Mosór przed Radomiakiem: pracujemy codziennie, żeby być gotowym na sobotnią konfrontację
W 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z Radomiakiem Radom. – Zdajemy sobie sprawę, jak ważny pojedynek jest przed nami, żeby się tak przysłowiowo „odbić” – powiedział przed spotkaniem Ariel Mosór, obrońca „żółto-czerwonych”.
Korona chce przerwać serię niepowodzeń i odbić się po dwóch ostatnich porażkach. Przed sobotnim spotkaniem z Radomianami stoper Kielczan opowiedział o nastrojach w drużynie, konieczności poprawy gry w każdym aspekcie oraz przygotowaniach do rywala.
– Na pewno można mieć kaca moralnego, bo ostatnie dwa mecze nie poszły po naszej myśli. Zdajemy sobie sprawę, jak ważny pojedynek jest przed nami, żeby się tak przysłowiowo „odbić” – zarówno dla nas, jak i dla kibiców. Atmosfera w szatni jest dobra. Nie możemy doczekać się spotkania i chcemy pokazać, jak bardzo zależy nam na zwycięstwie. Mam nadzieję, że do tego dojdzie – powiedział defensor Korony.
Piłkarze ze stolicy województwa świętokrzyskiego w ostatnich potyczkach mieli problemy już na początku rywalizacji. Zarówno w meczu z Polonią, jak i Zagłębiem Lubin szybko tracili bramki.
– Przed meczem z Zagłębiem mówiliśmy, żeby skoncentrować się w pierwszych minutach. Dostaliśmy bramkę, ale taki jest niestety futbol, bo możesz się koncentrować, a boisko wszystko zweryfikuje. Nawet jeśli stracisz gola na początku, masz jeszcze 90 minut, żeby strzelić o jedną bramkę więcej od przeciwnika. Trzeba jednak pracować nad tym, żeby nie tracić goli, ale też lepiej bronić i poprawiać się w każdym aspekcie. Nad tym codzienne pracujemy, żeby być gotowym na sobotnią konfrontację – zaznaczył.
Obrońca podkreśił również, że zespół nie zamierza rozpamiętywać wcześniejszych niepowodzeń. – Nie mamy wpływu na to, co było w przeszłości. Jesteśmy źli i zdajemy sobie sprawę, że odpadliśmy z pucharu i przegraliśmy w Lubinie, ale liga jeszcze trwa. Mamy czas, żeby się odbudować. Wiemy, jak ważne jest sobotnie spotkanie dla nas i dla kibiców. Zrobimy wszystko, żeby je wygrać, a to na pewno pomoże nam się „odbić” – zapewnił Mosór.
Najbliższym przeciwnikiem Kielczan będzie Radomiak, który dysponuje sporą jakością w ofensywie. Mosór nie spodziewa się łatwego zadania, niezależnie od aktualnej pozycji rywala w tabeli.
– Ekstraklasa przez kilka lat, odkąd w niej gram, pokazała, że nieważne, z którym miejscem w tabeli się mierzysz, czy ktoś jest ostatni, pierwszy czy drugi, to każdy mecz jest bardzo ciężki i intensywny. To specyfika tej ligi. Nieważne, z kim grasz, możesz wygrać albo przegrać. Spodziewamy się w sobotę trudnego i intensywnego wyzwania – przyznał.
Defensor ustosunkował się także do potencjału ofensywnego rywali. – Radomiak ma dużo jakościowych zawodników z przodu. Trzeba będzie uważać na straty, bo przeciwnicy mogą mocno ruszać do kontrataków. Mamy już plan na mecz, który myślę, że będzie dobry. Jesteśmy zatem przygotowani – zapowiedział.
W sobotnim spotkaniu Korona będzie musiała poradzić sobie bez kontuzjowanego Konstantinosa Sotiriou oraz pauzującego za żółte kartki Slobodana Rubezicia.
– Nie mogę zgadywać, kto będzie grał, ale wiadomo, jaka jest sytuacja. Na pewno Bartek Smolarczyk jest bardzo dobrym obrońcą. Cieszę się, że zapewne dostanie minuty. Myślę, że nie może doczekać się tego meczu. Będziemy się nawzajem wspierać, jeśli razem wyjdziemy na boisko i wiem, że zagra dobrze. Rozmawiałem z nim dzisiaj i powiedziałem, że ja będę za jego plecami, a on za moimi. Zrobimy wszystko, żeby zagrać na zero z tyłu – zakończył obrońca Korony.
Fot. Anastazja Dobrowolska




