UMKS po sezonie: zmian nie będzie, ale błędów powielić nie można

12-04-2011 14:44,

Mogło być lepiej, ale i gorzej. Walczący rok w rok o awans do wyższej klasy rozgrywkowej koszykarze kieleckiego UMKS-u w minionym sezonie niemal do samego końca musieli drżeć o ligowy byt. Misja pod nazwą: "Zapewnić sobie utrzymanie" zakończyła się powodzeniem, chociaż łatwo o jej realizację nie było.

Kielczanie miejsce w drugoligowej stawce na kolejny sezon zapewnili sobie dopiero trzy kolejki przed końcem rozgrywek. Wcześniej kibicom UMKS-u nie było wcale do śmiechu. Podopieczni Rafała Gila po dobrym początku ligi (trzy zwycięstwa z rzędu), z każdym kolejnym meczem prezentowali się coraz słabiej. Zamiast spoglądać w górę tabeli, musieli patrzeć na to, co dzieje się za ich plecami. A tu sytuacja nie wyglądała zbyt kolorowo. Po 27. kolejce koszykarze z Kielc byli zaledwie jedno miejsce nad strefą spadkową. Dopiero świetna końcówka (znów seria trzech zwycięstw pod rząd) wywindowała ich na względnie wysokie, 10. miejsce.

Czy ta lokata nas zadowala? Powiem tak: na pewno mogliśmy osiągnąć lepszy wynik – zauważa szkoleniowiec UMKS-u, Rafał Gil. – Nie ma się jednak co oszukiwać, szans na awans do pierwszej ligi nie mieliśmy. Patrząc na zespoły z czołówki tabeli, posiadały one większy potencjał niż my. Do „czwórki” przy większym szczęściu i sprzyjających okolicznościach pewnie mogliśmy się zakwalifikować, ale na nic więcej raczej nas stać nie było – dodaje po chwili. A zatem czemu nie udało się osiągnąć nic więcej?

Powód pierwszy: przedsezonowe zawirowania

Wpływ na to miały zapewne przedsezonowe zawirowania i problemy finansowe. Jeszcze w lipcu ubiegłego roku nie wiadomo było, czy UMKS w ogóle wystartuje w drugoligowych rozgrywkach. Ostatecznie klub zgłosił się do ligi, ale stało się tak w dużej mierze dzięki finansowej pomocy Urzędu Miasta, który zobligował się, że pokryje blisko połowę budżetu kieleckiej drużyny. Mimo to, w zespole doszło do wielu zmian, zarówno kadrowych jak i organizacyjnych. Wystarczy wspomnieć, że w nowym UMKS-ie pozostało zaledwie sześciu zawodników z poprzedniej kadry (w tym nikt z pierwszej „piątki” ubiegłorocznej drużyny).

Powód drugi: brak doświadczenia

W miejsce tych, którzy odeszli, przyszli nowi: Damian Tokarski, Artur Busz, Paweł Walczyk, Alan Jaworski, Shawn Hill i Jakub Lewandowski. Z nowymi zawodnikami był jednak pewien problem. – Nie mieliśmy gorszej kadry niż rok temu, kiedy to biliśmy się o awans do pierwszej ligi. Inna sprawa, że brakowało nam doświadczenia – tłumaczy Gil. – Wielu naszych zawodników w poprzednich latach odgrywało drugorzędne role w swoich klubach. Tutaj z kolei nagle musieli stać się liderami. Potrzebowali oni czasu, aby  przystosować się do tej nowej roli. Tak było na przykład z Damianem Tokarskim, który dopiero w końcówce sezonu stał się absolutnie kluczową postacią tego zespołu – dodaje.

Powód trzeci: niewykorzystany potencjał

Brak doświadczenia to jedno. Gil przyznaje szczerze, że nie do końca udało mu się trafić do każdego zawodnika. Nie wszyscy grali przez to na miarę swoich możliwości. – I to boli mnie bardziej niż nasze miejsce w tabeli – zaznacza szkoleniowiec UMKS-u. – Chciałem, aby Darek Kołacz stał się jednym z lepszych centrów drugiej ligi, jednak nie wykorzystałem jego potencjału. To na pewno moja porażka. Podobnie jak i to, że nie udało mi się do końca wprowadzić do gry Alana Jaworskiego. Przed sezonem liczyłem na to, że będzie on grać w każdym meczu po 10 minut, ale rzeczywistość okazała się inna – zauważa. Podobna sytuacja miała miejsce z Jakubem Lewandowski. 19-letni zawodnik w przedsezonowych sparingach prezentował się świetnie, miał być jednym z liderów zespołu, ale później grał się już coraz słabiej.

