Brosz po Koronie: Pierwsza połowa kosztowała nas za dużo energii
W 24. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 2:1. Po meczu swoją opinią podzielił się Marcin Brosz, trener „słoników”.
Marcin Brosz (szkoleniowiec Bruk-Bet Termalicy Nieciecza): Wiedzieliśmy, jak ciężki jest tutaj teren. Nastawiliśmy się na szybkie odbiory i dostarczanie piłki do ofensywy. Chcieliśmy w ten sposób stwarzać sytuacje i robiliśmy to, jednak zbyt rzadko. Pierwsza połowa kosztowała nas za dużo energii.
Poprzez zmiany w drugiej połowie chcieliśmy mocniej zaatakować Koronę. Szkoda straty pierwszej i drugiej bramki – takie błędy są kosztowne, a nasze zachowanie w tych sytuacjach mogło być zdecydowanie lepsze. Później musieliśmy nadrabiać i gonić wynik, przez co zabrakło nam czasu. Pojawiła się nerwowość i zabrakło płynności w grze. Walczyliśmy do końca o remis, ale niestety się nie udało. Wywiezienie choćby punktu z terenu Korony byłoby dla mojego zespołu czymś bardzo ważnym.
Wiemy, jak gra Korona, ale musimy patrzeć przede wszystkim na siebie. To my jesteśmy kluczem – nasz pomysł na mecz i to, jak go realizujemy. Tego nam dziś zabrakło; mogliśmy i powinniśmy zrobić więcej. Mam zespół, który ma wysokie umiejętności i potencjał.
Po stracie bramki zaczęliśmy uspakajać grę i stwarzać sytuacje – Morgan świetnie wchodził prawą stroną. Był moment, w którym wierzyłem, że jesteśmy w stanie odrobić dwubramkową stratę. Im szybciej byśmy to zrobili, tym większa byłaby szansa na wywiezienie czegoś więcej niż tylko jednego punktu. W naszej obecnej sytuacji każdy mecz gramy va banque. Jeden punkt również byłby bardzo cenny z perspektywy tego, co działo się dzisiaj na boisku.
Chcielibyśmy strzelić bramki nawet takie jak Korona. Proszę popatrzeć, ile strzałów oddaliśmy z pola karnego – na to również trzeba uczciwie spojrzeć, że trzeba w swoich okazjach trafiać
Fot. Marcin Deszczka




