Dłuższy czas na przygotowania. Industria gotowa na starcie z Ostrovią
W 4. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce zagra na wyjeździe z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Naprzeciw niepokonanych mistrzów stanie zespół z Wielkopolski, który po trudnym początku sezonu będzie chciał sprawić niespodziankę przed własną publicznością.
W Superlidze Kielczanie kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Wysoko pokonali już na wyjazdach Netland MKS Kalisz (37:31) oraz Piotrkowianina Piotrków Trybunalski (46:30), a na własnym parkiecie rozbili Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn (39:22). „Żółto-biało-niebiescy” po raz pierwszy od początku sezonu nie rozegrali jednak meczu w środku tygodnia.
– Mamy dłuższy czas na przygotowanie się i odpoczynek od wyjazdów. Z drugiej strony Liga Mistrzów to Liga Mistrzów i chciałoby się grać co tydzień, więc trudno ocenić, czy to dobrze, czy źle – powiedział Piotr Jarosiewicz, skrzydłowy kieleckiej ekipy.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski rozpoczęła zmagania w rozgrywkach LOTTO Superligi od dwóch porażek. W pierwszym wyjazdowym meczu uległa Corotop Gwardii Opole 30:32, a następnie na własnym parkiecie przegrała z ORLEN Wisłą Płock 32:37. Przełamanie nadeszło w kolejnym starciu wyjazdowym, w którym „biało-czerwoni” szczypiorności pokonali w Derbach Wielkopolski Netland MKS Kalisz 31:30.
Warto zaznaczyć, że czwarta ekipa ubiegłego sezonu będzie rywalizowała w 2. rundzie Pucharu Europejskiego EHF 2026/2027. Rywalem Ostrowian będzie czwarty zespół tureckiej elity Istanbul GSK, który musiał walczyć o awans w 1. rundzie, gdzie pokonał litewski VHC Sviesa Wilno – 44:37 i 34:31.
– Jest to przede wszystkim pretendent do medali. W ostatnich latach Ostrovia dąży do tego, aby stawać się konkurencją w walce o podium. To zespół, który u siebie ma większą moc, ma swoich kibiców, swoją halę i zawsze gra o zwycięstwo. Pamiętamy ostatnie mecze w play-offach, gdzie były one dość wyrównane (34:26, 30:23 - przyp.red.) i nie tak łatwe, jak moglibyśmy się spodziewać. Myślę że jeśli będziemy grać płynnie i konsekwentnie to nie powinien być zespół, który zrobi nam większe kłopoty – zaznaczył Kamill Siedlarz, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Fot. Materiały Prasowe Orlen Superligi/Industria Kielce