Powód czwarty: współpraca

O co chodzi w tym przypadku? Tłumaczy szkoleniowiec UMKS-u: – Problemem dla nas była też pewna – nazwijmy to – spójność grupy. Na początku zespół był dobrze zgrany pod względem interpersonalnym, mogliśmy mówić o tak zwanym team-spirit, natomiast na boisku ta współpraca (team-work) szwankowała. Grupa była ze sobą zżyta, ale to przekładało się głównie na kontakty towarzyskie, a nie na wspólne wykonywanie boiskowych zadań. To było widać w trakcie naszych meczów. Na początku wygrywaliśmy nie tyle dobrą grą, ale tą radością właśnie. Gdy brakowało jakości w grze oraz współpracy zadaniowej i przyszły pierwsze porażki, to i z zespołu zeszło powietrze. Niestety, w pierwszej rundzie byliśmy bardziej drużyną niż w drugiej – zauważa.

Powód piąty: mecze na wyjeździe

Mecz poza własną halą równa się porażka. Takie proste równanie niemal przez cały sezon towarzyszyło zmaganiom kieleckich koszykarzy. 3 zwycięstwa i 12 porażek w spotkaniach wyjazdowych to wynik gorszy niż zły. – Na pewno nie przynosi nam chluby – mówi Gil. Przez cały sezon jego podopieczni zdobyli tylko hale w Krakowie, Niepołomicach i Jaworznie. Dla porównania, w poprzednim sezonie (2009/2010) kielczanie na parkiecie rywali wygrywali aż jedenastokrotnie. W tamtych rozgrywkach, podobnie jak i teraz, UMKS u siebie wygrał 10 razy, a zatem wniosek jest prosty: mecze wyjazdowe robią różnicę. I nad tym, aby wygrywać ich więcej, kielczanie muszą koniecznie popracować.

Powód szósty: zbiórki

To z kolei była prawdziwa pięta achillesowa UMKS-u. W strefie podkoszowej koszykarze z Kielc grali niemal najgorzej w całej lidze. Zawodnicy Gila w całym sezonie zanotowali zaledwie 888 zbiórek, czyli 29,6 na mecz, co było prawie najgorszym wynikiem wśród wszystkich zespołów. Tragicznie wyglądała gra na tablicy rywali (około 7 zbiórek na mecz, najgorszy rezultat w lidze). – To był nasz wielki problem – mówi Gil. – Wystarczy przytoczyć pewną statystykę: wygraliśmy 10 z 13 spotkań, w których mieliśmy ponad 30 zbiórek. W pozostałych 17 meczach, w których notowaliśmy średnio mniej niż 30 zbiórek, wygraliśmy zaledwie 3 razy. Skuteczność rzutową mieliśmy dobrą, ale przez słabą liczbę zbiórek przeprowadzaliśmy o kilkanaście, a czasami nawet kilkadziesiąt, akcji mniej od rywali – dodaje.

Powód siódmy: za dużo zadań

O ile na początku sezonu UMKS miał grać prostą koszykówkę, tak z czasem Gil starał się wprowadzać coraz to nowe  rozwiązania taktyczne. Celem miała być poprawa gry, jednak... stało się zupełnie odwrotnie: – Zbyt mało czasu było na to, aby to wszystko przećwiczyć, i niestety ta wielość nowych zadań okazała się dla nas zgubna. Przestaliśmy grać dobrze w obronie – i to nie tylko tej zespołowej, ale i – co dziwne – także indywidualnej. W drugiej rundzie zawodnicy mieli na swojej głowie za dużo zadań i niestety nie poradzili sobie z tym wszystkim – zauważa Gil. Dlatego też w końcówce UMKS powrócił do grania prostej koszykówki.

Powód ósmy: choroby

No i problemy zdrowotne. Te przez cały sezon nie omijały kieleckich koszykarzy. – Mieliśmy mnóstwo chorób, przeziębień, zatruć. To wpływa źle na zespół, rozbija mikrocykle treningowe. Do tego dochodziły kontuzje. Dręczyły one zwłaszcza Grześka Kija, który jest dla nas przecież kluczowym zawodnikiem. Problemy zdrowotne mieli także Wojtek Miernik oraz Artur Busz – tłumaczy Gil. Najbardziej dotkliwa dla zespołu była zwłaszcza kontuzja odniesiona przez tego ostatniego zawodnika. – Artur był filarem naszej defensywy, przez długi czas musieliśmy sobie radzić bez niego. Niestety, po powrocie do zdrowia, nie odzyskał on już pełni formy – zauważa opiekun UMKS-u.

