Jarosiewicz przed Ostrovią: Musimy zrobić wszystko, żeby wywieźć stamtąd komplet punktów.
W 4. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce zagra na wyjeździe z Rebus KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski. – Jeśli nie będziemy robić tego, co każe trener, może się to skończyć bramką w plecy – powiedział Piotr Jarosiewicz, skrzydłowy zespołu z Kielc.
Zawodnik podkreślił trudne warunki, jakie czekają kieleckich szczypiornistów w Ostrowie Wielkopolskim. – To zdecydowanie lepszy przeciwnik, grają u siebie, więc mają tego „ósmego zawodnika”, czyli swoją halę i kibiców. Na pewno się nie poddadzą, co pokazali w meczu z Płockiem, walcząc do ostatnich minut. Musimy zrobić wszystko, żeby wywieźć stamtąd komplet punktów – wskazał.
Skrzydłowy odniósł się również do sportowej złości oraz historii spotkań z tym rywalem, który postawił twarde warunki w ubiegłorocznej rywalizacji półfinałowej (34:26, 30:23). – Na pewno pojedziemy tam i damy z siebie wszystko. Trzeba się jednak trochę stonować, bo mecz trwa 60 minut. Jeśli będziemy chcieli wyrównać rachunki w pierwszych minutach, to mecz może się różnie skończyć. Będziemy trzymać „chłodną głowę” do ostatnich minut, żeby skończyć to spotkanie „bezpiecznie” – zdradził reprezentant Polski.
Zapytany o dłuższą przerwę między meczami i brak występów w Lidze Mistrzów w danym tygodniu, odpowiedział z rezerwą. – Mamy dłuższy czas na przygotowanie się i odpoczynek od wyjazdów. Z drugiej strony Liga Mistrzów to Liga Mistrzów i chciałoby się grać co tydzień, więc trudno ocenić, czy to dobrze, czy źle – podsumował szczypiornista.
Fot. Materiały prasowe LOTTO Superligi/Industria Kielce





