Zieliński: Wzięcie rewanżu na Radomiaku jest najważniejsze
W 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z Radomiakiem Radom. – Zdajemy sobie sprawę, że to zespół, który jest teraz rozpędzony. W czterech ostatnich spotkaniach zdobył dziesięć punktów i myślę, że szykuje się ciekawe widowisko – powiedział przed spotkaniem Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
Aż cztery spotkania 26. kolejki PKO BP Ekstraklasy zgromadzą komplety widzów. Pełne frekwencje są spodziewane na obiektach w Warszawie, Kielcach, Katowicach oraz Lublinie. – Tylko się z tego można cieszyć, że jest moda na piłkę nożną. Ja jednak bardziej zwracam uwagę, że jest moda na Koronę. Wiadomo u nas mecz derbowy, to i zainteresowanie jest większe, ale cieszymy się, bo granie przy takiej publice to marzenie zawodników. Oni trenują po to, żeby właśnie doczekać takich chwil – wskazał.
Po raz kolejny w sezonie 2024/2025 starcie Korony pokrywa się z meczem Industrii Kielce. Tym razem są to potyczki ligowe. Korona o 12.15 zagra z Radomiakiem Radom, z kolei Industria rozpocznie swoje zmagania z PGE Wybrzeżem Gdańsk kwadrans później. – Trudno mi coś na ten temat powiedzieć, bo akurat to nie leży w mojej gestii. Szkoda, że tak się stało. Miejmy nadzieję, że i to zostanie dopracowane – skwitował.
Kielczanie wracają do gry po okresie przerwy na marcowe zgrupowania reprezentacji narodowych. W ciągu kilkunastu dni udało się zregenerować kilku graczom, jednak jest również i zła informacja (o czym więcej przeczytasz TUTAJ).
Radomiak po 25 meczach zajmuje 12. miejsce w tabeli z dorobkiem 31 punktów. Bilans „Zielonych” to 9 zwycięstw, 4 remisy i 12 porażek. Radomianie w dotychczasowych dwunastu delegacjach zdobyli tylko dwanaście punktów. Podobnie jak Korona w ostatnich tygodniach notują serię meczów bez porażki. W pokonanym polu zostawili Legię Warszawa (3:1), Cracovię (2:1) i Lechię Gdańsk (2:1) oraz podzieli się punktami z Widzewem Łódź (1:1).
– My chcemy wrócić na zwycięską ścieżkę jeśli chodzi o ten pojedynek derbowy. Nam cały czas w głowie siedzi ta wysoka porażka 0:4 w Radomiu. Wzięcie rewanżu na Radomiaku jest najważniejsze. Zdajemy sobie jednak sprawę, że to zespół, który jest teraz rozpędzony. W czterech ostatnich spotkaniach zdobył dziesięć punktów i myślę, że szykuje się ciekawe widowisko – zaznaczył.
Trzon zespołu z województwa mazowieckiego tworzą obcokrajowcy. Czy przez to nie będą świadomi stawki najbliższej potyczki z Koroną? – Myślę, że to do końca tak nie wygląda. W tym pierwszym meczu w Radomiu to właśnie oni byli najlepsi na boisku. Leonardo Rocha strzelił trzy bramki, czy świetnie zagrał João Peglow. To nie jest tak, że oni tego nie mają w głowie. Tam im spokojnie wszystko wytłumaczyli, że to pojedynek derbowy. Z tym musimy się liczyć – podkreślił.
– Mamy swój plan i chcemy zademonstrować to, co potrafimy. Głęboko wierzę w moich chłopaków – podkreślił 64-letni szkoleniowiec.
Jakiego spotkania można się zatem spodziewać? – Trudno powiedzieć. Starcia derbowe mają swoją urodę i temperaturę. Przeżywałem jako trener to w Warszawie, w Krakowie i na derbach Górnego Śląska Ruchu z Górnikiem. One mają swój koloryt. Spotkają się w niedzielę dwa zespoły lubiące atakować i grać szybką piłkę. Radomiak nie jest zespołem zamykającym mecz i kurczowo się przy tym broniącym. Myślę, że będzie to otwarte i ciekawe starcie. Podejrzewam, że na boisku będzie ostro i zdecydowanie, ale chciałbym, aby wszystko było w granicach zdrowego rozsądku i fair play. Wbrew temu co się mówi, według mnie o zwycięstwie decydować będą umiejętności piłkarskie – zakończył Jacek Zieliński.
Niedzielny (30 marca) pojedynek Korona – Radomiak rozpocznie się o godzinie 12.15.
Fot. Grzegorz Ksel