Co teraz?

Jedno jest pewne: dużych zmian w drużynie nie należy się spodziewać. – Będziemy prowadzić z zawodnikami rozmowy na temat ich przyszłości. Chciałbym zachować obecną kadrę i wzmocnić zespół dwoma-trzema koszykarzami – mówi Gil, który już przygotował swoją listę życzeń, na której są trzej zawodnicy na każdą z wyżej wymienionych pozycji. – Mogę powiedzieć tylko tyle, że są to młodzi chłopcy, nie związani z Kielcami. Chcemy dosyć szybko „zaklepać” sobie te transfery, aby mieć pełną kadrę i móc być w miarę spokojnym przed kolejnymi rozgrywkami – dodaje.

Wiadomo też, że byt klubu – w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu – nie jest zagrożony. – Nie ma żadnych obaw co do naszej przyszłości. Nie mamy problemów organizacyjnych, w poprzednich rozgrywkach wszystko było odpowiednio dopięte – podkreśla Gil. Nowy sezon drugiej ligi rozpocznie się dopiero we wrześniu.

Kto dostał piątkę, a kto tróję? Subiektywna analiza gry naszych koszykarzy (czytaj więcej)

fot. Paula Duda

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

quantium.2011-04-12 17:42:02
Rafał Gil ma zadatki na świetnego szkoleniowca a na pewno jest osobą, która znakomicie rozumie reguły tej gry. Młody wiekiem, ale już odznacza sie duzym fachem. Gratulacje.
Hak2011-04-13 13:14:01
Moze i Rafal to dobry trener,ale na pewno lepiej gdyby prowadzil mlodziez i za pare lat bysmy mieli solidny zespol z Kielc
Pozdrawiam Fanów:)

