Zieliński: Gratuluję Rakowowi zwycięstwa, bo wypunktował nas jak dobry bokser
W 15. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Exbud Arenie z Rakowem Częstochowa 1:4. Swoją opinią po spotkaniu podzielił się Jacek Zieliński, szkoleniowiec „Koroniarzy”.
Jacek Zieliński (trener „żółto-czerwonych”): – Nastroje najlepsze nie są. Po takim meczu, przegranym u siebie 1:4, trudno, żeby było inaczej. Ciężko gra się z taką drużyną, kiedy w 20. minucie przegrywa się już 0:2. Próbowaliśmy kreować grę, ale nic nie chciało wpaść. Wynik jest zbyt wysoki, bo w końcówce, gdy się odkryliśmy, Raków zadał dwa kolejne ciosy. Gratuluję rywalom zwycięstwa – wypunktowali nas jak dobry bokser.
Od początku prosiłem o chłodną głowę, gdy pojawiały się rozmowy o pucharach. Dzisiejszy mecz pokazał nam, że jeszcze sporo brakuje, by dołączyć do zespołów z czołówki. Nie sililiśmy się na wielkie słowa – wiemy, że to wyścig na 34 etapy, a nie tylko dobry początek sezonu. Twardo stąpamy po ziemi. Spotkania z Rakowem czy Jagiellonią pokazały, że mamy jeszcze dystans do najlepszych. Jesteśmy ambitni, chcemy w rewanżach zaprezentować się jak najlepiej, ale dziś jesteśmy w miejscu, w którym po prostu jesteśmy.
(O sytuacji Dawida Błanika) – Zgłosił uraz. Mam nadzieję, że nic poważnego się nie stało. Dawid jest na tyle doświadczony, że nie chciał ryzykować i sam poprosił o zmianę.
Fot. Marcin Deszczka







