Lijewski przed startem przygotowań: to trzeba niestety przetrwać
Mistrzowie Polski szczypiorniści Industrii Kielce rozpoczęli przygotowania do sezonu 2026/2027. Swoją przedsezonową opinią podzielił się Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
Opiekun kieleckiej drużyny opowiedział o przebiegu urlopu i przejściu do intensywnych treningów. – Okres wakacyjny „zleciał” bardzo szybko, ale uważam, że odpoczynek jest też częścią treningu. Chłopaki bardzo ciężko pracowali, szczególnie pod koniec sezonu i wydaje mi się, że musieli zresetować nie tylko swoje mięśnie, ale przede wszystkim głowy. Zasłużyli na ten odpoczynek, żeby naładować te baterie, odpocząć, ale też już w połowie lipca zacząć treningi indywidualne. Wszyscy zawodnicy rzetelnie trenowali. Zresztą zaraz to będziemy sprawdzać. Z każdą kolejną jednostką będziemy tę intensywność zwiększać, bo wiemy, że czasu aż tak dużo nie jest do pierwszego ważnego meczu w tym sezonie, bo mam na myśli pojedynek o Superpuchar pod koniec sierpnia. Natomiast już od najbliższego treningu, oprócz oczywiście dzisiejszego, bo dzisiaj jest zaplanowana siłownia, od jutra już zaczynamy treningi z piłkami – opisał.
Szkoleniowiec wyjaśnił cele okresu przygotowawczego oraz strategię zarządzania obciążeniami szczypiornistów. – To jest na pewno ciężki okres dla zawodników, nikt nie lubi tej części sezonu, natomiast to trzeba niestety przetrwać. Głównym celem jest zbudowanie formy tlenowej, beztlenowej i siłowej na początek sezonu. Wiadomo, że w okresie przygotowawczym nie przygotujemy zespołu na pełne rozgrywki, bo to niemożliwe. Okres przygotowawczy trwa bowiem przez cały sezon. Będą momenty, w których będziemy trenować mocniej, ale też lżej. Obciążenia meczowe będą duże, kalendarz nie jest z gumy, spotkań będzie mnóstwo, więc będziemy tym manewrować – uzupełnił.
Lijewski przedstawił harmonogram gier kontrolnych przed startem oficjalnych rozgrywek. – W połowie sierpnia wyjeżdżamy na turniej na Węgry i tam czekają nas dwa sparingi. Tydzień później jedziemy do Santander w Hiszpanii, gdzie rozegramy trzy mecze. Jeszcze wcześniej zagramy sparing wewnętrzny. Niestety nie udało się znaleźć sparingpartnera z naszej Superligi, bo mieli już pozajmowane terminy, ale sobie z tym poradzimy – wskazał.
Były reprezentant Polski omówił wyzwania związane ze znaczną przebudową kadry i wprowadzaniem nowych graczy. Przypomnijmy, że są nimi Francuz Julien Bos (HBC Nantes), Chorwat Luka Lovre Klarica (RK Zagrzeb), Białorusin Kirill Rabchinski (SKA Mińsk), Milorad Bakić (Eskilstuna Guif), a także bramkarz Kacper Kaleta. – Łatwiej jest, jeżeli zawodnicy wiedzą, z czym mają do czynienia i nie musimy zaczynać od zera. Natomiast 1/3 zespołu się zmieniła i zadaniem moim jak i sztabu jest jak najszybciej tych nowych graczy wprowadzić, żeby załapali timing z kolegami. To jest kluczowe. Czasu jest coraz mniej, ale wierzę, że nowi zawodnicy mają tyle jakości, że proces adaptacji przejdzie bardzo szybko – zaznaczył.
Szkoleniowiec zaznaczył również, że taktyka zespołu będzie elastycznie dostosowywana do poszczególnych rywali. – Nie ma jednej taktyki na wszystkie mecze. Każdy przeciwnik gra inaczej, każdy szczypiornista rywali też więc taktyka będzie dobierana pod przeciwnika i to będzie na bieżąco modyfikowane – skwitował.
Lijewski skomentował poszerzenie kadry oraz wpływ na rywalizację. – Tak, to silna strona naszej drużyny – wszechstronność. Pamiętajmy też, że zlikwidowany jest przepis o dwóch Polakach (w tym samym momencie na parkiecie w Orlen Superlidze - przyp. red.) od tego sezonu, więc nie musimy już pilnować ich liczby na parkiecie. To dodatkowa motywacja dla zawodników – jeśli chcą grać, liczy się nie tylko zdobywanie bramek, ale też ciężka praca w obronie – powiedział.
43-latek ocenił sytuację w kadrze w kontekście wymogów dotyczących młodych graczy. – Mamy dwóch młodzieżowców – Marcela Latosińskiego i Kacpra Kaletę. Wydaje mi się, że dwóch tak młodych zawodników w tak mocnej drużynie na chwilę obecną wystarczy – zaznaczył.
Szkoleniowiec potwierdził, że po przyjeździe Yusuf Faruk kadra zespołu zostanie ostatecznie zamknięta. – Kadra będzie zamknięta. Jutro rano ląduje Yusuf Faruk, podejrzewam, że na popołudniowych zajęciach już będzie obecny. Nie wiem, czy będzie w stanie brać udział w treningu, ale na pewno już wtedy cała kadra będzie kompletna.
Lijewski odniósł się do kwestii wyłonienia nowego lidera zespołu po odejściu Alexa Dujshebajewa. – Pracujemy nad tym i w niedalekiej przyszłości nowy kapitan, jak i rada drużyny, zostanie wybrana.
Trener wyraził radość z powrotu do treningów z drużyną po wspólnej nieoficjalnej integracji. – Mieliśmy okazję spotkać się wczoraj, spędzić kilka godzin. Nie ukrywam, że stęskniłem się za zawodnikami. Chciałem zabrać się do pracy już w momencie podpisania umowy, ale wiedziałem, że chłopaki są na urlopach i zasłużyli na odpoczynek. Natomiast wreszcie się doczekałem – skwitował.
Na koniec szkoleniowiec podsumował filozofię budowania atmosfery w zespole przed ciężkim okresem przygotowawczym. – Często chłopakom powtarzam to, co mówi mój ojciec: że w życiu na wszystko jest czas, musisz tylko wiedzieć kiedy, gdzie i z kim. Pierwsza integracja była wczoraj, na następne przyjdzie czas. Teraz jest czas na ciężką pracę – zakończył Lijewski.
Fot. Piotr Okła




