Dujszebajew o zawodnikach Magdeburga: Wszyscy mają talent do gry jeden na jeden
W 4. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra na wyjeździe z Magdeburgiem. – Bardzo fajnie się to ogląda i bardzo trudne jest to do zatrzymania – powiedział przed spotkaniem Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
O rywalizacji z niemieckimi drużynami
Zawodnicy Bundesligi są przyzwyczajeni grać dwa razy w tygodniu i jest w nich pewnie jakieś zmęczenie. Jednak są do tego przyzwyczajeni, mają szeroki skład i tyle doświadczenia, że sobie radzą. Gramy w takiej grupie, gdzie każdy punkt jest na wagę złota.
W ostatnich dniach rozgrywane były Klubowe Mistrzostwa Świata. Po tytuł sięgnęli zawodnicy Veszprem, a bez medalu zmagania zakończyła Barcelona (o czym więcej pisaliśmy TUTAJ)
To część sportowego życia jeżeli klub chce być na najwyższym poziomie. Wszyscy cieszymy się, że gramy Klubowe Mistrzostwa Świata. Najpierw musimy doceniać, dlaczego gramy a później, kiedy wygrywamy, to jest normalne. Mówiłem, że zawodnicy mają za dużo meczów. W piłce nożnej jest już narzekanie, u nas też. Mówimy to od dawna. Musimy teraz rezygnować z reprezentacji albo gry na takich turniejach.
Najbliższym rywalem Industrii będzie Magdeburg. Ekipa Benneta Wiegerta w ostatnich latach poczyniła spore postępy. W ubiegłym tygodniu zdobyła klubowe wicemistrzostwo świata
Tak to jest. Gratulacje i wielki szacunek dla tego zespołu za to, co robią w ostatnich 5-6 latach. Mają bardzo jasny schemat gry, podpisanie nowych zawodników także. Wszyscy mają talent do gry jeden na jeden. Moc, siła rzutowa, wszyscy grają w dodatku w defensywie. Naprawdę jest to niesamowite.
Do rywalizacji na najwyższym poziomie powrócił Gisli Kristjansson. 25-letni islandzki środkowy rozgrywający jest jednym z kluczowych graczy niemieckiej drużyny
Mecz z Al-Ahri w półfinale KMŚ pokazał, że zaczyna krok po korku łapać grę na najwyższym poziomie. Każdy przeciwnik jest trudny, ale ten zawodnik ma bardzo wysokie umiejętności.
Dujszebajew o stylu gry Magdeburga
Trudno ich zatrzymać. Grają trochę innym stylem, ale podobnym do Rhein Neckar Löwen sprzed lat. Bazują na łatwych 2-3 rzeczach, ale z tego rozkręcali takie wyniki. To samo robi teraz Magdeburg. Bardzo fajnie się to ogląda i bardzo trudne jest to do zatrzymania
W ostatniej edycji zmagań kielczanie odpadli po dramatycznym ćwierćfinale właśnie z „Gladiatorami”
To inne podejście i inny etap sezonu. Mamy swoje kontuzje, kwestie tego kto może grać i nie może. Dużo zależy tutaj właśnie od tego. Jedziemy w czwartek z myślą, że nie mówimy prostych słów o walce. My jedziemy tam po dwa punkty i tyle. Zdobędziemy je, będzie okej, jeśli tak się nie stanie to dalej będziemy walczyli.
Jak wygląda sytuacja kadrowa wicemistrzów Polski przed czwartkowym starciem?
Kounkoud na milion procent nie zagra. Theo Monar zobaczymy. O sytuacji Igora Karacicia nie mam pojęcia. Ja w życiu nie mówię o sytuacji zdrowotnej. Mam to, co mam, będą mogli grać okej, nie będą to jakoś sobie poradzimy. To nic strasznego.
Preferuję sytuację, w której graliśmy przeciwko Nantes i mieliśmy tutaj szesnastu czy osiemnastu zawodników, bo dwóch musiałem wysłać na trybuny. Ja preferuje, żeby wszyscy byli do naszej dyspozycji.
Czwartkowa (10 października) konfrontacja SC Magdeburg - Industria Kielce rozpocznie się o godzinie 20.45 w GETEC Arenie.
Fot. Patryk Ptak





