Mamla przed Widzewem: jestem gotowy do gry
W I rundzie STS Pucharu Polski Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Widzewem Łódź. – Ja liczę na to, że będzie dobre widowisko, że będzie parę sytuacji, żeby się można było wykazać – powiedział przed spotkaniem Rafał Mamla, bramkarz „żółto-czerwonych”.
Przed nadchodzącym spotkaniem pucharowym głos zabrał bramkarz Korony, Rafał Mamla, zapytany o to, czy jego obecność na konferencji oznacza jasną sytuację z obsadą bramki. – Tego dowiemy się na pewno jutro, bo różnie to bywa. Jest jeszcze dzisiaj trening, może się to wszystko zmienić, ale jak najbardziej jestem gotowy do gry – skomentował ze spokojem.
Odnosząc się do swojej rywalizacji z Xavierem Dziekońskim, Mamla podkreślił, że docenia klasę kolegi z zespołu. – Wiadomo jaka jest sytuacja i w jakiej formie jest Xavier, bo gra naprawdę bardzo, bardzo dobrze i świetnie bronił w tym sezonie. Ja próbuję robić co w mojej mocy, żeby tam go trochę pogryźć, trochę poprzeszkadzać, ale mam nadzieję, że na ten jutrzejszy mecz wyjdę na 100% i cały zespół pokaże klasę – wyznał.
Młody bramkarz podziela również klubowe ambicje w krajowym pucharze. – Do pucharu podchodzimy jak do każdego meczu ligowego na 100% zaangażowani i będziemy piąć się w górę – zapewnił.
Skomentował również trudne losowanie, które od razu skojarzyło Koronę z ekstraklasowym rywalem z Łodzi. – Może właśnie tak dla odmiany nawet lepiej wyjdzie. Może zaczniemy od tych mocniejszych zespołów i będziemy wyżej niż w tamtym roku i zajdziemy do tego finału. Bo wiadomo też, że z tymi słabszymi drużynami ciężej się gra pod względem mentalnym, i sportowym, bo to oni są jeszcze tak bardziej zaangażowani, że grają z zespołem ekstraklasowym, więc mam nadzieję, że będzie jak najlepiej – stwierdził.
Wychowanek Granatu Skarżysko-Kamienna nie kryje ekscytacji przed samą atmosferą na stadionie Widzewa. – Ja liczę na to, że będzie dobre widowisko, że będzie tych parę sytuacji, żeby się można było wykazać. Mam nadzieję, że tak będzie, bo na Widzewie zawsze ta atmosfera jest wiadomo jaka i mam nadzieję, że będzie jak najlepiej – powiedział.
Zapytany o to, czy brak regularnej gry w lidze utrudnia wejście w rytm meczowy, bramkarz odparł szczerze: – Na pewno jest jakiś tam bodziec taki, że nie gra się meczów, ale też Łukasz Fabiański powiedział też ostatnio w wywiadzie, że on przygotowuje się do każdego treningu na 100%, i też robi co może. Ja również staram się przygotować na 100% i robić to, co mogę. Więc muszę nadrabiać jakoś brak ilości tych meczów i być gotowy do każdego spotkania. Dlatego też jestem – skwitował.
Na koniec opowiedział o swojej indywidualnej pracy nad rozwojem formy. – Na pewno dużo pracowałem nad sobą indywidualnie. Teraz też jeszcze z trenerem Marcinem Nawrotem pracujemy dodatkowo, żeby poprawić każdy aspekt, który tego wymaga, więc ja z każdym dniem się rozwijam i czuję się mocniejszy – podsumował Rafał Mamla.
Fot. Marcin Deszczka