Ostatnie wiadomości

Mateusz Głowiński najbliższy sezon spędzi w Zniczu Pruszków. 20-letni napastnik odchodzi z Korony Kielce na zasadzie wypożyczenia, do klubu w którym będzie miał szansę na regularne występy w Betclic 2 Lidze.
Korona Kielce konsekwentnie realizuje strategię opartą na rozwoju młodych piłkarzy. Pierwszy profesjonalny kontrakt z klubem podpisał 17-letni bramkarz Franciszek Panek, który został także włączony do kadry pierwszego zespołu. To jednak tylko jedna z kilku ważnych decyzji personalnych ogłoszonych w ostatnich dniach przez Akademię Korony.
Industria Kielce poznała szczegółowy terminarz fazy grupowej EHF Ligi Mistrzów 2026/2027. Europejska Federacja Piłki Ręcznej opublikowała dokładne daty i godziny wszystkich spotkań. „Żółto-biało-niebiescy” rozpoczną rywalizację przed własną publicznością o 18.45, a wszystkie swoje mecze w fazie grupowej rozegrają w środy.
W pierwszej w sezonie 2026/2027 CKsportowej sondzie na MVP meczu Korony Kielce z Jagiellonią Białystok oddano 468 głosów.
Kolejny zawodnik Korony Kielce będzie w sezonie 2026/2027 ogrywał się na wypożyczeniu. Do trzecioligowych Wiślan Master Way Skawina trafił 20-letni bramkarz Michał Niedbała, który pozostanie w nowym klubie do końca rozgrywek.
Wybór okularów to dziś znacznie więcej niż kwestia korekcji wzroku. Oprawki stały się ważnym elementem stylizacji, który potrafi podkreślić osobowość, dodać elegancji lub całkowicie odmienić proporcje twarzy. Dlatego coraz częściej zamiast kierować się wyłącznie modą, warto zwrócić uwagę na to, jak dany kształt współgra z rysami twarzy.
Fabryczne wkładki w butach narciarskich nie zawsze zapewniają podparcie dopasowane do kształtu stopy. Dobrze dobrany model może poprawić stabilność, rozłożenie nacisku i komfort podczas jazdy. Sprawdź, kiedy warto wymienić wkładki, jakie rozwiązania są dostępne i na co zwrócić uwagę przy wyborze.
Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej rozlosował pary I rundy Chemar Rurociągi Pucharu Polski na sezon 2026/2027. Spotkania zaplanowano na 15 i 16 sierpnia, a do rywalizacji przystąpią zespoły z niższych klas rozgrywkowych z całego województwa.
Faruk Yusuf powraca do Kielc po okresie gry na wypożyczeniach. Nigeryjski prawy rozgrywający, będący zawodnikiem Industrii Kielce, zakończył okres wypożyczenia do francuskiego Limoges Handball i ponownie założy „żółto-biało-niebieskie” barwy, aby stanowić o sile mistrzów Polski.
Reprezentacja Polski juniorów już 29 lipca rozpocznie rywalizację w Mistrzostwach Europy Mężczyzn do lat 18, które odbędą się w Belgradzie. W gronie powołanych przez selekcjonera Wojciecha Jedziniaka znalazło się dwóch zawodników KSS Iskra Kielce – Bartosz Sobczyk oraz Mateusz Tkaczyk. Na liście rezerwowych znalazł się natomiast Wiktor Malec.
W 1. kolejce PKO BP Ekstraklasy kibice byli świadkami 18 bramek i tylko dwóch remisów w dziewięciu starciach. Zaledwie dwa kluby wywiozły komplet punktów z obcego terenu, podczas gdy sześć meczów wygrali gospodarze.
Łączna frekwencja podczas 1. kolejki sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy wyniosła 168 025 widzów.
Przed rozpoczęciem nadchodzącego sezonu w kieleckim zespole doszło do sporej przebudowy na prawej stronie rozegrania. Podczas pierwszej oficjalnej konferencji prasowej kibicom i dziennikarzom zaprezentowali się Luka Klarica oraz Julian Bos.
Mistrzowie Polski szczypiorniści Industrii Kielce rozpoczęli przygotowania do sezonu 2026/2027. Po raz pierwszy z mediami spotkał się Dejan Milosavljev, który opowiedział o powodach przenosin do stolicy województwa świętokrzyskiego, pierwszych wrażeniach po przyjeździe do Polski oraz celach, jakie stawia sobie wraz z zespołem.
Mistrzowie Polski szczypiorniści Industrii Kielce rozpoczęli przygotowania do sezonu 2026/2027. Swoją przedsezonową opinią podzielił się Artsem Karalek, obrotowy „żółto-biało-niebieskich”.
Mistrzowie Polski szczypiorniści Industrii Kielce rozpoczęli przygotowania do sezonu 2026/2027.
Michał Jurecki zabrał głos po piątkowym komunikacie Klubu Sportowego Iskra Kielce, w którym poinformowano o zakończeniu współpracy z dotychczasowym dyrektorem sportowym. Były reprezentant Polski opublikował obszerne oświadczenie, w którym nie zgadza się z uzasadnieniem przedstawionym przez klub.
Karol Skowerski z Fortis Bilard Kielce zanotował bardzo udany występ w prestiżowym turnieju Champion of Champions, zaliczanym do cyklu Pucharu Świata w bilard heyball. Polski zawodnik zakończył rywalizację na dziewiątym miejscu, przegrywając dopiero w dramatycznych okolicznościach walkę o awans do ćwierćfinału.
Korona Kielce wygrała z cypryjskim Arisem Limassol w sparingu na boisku treningowym przy ul. Kusocińskiego 1:0. Po meczu swoimi opiniami podzielili się Konrad Matuszewski i Rafał Mamla zawodnicy „żółto-czerwonych”.
Korona Kielce wygrała z cypryjskim Arisem Limassol w sparingu na boisku treningowym przy ul. Kusocińskiego 1:0. Po meczu swoją opinią podzielił się Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.

W inauguracyjnej kolejce sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Jagiellonią Białystok 0:1. Po meczu swoją opinią podzielili się Dawid Błanik oraz Ariel Mosór, piłkarze „żółto-czerwonych z Kielc”.
W 1. kolejce sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała w Białymstoku z Jagiellonią 0:1. Po meczu swoją opinią podzielił się Adrian Siemieniec, szkoleniowiec „żółto-czerwonych z Podlasia”.
W 1. kolejce sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała w Białymstoku z Jagiellonią 0:1. Po meczu swoją opinią podzielił się Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych z Kielc”.
W inauguracyjnej kolejce sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała z Jagiellonią Białystok 0:1. Który z podopiecznych Jacka Zielińskiego był najlepszy w potyczce z ekipą Adriana Siemieńca?
W 1. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Jagiellonią Białystok 0:1. Wynik spotkania ustalił Nik Prelec.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group