Tałant Dujszebajew po Sportingu: stąpamy po ziemi dwoma nogami
W 13. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce pokonała w Hali Legionów portugalski Sporting Lizbona 39:33. – Od lutego gdy rozpoczęliśmy tę rundę gramy bardzo dobrze – powiedział po spotkaniu Tałant Dujszebajew, trener „żółto-biało-niebieskich”.
Kielczanie pokonali rywali, którzy w pierwszym starciu byli od nich lepsi . – Nie patrzyliśmy na to ile bramek przewagi nad nimi mamy. Mam nadzieję, że następny mecz z Kolstad będzie dla nas również udany. Jutro natomiast kibicujmy Nantes (wicemistrzowie Francji zmierzą się z węgierskim Veszprem – przyp.red.) – skwitował Kirgiz.
Jak trener ocenił postawę swoich zawodników? – Byli niesamowici. Popełniliśmy błędy, graliśmy dobrze, w tym spotkaniu było wszystko. Myślę, że chłopaki zagrali na bardzo wysokim poziomie. Nie mieliśmy Alexa, a Arek Moryto przez długi czas grał na rozegraniu. Od lutego gdy rozpoczęliśmy tę rundę gramy bardzo dobrze. Nie będę jednak zachwalał, żeby za tydzień w Norwegii zachować taki sam poziom – podkreślił.
Drużyna ze stolicy województwa świętokrzyskiego przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść skuteczną grą w ataku. – Obrona też spisała się bardzo dobrze. Nie pozwoliliśmy im rzucić tylu bramek ile zazwyczaj rzucają. Pewnie gdzieś koło 35, a my im daliśmy tylko 33 razy pokonać naszych bramkarzy. Przypomnijmy sobie mecz w Lizbonie gdzie straciliśmy ponad 40 goli. Wszystko gra, mówiłem to także zawodnikom w szatni, że każdy wynik poniżej 35 bramek będzie dla nas dobry – wskazał
Pod koniec spotkania z urazem parkiet opuścił Dani Dujszebajew. – Nie mam pojęcia co z nim. To zadanie dla sztabu medycznego z Tomkiem Mgłośkiem. Jutro o 19-tej będzie miał badanie, a dwie godziny później będziemy coś więcej wiedzieli – odparł.
Czy taka gra sugeruje, że Industria może być groźna w fazie play-off? – Pamiętajcie, my stąpamy po ziemi dwoma nogami. Jutro kibicujemy Nantes,a potem zobaczymy – zakończył Tałant Dujszebajew.
Fot. Patryk Cudzik






