Statystyki Korony po meczu ze Śląskiem Wrocław. Kto biegał najwięcej?
Choć w sobotę nie uświadczyliśmy zwycięstwa, Korona Kielce podtrzymała nadzieje kibiców o utrzymaniu na najwyższym szczeblu rozgrywek. Kielczanie zremisowali we Wrocławiu z miejscowym Śląskiem 1:1 i mieli kilka dobrych okazji na wywiezienie z dolnośląskiego kompletu punktów. Sprawdźmy jak statystycznie zaprezentowali się żółto-czerwoni.
Zacznijmy od posiadania piłki, które zdecydowanie opowiadało się na korzyść kielczan. W poprzedniej rundzie piłkarze Korony mieli ogromne problemy z utrzymywaniem się przy futbolówce i często notowali nie więcej jak 40 procent. Obecnie tendencja jest zwyżkowa. W meczach z Legią Warszawa oraz Cracovią Kraków było to kolejno 35 i 45 procent, natomiast w rywalizacji ze Śląskiem kielczanie uzyskali posiadanie na poziomie 58 procent.
Mając piłkę częściej przy nodze, piłkarze Korony wypracowali sobie więcej strzałów, w tym uderzeń na bramkę. Żółto-czerwoni oddali 14 strzałów i 5 celnych, a Śląsk 7 uderzeń, z czego 3 w kierunku bramki Marcelego Zapytowskiego. Ekipa Kamila Kuzery znacznie więcej grała piłką, stąd 439 podań w tym 354 celnych. Wrocławianie mogą tych liczb pozazdrościć, ponieważ ich bilans zamknął się na 313 podaniach (223 celnych).
Kielczanie po swojej stronie mieli też więcej dośrodkowań (24 i 6 celnych na 20 i 1 celne Śląska Wrocław). Warto jednak zauważyć, że to gospodarze lepiej operowali odbiorami. Wrocław zrobił też więcej sprintów od żółto-czerwonych (102:85).
Dystans przebiegnięty przez oba zespoły
Kielczanie znów zaprezentowali się jako drużyna, która dużo biega. Choć mieliśmy piłkę znacznie częściej, operowaliśmy nią zmuszając rywali do podejmowania pościgu za grą, przebiegliśmy niemal 3 kilometry więcej (108,38 na 105,62 Śląska Wrocław).
Najbardziej zabieganym człowiekiem na boisku był tego dnia Ronaldo Deaconu, który pokonał 11,12 kilometrów. Na drugim miejscu znalazł się Jakub Łukowski (10,72), natomiast najlepszy w tej statystyce po stronie miejscowych Martin Konczkowski w ogólnym zestawieniu znalazł się dopiero na trzeciej lokacie (10,62). Najszybszy po kieleckiej stronie był Piotr Malarczyk (32,25 km/h), zaś wśród piłkarzy Śląska największą prędkość rozwinął Dennis Jastrzembski (34,37 km/h). Najwięcej sprintów po kieleckiej stronie zrobił Dominick Zator (16).
Fot. Maciej Urban





