Golański: Antonin wprost powiedział, że nie wyobraża sobie powrotu do Kielc
Po zakończeniu pierwszego treningu Korony Kielce w nowym sezonie głos zabrał Paweł Golański, dyrektor sportowy „żółto-czerwonych”. Były zawodnik kieleckiego klubu wskazał m.in. jakie cele transferowe obrał sobie klub ze Ściegiennego 8.
Paweł Golański (Dyrektor sportowy kieleckiego ekstraklasowicza): – Cieszę się, że taki zawodnik jak Patrik Hellebrand do nas dołączył. Rzeczywiście, pozyskanie Czecha to spektakularny ruch i myślę, że wszyscy w Kielcach mają powody do dumy. Duże słowa uznania należą się właścicielowi, Łukaszowi Maciejczykowi, którego determinacja doprowadziła do finalizacji tego ruchu. Pokazaliśmy, że liczymy się na rynku. Moje założenie od początku pracy w Koronie jest niezmienne: chciałbym w jak największym stopniu zamknąć kadrę do pierwszego dnia obozu, czyli do 5 lipca. Cały czas intensywnie pracujemy. Po rozmowach z właścicielem i trenerem zakładamy jednak scenariusz, w którym jedną pozycję pozostawimy wolną i poczekamy na okazyjny strzał na rynku w nieco późniejszym terminie. Niemniej, wyjeżdżając na zgrupowanie, chcemy być w większości skompletowani – zdradził kulisy Golański.
Były reprezentant Polski doprecyzował, na jakie pozycje sztab poszukuje obecnie zawodników mających realnie podnieść jakość zespołu.
– Planujemy jeszcze dwa mocne transfery. Mamy sporą listę kandydatów, z której sukcesywnie eliminujemy nazwiska, skupiając się na piłkarzach pasujących do Korony charakterologicznie, piłkarsko i przede wszystkim takich, którzy bardzo chcą reprezentować te barwy. Poszukujemy rasowego skrzydłowego oraz napastnika, który w razie potrzeby będzie mógł zagrać również na boku. Co do pozycji stopera w miejsce odchodzącego Pau Resty – jesteśmy w pełni przygotowani. Prowadzimy rozmowy z trzema solidnymi zawodnikami, by mieć ich w pełnej gotowości, potocznie mówiąc: pod prądem. Dopóki jednak dokumenty z nowym klubem Pau nie zostaną podpisane, nie podejmujemy ostatecznych kroków, by nie blokować tych graczy. Myślę, że wszystko wyjaśni się w ciągu trzech, czterech dni.
Paweł Golański odniósł się również do słów trenera Jacka Zielińskiego o odejściu Antonina do Hérculesa Alicante oraz testach medycznych Pau Resty w GKS-ie Katowice.
– Z Antoninem nie ma jeszcze podpisanych żadnych dokumentów. W obu przypadkach sytuacja była bardzo prosta. Zawodnicy jasno zakomunikowali, że chcą zmienić otoczenie. Jako były piłkarz w pełni szanuję takie podejście, bo rozumiem, że ktoś może się w danym miejscu czuć źle. Antonin wprost powiedział, że nie wyobraża sobie powrotu do Kielc, dlatego dostał „zielone światło” na odejście. Oczywiście nie puścimy go za darmo, bo klub zainwestował w niego określone pieniądze. Z kolei w przypadku Resty rozmawialiśmy wcześniej o przedłużeniu kontraktu, ale jego obóz menedżerski jasno dał do zrozumienia, że chcą spróbować czegoś nowego. Dla nas był to jasny sygnał, że jeżeli wpłynie dobra oferta dla klubu, to się nad nią pochylimy. Dlatego prowadzimy rozmowy z katowickim GKS-em. Dobrą ofertą będzie taka, która zadowoli klub, a ona taka jest. Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś bardzo chce zmiany to musimy się nad taką ofertą pochylić, ponieważ inaczej przy rocznym kontrakcie odejdzie za chwilę za darmo. Jednak jeśli pożegnamy się teraz, to będziemy w stanie „dosypać” coś do budżetu i poszukać jego następcy.
