Kalisz pierwszym przystankiem w drodze Industrii po powrót na szczyt
W 1. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe z NETLAND MKS-em Kalisz. „Żółto-biało-niebieskich” czeka potyczka z solidnym ligowcem.
W inaugurującym sezon starciu o Orlen Superpuchar Polski wicemistrzowie Polski pokonali po rzutach karnych 32:31 Orlen Wisłę Płock. Teraz czeka ich pierwsze spotkanie o ligowe punkty.
Drużynę najbliższego rywala „żółto-biało-niebieskich”, która ubiegły sezon zakończyła na ósmym miejscu, wzmocnili bramkarze Maciej Burzawa i Piotr Wyszomirski, rozgrywający Ukrainiec Rostyslav Polishchuk, Polak Mikołaj Białowąs, obrotowi Tomasz Kołodziejczyk oraz Jan Klimków.
– Zawsze byłem uczony, żeby nie żyć historią, pamiętać o niej, ale patrzeć tylko do przodu – na to, co jest dzisiaj i to, co będzie jutro. Przez za mocne zapatrzenie się wstecz możemy nie zauważyć rzeczy, które są przed nami. Skupiamy się na ostatnim tygodniu przygotowań. Dla nas ten okres przygotowawczy się nie skończył. Krzysiek Paluch ma dla chłopaków mnóstwo pracy – dziś będzie dawka biegania, siłownia, a Tałant też ma swoje sprawy taktyczne. Idziemy tym tokiem, który obraliśmy na początku przygotowań, żeby peak formy przyszedł w następnym tygodniu na pierwszy mecz Ligi Mistrzów. Po drodze trzeba jednak zagrać starcia ligowe. To będzie fajny sprawdzian, by zobaczyć, jak chłopaki wyglądają na ostatnim wirażu przygotowań. Przychodzi nam grać z drużyną z Kalisza, bardzo silną fizycznie, dobrze przygotowaną i prowadzoną przez Rafała Kuptela. Zespół na pewno będzie chciał się udanie zaprezentować w pierwszym pojedynku o stawkę z tak dobrym rywalem jak my. Wydaje mi się, że na pewno nam się „nie podłożą”, bo na starcie sezonu tak naprawdę wszyscy mają „czystą kartę”. Każdy ma tę linię startu równą. Myślę, że nie będzie nam wcale tak łatwo jak każdy może to sobie wyobrażać bądź przypuszczać. Ekipa z Kalisza to są zawodnicy doświadczeni, którzy wiedzą, jak grać w piłkę ręczną i wydaje mi się, że ten mecz nie musi być dla nas wcale taki lekki – zaznaczył przed potyczką Krzysztof Lijewski, drugi szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Przygotowania kaliszanie rozpoczęli od sparingu z Energą MMTS Kwidzyn, zakończonego porażką 35:43. W kolejnym meczu lepszy okazał się czeski SKKP Handball Brno (19:26). W turnieju w Legionowie zespół z Wielkopolski odnotował pierwsze zwycięstwo, pokonując WKS Śląsk Wrocław 31:25. Następnie w Piotrkowie Trybunalskim padł wynik 36:31 na ich korzyść w starciu z Piotrkowianinem. Z kolei w finale Piotrkowianin Cup ponownie lepsi okazali się od nich kwidzynianie (33:38). Ostatni sprawdzian przed sezonem zakończył się wygraną NETLAND MKS-u nad KGHM Chrobrym Głogów (27:25).
– Przede wszystkim trzeba podejść skupionym do Kalisza i do każdego przeciwnika w lidze, bo wiemy, że przestoje źle wpływają na cały mecz. Podejdziemy do tego pojedynku bardzo zmotywowani, żeby go wygrać – analizował Piotr Jarosiewcz, lewoskrzydłowy „Iskry”.
– Kalisz ma bardzo dobrą bramkę, młodych zawodników, ale też doświadczonych. Trzeba się skupić na całym zespole, a nie na poszczególnych graczach. Wiemy, że trener Kuptel potrafi drużynę poukładać, żeby grali do ostatniej minuty i walczyli o każdą bramkę – uzupełnił były gracz Azotów Puławy.
Środowe (3 września) spotkanie w Wielkopolsce rozpocznie się o godzinie 20.00.

Industria Kielce – NETLAND MKS Kalisz (03.09.2025)

Fot. Rafał Nowek





