Siedlarz przed Ostrovią: To pretendent do medali
W 4. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce zagra na wyjeździe z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski. – Myślę że jeśli będziemy grać płynnie i konsekwentnie to nie powinien być zespół, który zrobi nam większe kłopoty – powiedział Kamill Siedlarz, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Szkoleniowiec odniósł się do przygotowań i faktu braku spotkania w środku tygodnia, wskazując, że dłuższa przerwa działa na korzyść drużyny. – Jeżeli idziemy już cyklem meczów co trzy dni to jesteśmy do tego przygotowani. Z jednej strony jest to dobre, ponieważ zawodnicy będą mieli więcej czasu na regenerację i na to, żeby przygotować się do meczu z Ostrowem. A wiemy, że będzie to wymagający rywal. Myślę, że będzie to działało na naszą korzyść – wskazał.
Zapytany o potencjał przeciwnika, ocenił go jako groźnego kandydata w walce o czołowe lokaty. – Jest to przede wszystkim pretendent do medali. W ostatnich latach Ostrovia dąży do tego, aby stawać się konkurencją w walce o podium. To zespół, który u siebie ma większą moc, ma swoich kibiców, swoją halę i zawsze gra o zwycięstwo. Pamiętamy ostatnie mecze w play-offach, gdzie były one dość wyrównane (34:26, 30:23 - przyp.red.) i nie tak łatwe, jak moglibyśmy się spodziewać. Myślę że jeśli będziemy grać płynnie i konsekwentnie to nie powinien być zespół, który zrobi nam większe kłopoty – zaznaczył.
Siedlarz przedstawił także sytuację zdrowotną kontuzjowanych zawodników, w tym Milorada Bakicia oraz Michała Olejniczaka. – Milorad pracuje coraz mocniej i jest coraz bliżej powrotu. Miał złamaną kość, więc musimy uważać, aby nie łapał piłki za szybko i nie doprowadzić do odnowienia kontuzji. Jest bliżej powrotu niż dalej. Z kolei Michał cały czas jest na etapie rehabilitacji. Uraz nogi wymaga tego, aby stopniowo wchodził w obciążenia i pracę fizyczną, dlatego na niego będziemy musieli jeszcze chwilę poczekać – zakończył drugi trener Kielczan.
Fot. Patryk Cudzik





