Olejniczak przed Füchse: Jedziemy tam wyszarpać te punkty i zainkasować pełną pulę
W 12. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe z niemieckim Füchse Berlin. – Aby z nimi wygrać, musimy wyeliminować wszystkie takie przestoje i grać cały mecz równo – powiedział przed spotkaniem Michał Olejniczak, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
25-latek podkreślił klasę najbliższego rywala. – Myślę, że nie ulega to wątpliwości, że jest to aktualnie jedna z najlepszych drużyn w naszej dyscyplinie, która posiada najlepszego zawodnika na świecie. Więc przed nami nielada wyzwanie. Podejmujemy rękawice w „jaskini lwa”, a generalnie w jaskini „Lisów”. Wiemy jak będzie ciężko urwać punkty w tej arenie – wskazał.
W jego ocenie kluczowa będzie zespołowość oraz organizacja gry w obu fazach. – Myślę, że kluczem do zwycięstwa będzie gra zespołowa i nasza organizacja w grze w ataku oraz powrót do obrony, tak aby wyeliminować kontrataki rywala. Drużyna z Berlina bardzo szybko rozgrywa te kontry i te łatwe bramki mogą spowodować wiele szkód. To będą aspekty, na które zwrócimy największą uwagę – analizował.
O przestojach mówi jednoznacznie. – Zgadza się. Nie możemy dopuszczać do takich sytuacji. Takie przestoje nie mogą mieć miejsca, kiedy myślimy tylko i wyłącznie o zwycięstwie. Mówimy dziś o zespole, który pokazuje najwyższą światową klasę piłki ręcznej. Aby z nimi wygrać, musimy wyeliminować wszystkie takie przestoje i grać cały mecz równo – podkreślił.
Przypomnijmy, że w grudniu Dejan Milosavljev został zaprezentowany jako nowy zawodnik Industrii Kielce. Golkiper dołączy do „żółto-biało-niebieskich” latem 2026 roku. Czy będzie to doadkowy smaczek? – Mamy nadzieję, że to będzie jego słabszy dzień, aczkolwiek zdajemy sobie sprawę, jakiej klasy to jest zawodnik. Jako profesjonalista będzie się starał zagrać na najwyższym poziomie, szczególnie w tej hali, która ich niesie. Tym bardziej zrobimy wszystko, aby ta piłka znalazła swoje wejście do tej bramki i aby Milosavljev miał jak najwięcej problemów z naszymi rzutami – zapewnił reprezentant Polski.
O sposobie na zatrzymanie Gidsela. – Myślę, że te kilka bramek zawsze musi być wliczone w koszta. Będziemy robili wszystko, aby go zatrzymywać. Wiemy, jak trudno go bronić, ponieważ dysponuje zwodem w dwie strony. Na dobrą sprawę stojąc na przeciwko niego musisz być gotowy na wszystko. Z dużym szacunkiem podchodzimy do Berlina jak i Gidsela, ale nie podchodzimy z gorszej pozycji. Jedziemy tam wyszarpać te punkty i zainkasować pełną pulę – skwitował.
Po zwycięstwie nad Veszprem zawodnik Industrii odniósł się do przebiegu spotkania, zwracając uwagę na przestoje, ale też na potencjał drużyny. – Myślę, że tak. Dla całej drużyny był to bardzo istotny mecz, bo pomimo przestojów potrafiliśmy go wygrać. Musimy to nam oddać, że dysponujemy umiejętnościami, tylko musimy to wszystko przekuć w warunkach meczowych.
Na koniec jasno określa cel związany z walką o trzecie miejsce w grupie. – Zgadza się. Taki jest cel, abyśmy to miejsce trzecie zajęli. Aby to osiągnąć, musimy najpierw wygrać w Berlinie. Później będziemy się zastanawiać co dalej. Jedziemy tam tylko i wyłącznie po to, żeby wygrać – podsumował Michał Olejniczak.
Fot. Patryk Cudzik





