Wenta: Trzeba się uczyć od najlepszych
- Graliśmy dzisiaj z najlepszą drużyną świata i było to widać na parkiecie. Nasza gra nie funkcjonowała dobrze w rywalizacji z takim przeciwnikiem. Doskonale widać było granice między zespołami. Trzeba się cieszyć, że skończyło się dla nas tylko takim wynikiem – mówił Bogdan Wenta po przegranej z THW Kiel.
Alfred Gislason (trener THW Kiel): - Cieszymy się, że wygraliśmy tu w Kielcach. Trzeba jednak przyznać, że ten mecz nie był ważny dla obu ekip. Vive już po porażce z „Lwami” wiedziało, ze nie awansuje do dalszej fazy. Natomiast my byliśmy pewni pierwszego miejsca, bo wczoraj Rhein-Neckar Loewen przegrało z Chambery. Jestem zadowolony z gry obrony i postawy bramkarza. Dzięki temu zespół z Kielc miał bardzo ograniczone możliwości w ofensywie.
Daniel Kubes (lewy rozgrywający THW Kiel): - Trener w zasadzie już wszystko powiedział. Najistotniejsze dla nas było, aby w Kielcach utrzymać ten dobry rytm. Może gra nie była tak intensywna, ale i tak wygraliśmy. Jesteśmy zadowoleni.
Bogdan Wenta (trener Vive Targów): - Gratuluję zwycięzcom. Graliśmy dzisiaj z najlepszym zespołem świata i było to widać na parkiecie. Wierzę, że ich kontuzjowani szczypiorniści jak najszybciej powrócą do zdrowia i dzięki temu w następnych tygodniach w Bundeslidze uda im się dogonić HSV Hamburg. Wtedy ta nasza porażka będzie miała jeszcze inny oddźwięk (śmiech). Nasza gra nie funkcjonowała dobrze w rywalizacji z takim przeciwnikiem. Doskonale widać było granice między zespołami. Trzeba się cieszyć, że skończyło się dla nas tylko takim wynikiem. Kontratak jest bazą gry zespołu z Kilonii i było to bardzo widoczne. U nas natomiast źle wyglądała współpraca z obrotowym. Rywale oglądali filmy z poprzedniej rywalizacji i odpowiednio zareagowali. Cóż... Trzeba się uczyć od najlepszych. Chyba fakt, że już o nic nie walczyliśmy trochę na nas wpłynął. Cieszę się jednak, że zagrała dzisiaj cała 16 zawodników, w tym aż 3 bramkarzy. Dziękuję bardzo publiczności za wspaniały doping. W przyszłym roku będziemy próbowali zaprezentować się w Lidze Mistrzów jeszcze lepiej.
Tomasz Rosiński (rozgrywający Vive Targów): - Jestem zdania, że ten mecz jednak był dla nas ważny. Przecież to była nasza ostatnia rywalizacja w Lidze Mistrzów w tym sezonie, dlatego chcieliśmy się jak najlepiej zaprezentować przed naszą publicznością. Chyba jednak po tym spotkaniu nie mamy się czego wstydzić. Gratuluję Kiel wygranej. Teraz będziemy mieli tydzień kadry, a potem wracamy do ligi i dalej walczymy o mistrzostwo Polski.





Wasze komentarze