Czujemy złość. Ale wszystko idzie w dobrym kierunku

15-12-2017 13:38,
Piotr Ciesielski

W najbliższy piątek, w ramach 21. kolejki Lotto Ekstraklasy, w ostatnim meczu w tym roku kalendarzowym, Korona Kielce podejmie na Kolporter Arenie piłkarzy Piasta Gliwice.  

Złocisto-krwiści spisują się w tym sezonie znacznie powyżej oczekiwań. Rundę, która zakończyła się de facto po 15. kolejce i wygranym meczu ze Śląskiem, kielczanie zakończyli na wysokim 4. miejscu. Teraz, po dwóch porażkach, spadli na 7. pozycję, ale nawet w przypadku porażki z Piastem przerwę w rozgrywkach i tak przezimują w pierwszej „ósemce”.

REKLAMA

Drużyna z Gliwic radzi sobie znacznie gorzej. W ekipie dzisiejszych gości doszło nawet do zmiany szkoleniowca: Dariusza Wdowczyka zastąpił były selekcjoner reprezentacji Polski, Waldemar Fornalik. Choć to ten pierwszy prowadził zespół, gdy na Śląsk przyjechała Korona. To nie było udane spotkanie żółto-czerwonych. Piast pokonał zespół Gino Lettieriego 2:0 i odniósł wówczas pierwsze ligowe zwycięstwo w sezonie.

Obecnie gliwiczanie, z 19 punktami na koncie, znajdują się tuż nad strefą spadkową. Piętnastą Cracovię wyprzedzają tylko dlatego, że w bezpośrednich pojedynkach mają lepszy bilans od "Pasów".

W ostatniej serii spotkań, Piast przegrał u siebie z Legią Warszawa 0:1. Porażka chluby nie przynosi, ale już styl gry – tak. Gospodarze pokazali się z naprawdę dobrej strony i niewiele zabrakło, by z boiska podnieśli jakieś punkty. - Czujemy złość. Pomimo osłabienia mogliśmy zremisować. Legia miała tylko dwie groźne sytuacje. Ale wszystko idzie w dobrym kierunku, liczę na to, że zapunktujemy w Kielcach. Zawodnicy robią postępy, a drużyna ma potencjał. Jest szansa, że po drobnych korektach pójdziemy do przodu – zaznacza trener tej drużyny, Waldemar Fornalik.

W spotkaniu w Kielcach, trener „Piastunek” nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Marcina Pietrowskiego. Ponadto, w czwartek Komisja Ligi ukarała Jakuba Szmatułę jednym meczem pauzy za czerwoną kartkę otrzymaną po faulu w meczu z Legią. Pod znakiem zapytania stoi też występ Joela Valencii, który w ostatnich dniach chorował i nie uczestniczył w zajęciach z drużyną. Pozostali zawodnicy trenują normalnie i w piątkowy wieczór będą do dyspozycji szkoleniowca.

- Dwa ostatnie ligowe spotkania Koronie nie wyszły, przegrała 0:3 z Arką Gdynia i 1:5 z Jagiellonią Białystok. Ale było w tych pojedynkach dużo rotacji w składzie kielczan. Czeka nas trudne wyzwanie – zauważa Fornalik.

Mecz Korona Kielce –Piast Gliwice w piątek, 15 grudnia, o godzinie 18:00 na Kolporter Arenie. Sędzią spotkania będzie Mariusz Złotek z Gorzyc.

fot. Norbert Barczyk / PressFocus

Wasze komentarze

koroniarz2017-12-15 15:24:40
Piastunki - 3-0 w plecy. Tak ma być i fertis.
Marek2017-12-15 17:11:59
Co wy za bzdury wypisujecie, Pietrowski zagra jest w 11 Piasta.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group