Rogulski przed Piotrkowianinem: są małą kuźnią zawodników do dalszego rozwoju
W 4. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zagra w Hali Legionów z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. – Zawsze przed sezonem, jak gdzieś kalkulujemy między sobą, które drużyny mogą bić się o dół tabeli, to gdzieś ten Piotrków się wyróżnia według nas, a zawsze zaskakują i potrafią zdobyć nawet takie punkty, których teoretycznie nie powinni – powiedział przed spotkaniem Łukasz Rogulski, obrotowy „żółto-biało-niebieskich”.
Piotrkowianin rozpoczął sezon od porażki u siebie po rzutach karnych z MMTS-em Kwidzyn (28:29), a następnie wygrał na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 37:33. Potem jednak drużyna zanotowała dwie wyraźne porażki – u siebie z Orlen Wisłą Płock 18:40 oraz na wyjeździe z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski 29:35.
– Piotrków gra w tej lidze i można powiedzieć, że jest specyficzny. Nigdy się nie wybijają na tapetę, ale gdzieś cały czas są, są groźni i te punkty gdzieś zdobywają. Zawsze przed sezonem, jak gdzieś kalkulujemy między sobą, które drużyny mogą bić się o dół tabeli, to gdzieś ten Piotrków się wyróżnia według nas, a zawsze zaskakują i potrafią zdobyć nawet takie punkty, których teoretycznie nie powinni – wskazał.
„Czarno-czerwono-żółci” to zespół charakterystycznie zbudowany w większości z młodych zawodników. Średni wiek drużyny z województwa łódzkiego wynosi prawie 24 lata i jest ona jedną z najmłodszych ekip w lidze.
– Fajnie to tam wygląda, bo jest dużo młodości. Obserwuję, chociażby Krzysztofa Żyszkiewicza, bo jesteśmy z tej samej miejscowości, więc fajnie, że się rozwija. I tak, zawsze mają kilku młodych zawodników, którzy gdzieś się wyróżniają. Chociażby u nas Piotrek Jędraszczyk, który też się tam wybił, więc cieszę się, że jest taki ośrodek w Polsce i może być taką małą kuźnią zawodników do dalszego rozwoju – skwitował Łukasz Rogulski.
Sobotnia (27 września) potyczka w Hali Legionów pomiędzy kielecką Industrią a Piotrkowianinem rozpocznie się o godzinie 18.00.
Fot. Tomasz Fąfara





