Wzniecić przygasłą Iskrę! „Święta Sportowa Wojna” zawita do Hali Legionów
W 8. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce podejmie w Hali Legionów Orlen Wisłę Płock. „Żółto-biało-niebiescy” rozegrają drugą „Świętą Sportową Wojnę” w sezonie 2025/2026.
Kielczanie do spotkania podejdą z kompletem punktów i drugim miejscem w tabeli Orlen Superligi. W Lidze Mistrzów kielczanie prezentują się nierówno w pierwszej serii pokonali bowiem Kolstad 38:27, ale ponieśli później aż cztery porażki – ze Sportingiem 37:41, Füchse Berlin 32:37, Veszprem 33:35 oraz Nantes 27:35.
Płocczanie są natomiast w świetnej formie – w Lidze Mistrzów wygrali cztery z pięciu spotkań: pokonali OTP-Bank Pick Szeged 34:33, RK Zagrzeb 30:27, Eurofarm Pelister 36:25 i PSG 35:32, ulegając jedynie SC Magdeburg 26:27. Z kolei w Orlen Superlidze nie mają sobie równych i przewodzą stawce.
– Od wielu lat powtarzam, że Wisła konsekwentnie buduje bardzo silny zespół – z cierpliwością i pokorą. Robią to, aby być w światowej czołówce, czyli zagrać w Final Four. To drużyna zupełnie różna od Nantes z jedną z najlepszych obron w Europie. Starcie z Płockiem to inny rytm, inna gra. Zawsze powtarzam, że to bardzo fajnie, że mamy takiego przeciwnika w lidze, z którym musisz walczyć i który cały czas jest w dobrej formie – podkreślił przed potyczką Tałant Dujszebajew, trener „żółto-biało-niebieskich”.
Będzie to druga w obecnym sezonie „Święta Sportowa Wojna”, po tym jak w ostatni dzień sierpnia kielczanie po rzutach karnych sięgnęli po Orlen Superpuchar Polski (32:31). Czy wciąż czuć dodatkową adrenalinę w spotkaniach z tym rywalem?
– Niezależnie od tego, co działo się wcześniej i w jakiej jesteśmy formie, mecze z Wisłą zawsze są wyjątkowe. Każdy zawodnik podchodzi do nich w stu procentach zmotywowany i skoncentrowany. Wiemy, jak ważna jest ta rywalizacja – nawet kiedyś, gdy nie było play-off'ów, te spotkania miały ogromne znaczenie i każdy z nas jest zmotywowany na sto procent – wskazał Dani Dujszebajew, rozgrywający Industrii.
Co może okazać się rozstrzygające? – Myślę, że kluczem do zwycięstwa będzie zespołowość. Wiemy, że to ona u nas przynosi najwięcej. W piłce ręcznej trudno wygrać jednemu zawodnikowi. Oczywiście są gracze tacy jak Gidsel i czasem mówi się, że to on wygrał mecz. Jednak na te bramki pracuje cała drużyna. O tym jak to spotkanie się ułoży, będzie decydować praca całej drużyny – analizował Michał Olejniczak, playmaker „Iskry”.
Niedzielna konfrontacja (19 października) rozpocznie się o godzinie 12.30.
Industria Kielce – Orlen Wisła Płock (19.10.2025, godz. 12.30)
Fot. Patryk Ptak





