Błanik: Uważam, że mamy piłkarzy potrafiących strzelać gole
– Panują u nas bojowe nastroje, z dużą niecierpliwością czekamy na niedzielne spotkanie – mówi tuż przed starciem 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy Dawid Błanik, zawodnik Korony Kielce.
Zarówno Korona Kielce, jak i Śląsk Wrocław nie są obecnie w najlepszej sytuacji. Żółto-czerwoni aktualnie plasują się na ostatnim miejscu, natomiast wrocławianie, po raptem trzech rozegranych meczach, okupują 15. lokatę. Obie drużyny dotychczas zdobyły po jednym golu.
Na domiar złego Śląsk właśnie odpadł z europejskich pucharów. Korona Kielce może się spodziewać meczu z podmęczonym rywalem, który w nogach ma około 120 minut rywalizacji z St. Gallen. Zdaniem Dawida Błanika faworytem najbliższej ligowej rywalizacji będzie właśnie Śląsk. – Grają u siebie. Oglądając ich czwartkowy mecz w europejskich pucharach widziałem drużynę. Śląsk zagrał bardzo dobre spotkanie, mimo braku awansu mogli zejść z boiska z podniesioną głową. Uważam, że Śląsk jest jednością, chociaż również indywidualności im nie brakuje. Na pewno wyróżniającą się postacią jest Nahuel Leiva i musimy na niego zwrócić uwagę.
– Uważam, że mamy swoje atuty i będziemy je chcieli wykorzystać podczas spotkania wyjazdowego. Nie chcę mówić jaki mamy plan na to starcie, zwłaszcza że przed nami jeszcze jeden trening. Trzeba się skupić na poprawkach i pielęgnowaniu tego, co robimy dobrze – dopowiada pomocnik żółto-czerwonych, który wierzy w to, że w Wrocławiu w końcu uda się odmienić niekorzystny los Korony Kielce.
– Musimy strzelić jedną bramkę więcej, ciężko pracowaliśmy w tym tygodniu i głęboko wierzę, że jesteśmy w stanie wygrać. Jestem zdania, że mamy w składzie piłkarzy potrafiących strzelać bramki. Jeśli będę miał okazję, także ja będę próbował szans z dystansu. Trener zwraca nam uwagę, że gole nie zawsze wpadają po pięknych akcjach, czasami trzeba próbować uderzeń spoza szesnastki – dopowiada.
Piłkarz przyznaje, że wciąż chce się rozwijać w Koronie Kielce i dawać drużynie jak najwięcej, nawet jeśli nie jest podstawowym graczem. – Jeśli będę wchodził z ławki, zamierzam zrobić jak najlepszą zmianę – podsumowuje.
Początek niedzielnej rywalizacji na linii Wrocław-Kielce o godzinie 14.45.




