Czy Ronaldo Deaconu zagra ze Śląskiem Wrocław?
Niemal wszyscy zawodnicy są do dyspozycji trenera Leszka Ojrzyńskiego przed domowym spotkaniem ze Śląskiem Wrocław. W zasadzie jedyny znak zapytania widnieje nad ściągniętym przed chwilą do stolicy województwa świętokrzyskiego Ronaldo Deaconu.
Nowy piłkarz żółto-czerwonych jest zdrowy i przygotowany do gry, ale wciąż nie zostały załatwione w związku z nim wszystkie formalności. Korona Kielce czeka na certyfikat rumuńskiego zawodnika, który finalnie ma trafić do Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Sytuacja jest dynamiczna i nie można wykluczyć, że Deaconu jednak będzie mógł być brany pod uwagę w najbliższym meczu. Jeśli zadebiutuje, może się okazać dla kieleckiego klubu sporym wzmocnieniem. – To piłkarz do środka pola. Przede wszystkim wielki szacunek dla Pawła Golańskiego, który dopiął ten transfer – podkreśla szkoleniowiec.
– Tego piłkarza stać na to, by nam pomóc. Wczoraj trenował z nami bez piłki, dziś już piłką i widać jego jakość. Takiego zawodnika potrzebujemy i mamy nadzieję, że spełni oczekiwania. Paweł wykazał się sprytem i mądrością. Trzeba go pytać, jak zaczarował tego zawodnika, żeby trafił do Kielc, zwłaszcza że były zapytania o niego zarówno z rumuńskiej, jak i polskiej ekstraklasy. Będziemy z nim pracować tak, by był naszym wzmocnieniem, nie uzupełnieniem – uzupełnia Ojrzyński.
Zdaniem szkoleniowca Deaconu zwiększy rywalizację w środku pola, gdzie obecnie występują Adam Deja, Oskar Sewerzyński, Miłosz Trojak, Dalibor Takac, Marcin Szpakowski, czy Filipe Oliveira. Nowy piłkarz Korony może grać na ósemce, dziesiątce, ale też dobrze sobie radzi na boku.
– Potrzebujemy w tym miejscu piłkarza, który da nam w środku pola trochę spokoju. Ostatnio ta nerwowość nie pozwalała nam na kontrolowanie gry. Ronaldo jest po dwóch treningach i zobaczymy jak będzie z certyfikatem i jak to będzie wyglądało. Przez konkurencję chcemy wejść na wyższy poziom – zaznacza.
Poprzednio w kadrze meczowej przez kontuzje nie znaleźli się Piotr Malarczyk i Dawid Błanik. Pierwszy z nich wciąż leczy uraz, którego nabawił się podczas zgrupowania w Warce i z pewnością nie zagra ze Śląskiem Wrocław. Natomiast Błanik jest już zdrowy i gotowy do gry.
Fot. Patryk Ptak




