Mistrz Portugalii na drodze Vive Targów
Po kilku latach czekania i prób FC Porto Vitalis wreszcie awansowało do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Portugalczycy dość niespodziewanie w drodze do elity wyeliminowali rumuńską Constantę. Już w najbliższą niedzielę w Hali Legionów Vive Targi zmierzą się z portugalską drużyną.
Obecny sezon zaczął się dla FC Porto Vistalis bardzo dobrze, bo od awansu do Champions League. Aby tego dokonać Portugalczycy musieli wygrać rozgrywany przed własną publicznością turniej. W półfinale pokonali Elverum Handball 29:28, a w finale po dogrywce HCM Constanę 26:22. Przed tygodniem w pierwszym meczu fazy grupowej Portugalczycy na wyjeździe przegrali na wyjeździe z KIF Kolding Kopenhaga 20:25.
Co ciekawe w minionym tygodniu Porto przegrało pierwszy raz od około czterech lat we własnej hali w ligowym meczu. Mistrzowie Portugalii znaleźli pogromcę w zespole AA Aguas Santas, który po czterech ligowych kolejkach jest liderem, Porto zajmuje drugą lokatę.
Porto gościło już raz w Hali Legionów. Miało to miejsce 4 września 2009 roku, w meczu eliminacyjnym do Ligi Mistrzów. Kielczanie wygrali wtedy 32:23, do przerwy prowadząc 14:9. To spotkanie sprzed czterech lat pamięta tylko trzech aktualnych zawodników Vive Targów, czyli Piotr Grabarczyk, Tomasz Rosiński oraz Mateusz Jachlewski.
Portugalczycy do fazy grupowej Ligi Mistrzów próbowali się dostać także w sezonach 2010/2011, 2011/2012 oraz 2012/2013 za każdym razem bez powodzenia.
W zupełnie innym nastroju do tego spotkania przystąpią mistrzowie Polski, którzy wygrali wszystkie cztery mecze w polskiej lidze oraz przed tygodniem pojedynek inauguracyjny Ligi Mistrzów z Dunkierką. Ten mecz zakończył się wygraną aż 33:23, co dało Vive Targom fotel lidera.
Przez ostatnie dni „żółto-biało-niebiescy” zmagali się z problemami zdrowotnymi. Lekkie kontuzje mieli Manuela Strleka oraz Michała Jureckiego nie okazały się zbyt poważne i powinni oni być do dyspozycji Bogdana Wenty w niedzielnym pojedynku. Podobnie sytuacja ma się z Julenem Aginagalde, który nie grał w meczu z Zagłębiem Lubin, a także z chorym ostatnio Grzegorzem Tkaczyka. Nie jest jeszcze pewne co z Karolem Bieleckim.
Pomimo tych problemów zdecydowanym faworytem tego pojedynku są zawodnicy Vive Targów Kielce, którzy liczą na udaną inaugurację Ligi Mistrzów i na dwa zwycięstwa w Hali Legionów.
Początek meczu Vive Targów z FC Porto Vitalis w niedzielę 29 września o godzinie 15. Już teraz zapraszamy na relację na żywo z tego spotkania.
fot. Tomasz Kubicki/Paula Duda





Wasze komentarze
Panie prezesie Kielce czekają na doping całej hali ...
Po tym co kibice pokazali Europie w finale LM , obecny stan rzeczy to porażka NAS WSZYSTKICH...
Kielce czekaja na Pani kolejne nietuzinkowe prace.