Kaczor odejdzie z Łomży Vive Kielce. Będzie następca i nowy prawoskrzydłowy?

21-03-2021 08:20,
Mateusz Kaleta

Tylko rok potrwa kontrakt Sebastiana Kaczora w Łomży Vive Kielce. 19-letni obrotowy nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i po sezonie odejdzie z zespołu mistrzów Polski. Szefowie klubu zapowiadają ściągnięcie następcy, a także szukają wzmocnień na inne pozycje. Być może klub zasili nowy bramkostrzelny prawoskrzydłowy.

Kaczor trafił do Łomży Vive Kielce przed obecnym sezonem z SMS-u Gdańsk. Miał grać w PGNiG Superlidze i rozwijać się, aby w kolejnych latach stanowić o sile zespołu.

- Zawieramy kontrakt z zawodnikiem, który według nas jest w stanie wejść na europejski poziom. Razem z trenerem Talantem Dujszebajewem wierzymy w jego rozwój. Przez rok będziemy śledzić jego postępy i po tym czasie będziemy mieli, zgodnie z naszymi ustaleniami, możliwość zawarcia nowego kontraktu. Na tym etapie trudno ocenić warunki kontraktu, ponieważ nie wiemy, jak szybko zawodnik będzie się rozwijał, stąd postanowienie, że po roku ponownie siądziemy do rozmów na ten temat - mówił przy podpisywaniu umowy prezes Bertus Servaas. 

Po pół roku w klubie wiadomo już, że obrotowy pożegna się z Kielcami. W tym sezonie grał mało i w polskiej lidze zdobył 16 bramek. Wygasający po sezonie kontrakt nie zostanie przedłużony, a Łomża Vive Kielce rozgląda się za następcą. - Talant Dujszebajew rozmawiał z kilkoma młodymi zawodnikami - potwierdził na łamach "Sportowych Faktów" Bertus Servaas, prezes klubu.

Obecnie o sile Łomży Vive Kielce na obrocie stanowią Arciom Karaliok i Nicolas Tournat.

Na łamach tego samego medium Holender poinformował o zainteresowaniu Mikitą Vailupau. To trzeci najlepszy strzelec fazy grupowej obecnego sezonu Ligi Mistrzów, autor 67 bramek w barwach Mieszkowa Brześć. 25-letni prawoskrzydłowy mógłby trafić do Kielc dopiero za rok. - Jesteśmy nim zainteresowani od sezonu 2022/23, kiedy wygasa jego kontrakt z Mieszkowem Brześć. Mamy też dwie inne opcje. Drugą z nich jest zawodnik bardziej wszechstronny, nie tylko do ataku. Nie odbieramy też szans Sigvaldi Gudjonssonowi, który ma akurat lepszy okres i może zostać w Kielcach na dłużej - zdradził na łamach "Sportowych Faktów" prezes Bertus Servaas. Nominalnym prawoskrzydłowym mistrzów Polski jest też Arkadiusz Moryto.

Szef kieleckiego klubu przyznał także, że do drużyny nie trafi Melvyn Richardson, który był łączony z Łomżą Vive Kielce przez francuskie media. - Wydaje mi się, że na 99 proc. podpisał umowę z Barceloną. Oczywiście, byliśmy zainteresowani, ale nie zawsze jesteśmy w stanie konkurować - przyznał prezes mistrzów Polski.

fot: Patryk Ptak

Projekt i wykonanie: CK Media Group