Nieznaczny triumf Industrii
Szczypiorniści Industrii Kielce w pierwszym meczu turnieju w Elverum pokonali gospodarzy 32:31.
Było to trzecie w okresie przygotowawczym spotkanie kontrolne „żółto-biało-niebieskich” przed sezonem 2025/2026. Przypomnijmy, że wcześniej 20-krotni mistrzowie Polski okazali się lepsi od czeskiej HCB Karviny 44:31 oraz COROTOP Gwardii Opole 36:25.
Piątkowymi (22 sierpnia) rywalami podopiecznych Tałanta Dujszebajewa była norweska drużyna Elverum. Spotkanie przebiegało pod wyraźne dyktando wicemistrzów Polski, gdyż już do przerwy prowadzili 19:15. Po zmianie stron gra się wyrównała, ale ostatecznie po nerwowej końcówce triumfowali kielczanie 32:31.
– Trzeba powiedzieć jasno, że cieszymy się, iż wygraliśmy dzisiaj na trudnym terenie. Elverum jest bardzo silnym i mocno fizycznym zespołem, mającym w swoich szeregach bardzo wysokich zawodników. Oni potrafią grać nie tylko dobrze rzucając z drugiej linii, ale też na zwodzie. Przyszło nam się dzisiaj mierzyć z drużyną, która wyszła dość niestandardowo ustawiona w obronie, grając bardzo wysoko i agresywnie. To było 3-3, 3-2-1 w obronie i wyglądało to z ich strony naprawdę bardzo nieźle. My natomiast byliśmy na takie warianty przygotowani i od początku meczu bardzo dobrze sobie z tym radziliśmy. Bardzo nas cieszy też to, że w pierwszej połowie utrzymaliśmy bardzo wysokie tempo. O to też Tałantowi chodziło, żeby każdą piłkę „pchać do przodu” i starać się zdobywać jak najłatwiejsze bramki poprzez kontratak. Jednocześnie w ataku pozycyjnym mieliśmy grać to, co było ustalone przed meczem. Do przerwy te wszystkie czynniki były naprawdę bardzo pozytywne. Z kolei początek drugiej połowy troszeczkę przespaliśmy i ta nasza przewaga stopniowo z czterech bramek zmniejszyła się do jednego czy dwóch trafień. Ten pojedynek wówczas bardzo się wyrównał i praktycznie do samego końca był rwany. Potrafiliśmy ostatecznie zachować zimną głowę i w końcówce rozegrać dobre akcje w ataku pozycyjnym, co nie pozwoliło gospodarzom doprowadzić do remisu. Cieszy nas również mała liczba strat z naszej strony i właśnie ta chłodna głowa w szczególności w końcówce gdy rozgrywaliśmy atak pozycyjny – powiedział po pojedynku Krzysztof Lijewski, drugi trener „Iskry”.
Jutro (w sobotę 23 sierpnia) o godzinie 16.00 Industria Kielce zmierzy się z OTP Bank Pickiem Szeged. Będzie to ostatni sparing „żółto-biało-niebieskich” przed startem nowego sezonu.
Elverum Handball – Industria Kielce
31:32 (15:19)
Fot. Materiały prasowe Industrii Kielce





