielce. 46-letni szkoleniowiec wraca do klubu po latach, tym razem w roli pierwszego trenera.
Aleks Vlah, rozgrywający Industrii Kielce, znalazł się w kadrze reprezentacji Słowenii. Zespół prowadzony przez byłego zawodnika „żółto-biało-niebieskich” Uroša Zormana w listopadzie rozegra spotkania kwalifikacyjne do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.
Po ponad dwóch latach Jacek Zieliński zakończył pracę w Koronie Kielce. 65-letni szkoleniowiec opublikował list pożegnalny, w którym podziękował kibicom, zawodnikom, sztabowi szkoleniowemu, pracownikom klubu oraz jego władzom.
Łączna frekwencja podczas 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 137 402 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 15,2 tysiąca kibiców na mecz, a aż cztery spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny publiczność liczącą co najmniej 15 tysięcy osób.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Swoją opinią przed tym kluczowym starciem podzielił się bramkarz kieleckiego zespołu, Adam Morawski.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Nawet jeśli rywale będą zdobywać bramki, powinniśmy odpowiadać skutecznymi akcjami, karać ich szybkimi kontratakami lub trafieniami do pustej bramki – powiedział przed tym kluczowym starciem kapitan kieleckiego zespołu, Artsem Karalek.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Zespół z Lucerny gra bardzo konsekwentnie i bardzo dobrze i traci mało bramek ze swoich strat na pustą bramkę – powiedział przed tym kluczowym starciem drugi trener kieleckiego zespołu, Kamil Siedlarz.
Selekcjoner reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Jota González ogłosił kadrę na listopadowe mecze eliminacji mistrzostw Europy 2028. Wśród 18 powołanych zawodników znalazło się trzech przedstawicieli Industrii Kielce: Piotr Jędraszczyk, Michał Olejniczak i Piotr Jarosiewicz.
Korona Kielce poznała termin rozegrania meczu 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy przeciwko Piastowi Gliwice.
Ondřej Lingr doznał poważnego urazu w niedzielnym meczu Korony Kielce z Lechem Poznań. Badania wykazały złamanie żuchwy z przemieszczeniem. Zawodnik przeszedł już operację, która zakończyła się pomyślnie. Klub opublikował komunikat dotyczący stanu zdrowia piłkarza.
SC Magdeburg planuje zmiany na pozycji obrotowego, a jednym z kandydatów do wzmocnienia zespołu ma być Artsem Karalek z Industrii Kielce. Jak informuje niemiecki „BILD”, ewentualny transfer Białorusina mógłby dojść do skutku latem 2028 roku. Wcześniej niemiecki klub miał uzgodnić warunki pozyskania Arona Seesinga z Rhein-Neckar Löwen.
Czas na kolejny przegląd występów zawodników z minionej kolejki ligowej – od pewnych 90 minut Niedbały po wartościowy epizod Antoñína na hiszpańskich boiskach. Zobacz, kto jeszcze pojawił się na murawie, a kto spędził pojedynki wśród rezerwowych.
Przegrana drugiego zespołu i remis trzeciego – tak wyglądał bilans meczowy zespołów rezerw Korony Kielce w miniony weekend.
Jacek Zieliński przestał pełnić funkcję trenera Korony Kielce. Szkoleniowiec prowadził zespół od sierpnia 2024 roku, a jego ostatnim spotkaniem w roli opiekuna „żółto-czerwonych” była niedzielna porażka z Lechem Poznań 1:6. Kielczanie zajmują obecnie 9. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.

W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoją opinią podzielił się Niels Frederiksen, szkoleniowiec „Kolejorza”.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoją opinią podzielił się Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Mistrzowie Polski od pierwszych minut potyczki nie pozostawili podopiecznym Jacka Zielińskiego żadnych złudzeń.
W meczu 6. kolejki Ligi Centralnej Kobiet Korona Handball Kielce zremisowała na wyjeździe z Jutrzenką Płock 26:26. O końcowym rozstrzygnięciu zadecydowała seria rzutów karnych, w której „Koroneczki” zwyciężyły 3:0, dzięki czemu wróciły z Płocka z wygraną. Najskuteczniejszą zawodniczką w kieleckim zespole była Nikola Leśniak, która zdobyła sześć bramek.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań. Starcie „Koroniarzy” przeciwko drużynie Nielsa Fredriksena będziecie mogli śledzić w relacji NA ŻYWO.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group