Kibiców niezwykle elektryzuje sytuacja kontraktowa dotychczasowych graczy, których umowy kończą się wraz z 30 czerwca – Nono oraz Marcina Cebuli. Dyrektor sportowy przedstawił aktualny stan negocjacji.
– Rozmowy z Nono są na bardzo dobrej drodze i mocno liczę na to, że z nami zostanie. Nasz popularny „Pantera” to niezwykle ważna postać zarówno na boisku, jak i w szatni. Końcówka sezonu i jego postawa w meczu z Widzewem dobitnie pokazały, że jego serce i krew mają już barwy żółto-czerwone. Takiego piłkarza trzeba docenić. Chcę jednak wyraźnie podkreślić: nie podpisujemy z nim kontraktu wyłącznie ze względu na zasługi czy budowanie atmosfery. Gdyby zawodnik miał takie podejście, to ja bym tej umowy nie parafował. Oceniam Nono przede wszystkim jako piłkarza o ogromnej wartości sportowej, który jest w stanie dać Koronie bardzo dużo na murawie. Tylko te dwa aspekty powodują, że mam nadzieję on z nami pozostanie. Rozmawiamy także z Marcinem Cebulą. Doskonale znamy jego sytuację, osobiście bardzo go lubię i szanuję, graliśmy przecież razem. Wiemy, że to chłopak stąd, prawdziwy „Koroniarz”. Szukamy rozwiązania, które zadowoli każdą ze stron. Decyzje jeszcze nie zapadły, ale pełna informacja pojawi się przed wyjazdem na obóz.
Golański skomentował też sytuację zawodników, którzy otrzymali wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów, oraz status najlepszego bramkarza ligi Xaviera Dziekońskiego.
– Nikodem Niski i Wojciech Kamiński dostali ode mnie zielone światło na transfer, podobnie jak wcześniej Nikolov i Popov. W przypadku dwójki Bułgarów udało nam się już pomyślnie rozwiązać długie kontrakty bez ponoszenia przez klub dodatkowych kosztów, z czego jestem bardzo zadowolony. Jeśli chodzi o oferty dla Niskiego i Kamińskiego, na tę chwilę nic oficjalnego nie wpłynęło, ale jestem w stałym kontakcie z ich agentami. Podobnie sytuacja wygląda z Xavierem Dziekońskim. To bramkarz sezonu, ma świetny wiek i formę, więc jest łakomym kąskiem na polskim i zagranicznym rynku. Na dziś nie ma dla niego oficjalnych ofert, ale zapytania na pewno się pojawią. Polityka klubu, którą jasno ustaliliśmy z właścicielem, zakłada pozyskiwanie zawodników, których w odpowiednim momencie będziemy chcieli z zyskiem transferować dalej. Nie będziemy bezmyślnie odrzucać ofert, ale też nie zrobimy niczego wbrew wcześniejszym ustaleniom finansowym. Jeśli propozycja nie będzie nas satysfakcjonować, zawodnik zostanie w Kielcach.
Na koniec dyrektor sportowy zdradził plany dotyczące rozbudowy sztabu szkoleniowego oraz długofalowej wizji budowy klubu.
– Do sztabu dołączył już Filip Raczkowski, a w najbliższym czasie ogłosimy prawdopodobnie dwa kolejne nazwiska. Mogę zdradzić, że byliśmy już po słowie z dwoma trenerami, ale w ostatniej chwili otrzymali znacznie lepsze oferty z klubów zagranicznych i musieliśmy zweryfikować plany. Odnosząc się do strategii mojego poprzednika: nie chciałbym oceniać przeszłości, bo to już historia. Korona Kielce to nie jest prywatny klub Pawła Golańskiego czy wcześniej Pawła Tomczyka. Strategię i wizję buduje szersze grono osób na samej górze. Sprowadzenie do akademii pana Marka Śledzia to jasny sygnał, że chcemy mocno stawiać na młodzież, rozwijać talenty i w przyszłości na nich zarabiać. To idealna ścieżka do samofinansowania klubu. Pamiętajmy jednak, że samymi młodymi zawodnikami nie da się grać – to droga w jedną stronę – zakończył Golański.
Fot. Piotr Okła




