Morawski przed Kwidzynem: Najfajniej jest grać o najwyższe cele
W 19. serii gier Orlen Superligi Industria Kielce zagra na wyjeździe z Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn. – Chcemy „wskoczyć do tego pociągu na dobre i jechać na pełnych obrotach” – powiedział przed spotkaniem Adam Morawski, golkiper „żółto-biało-niebieskich”.
Bramkarz Industrii został zapytany o formę zespołu z Kwidzyna, który w ostatnim meczu zaprezentował się bardzo solidnie. – Zdecydowanie tak, to drużyna, która może nam przeszkodzić. Jak trener wcześniej powiedział, mają wielu zawodników z renomą ligową i którzy ocierali się o reprezentację. To nie jest młody zespół – może wiekowo tak, ale to gracze z dużym, wieloletnim doświadczeniem w Superlidze. Na pewno będą chcieli nam przeszkodzić w realizacji planu. My jednak jesteśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie po okresie przygotowawczym. Wchodzimy w odpowiedni rytm meczowy, który zaczął się od Pucharu w Opolu a potem jeszcze lepszym w Piotrkowie. Chcemy „wskoczyć do tego pociągu na dobre i jechać na pełnych obrotach”. Zawsze lubiłem grać w Kwidzynie, mam tam znajomych, z gdańskiego SMS-u, czy choćby braci Pilitowskich pochodzących z moich rejonów. Miło jest spotkać znajome twarze, ale jak to się mówi: na boisku nie będzie sentymentów. Wierzę, że wiedząc to jak mamy grać, pomimo że rywale będą chcieli nam to utrudnić, wygramy to spotkanie – podkreślił.
Zawodnik odniósł się także do swojego samopoczucia po drugim okresie przygotowawczym, który w całości spędził w klubie. – To był bardzo ciężki czas pod względem fizycznym. Zaczynaliśmy w sześciu, później było nas coraz więcej, ale czuję się bardzo dobrze przygotowany. Taki okres bardzo przydał się każdemu z nas. To było dla mnie coś nowego, ale to na pewno ciekawe doświadczenie, przeżyć drugi okres przygotowawczy. Czuję się dobrze przygotowany i mam nadzieję, że z meczu na mecz będę grał jeszcze lepiej w Superlidze, Pucharze Polski i przede wszystkim w Lidze Mistrzów – zaznaczył.
Morawski skomentował również swoją nieobecność na mistrzostwach Europy. – To była moja decyzja o rezygnacji z reprezentacji. Stwierdziłem, że to dla mnie najwyższy czas. Wiemy, w jakim miejscu jest kadra. Trzymałem za chłopaków bardzo mocno kciuki, jak każdy z nas interesujących się piłką ręczną ale niestety wciąż dużo nam brakuje. Wierzę w to, że jednak piłka ręczna w Polsce będzie tam gdzie powinniśmy być – powiedział.
Na koniec bramkarz podzielił się przewidywaniami dotyczącymi drugiej części sezonu. – Przede wszystkim będzie bardzo intensywna. Najfajniej jest grać o najwyższe cele. Wierzę, że w pojedynkach rozegranych w marcu i kwietniu zapracujemy na to, by w końcówce sezonu walczyć o trofea. Musimy jednak działać stopniowo. Mamy stawać się z czasem coraz lepsi i ten pik formy powinien przypaść na maj. Wierzę, że tak będzie. Chciałbym z zespołem podnieść, nie tylko Superpuchar, ale wszystkie możliwe trofea w tym sezonie – zakończył Adam Morawski.
Sobotnie spotkanie (14 lutego) rozpocznie się o godzinie 16.00.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi





