Śnieg płatał figle na Prima Aprillis. Korona na remis z Sandecją

01-04-2022 18:42,
Mateusz Kaleta

W bardzo trudnych warunkach atmosferycznych przyszło zagrać Koronie Kielce z Sandecją Nowy Sącz. Choć to spotkanie długo zupełnie nie układało się Koroniarzom, żółto-czerwonym udało się wywalczyć na wyjeździe jeden punkt. W roli głównej wystąpiły błędy obrońców i śnieg, który pomagał raz jednej, raz drugiej drużynie. Sandecja - Korona 2:2.

Kielczanie od początku rundy wiosennej mają dużo problemów kadrowych. Oprócz kontuzji, tym razem dwaj zawodnicy wypadli też za kartki. Trener Leszek Ojrzyński nie mógł skorzystać z Piotra Malarczyka i Marcina Szpakowskiego. Ponadto na ławce rezerwowych usiedli najlepsi strzelcy drużyny. Jakub Łukowski i Adam Frączczak zdobyli w tym sezonie łącznie 11 bramek.

Trudno tak naprawdę napisać cokolwiek o pierwszej połowie, oprócz tego, że się odbyła. Sędzia pokazał w niej cztery żółte kartki, ale swoją grą Korona nie dała sportowych argumentów do tego, aby zdobyć bramkę. Oba zespoły musiały radzić sobie z bardzo trudnymi warunkami atmosferycznymi, ponieważ cały mecz toczył się w gęsto padającym śniegu. Konieczne były też przerwy w grze w celu odśnieżeniu linii, które były ledwo widoczne.

Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek, a obraz gry błyskawicznie odmienił się po przerwie. Z dużym animuszem z szatni wyszli piłkarze gospodarzy, który w ciągu kilku minut stworzyli sobie kilka niezłych akcji podbramkowych. Trzy minuty po jej rozpoczęciu "Sączersi" zagrozili bramce Konrada Forenca z wolnego, a mocno uderzona piłka minęła minimalnie poprzeczkę. Po chwili golkiper Korony znów miał dużo pracy, kiedy nogami obronił strzał El Hadji Falla. 

Sandecja dopięła swego w kolejnej akcji. Po odbiciu od słupka do siatki dobił Tomasz Boczek i gospodarze wyszli na zasłużone prowadzenie 1:0.

Trener Ojrzyński szybko reagował i w 61. minucie zdecydował się na potrójną zmianę. Na boisko weszli ofensywni piłkarze - Frączczak, Łukowski i Strzeboński. Szybka była też odpowiedź. Korona ruszyła do odrabiania strat i w 63. minucie dostała rzut karny, który po weryfikacji VAR został podyktowany za faul na Dawidzie Błaniku. Do "wapna" podszedł Jacek Podgórski i się nie pomylił.

Długimi minutami w drugiej połowie obie drużyny wycofały się do obrony i skupiły głównie na tym, aby bramki nie stracić. Szczególnie, że warunki nie pozwalały na widowiskową grę z pierwszej piłki. W śniegu lepiej czuła się jednak Sandecja, która potwierdziła to w 79. minucie. Zgrana klatką piersiową piłka trafiła do Dariusza Zjawińskiego, który wyszedł sam na sam z bramkarzem i dał swojej drużynie prowadzenie 2:1.

Śnieżna aura odpłaciła się też Koronie, które błyskawicznie doprowadziła do wyrównania. Łukowski kopnął piłkę przed siebie z bardzo daleka, a futbolówka skozłowała na murawie i kompletnie zaskoczyła bramkarza, przelatując mu nad kołnieżem i lądując w bramce. Kielczanom pomogła pogoda, a na boisku był remis 2:2.

W ostatnich minutach kolejnymi dwoma dobrymi interwencjami popisał się Forenc, a na boisku po raz pierwszy od sierpnia pojawił się powracający po kontuzji Jacek Kiełb. Kielczanie zremisowali z Sandecją 2:2. To czwarty remis Korony w piątym meczu rundy wiosennej Fortuna 1. Ligi.

Zapis relacji NA ŻYWO - kliknij TUTAJ

Kolejne spotkanie Korona Kielce rozegra już we wtorek - na Suzuki Arenie podejmie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Początek tego spotkania o godz. 20:30.

Sandecja Nowy Sącz - Korona Kielce 2:2 (0:0)

Bramki: Boczek (50'), Zjawiński (79') - Podgórski (65' - karny), Łukowski (81')

Sandecja: Pietrzkiewicz - Kobryń, Osyra, Szufryn, Boczek - Nawotka, Chmiel (72' Szczepanek), Walski, Fall, Šovšić (76' Koffie) - Zjawiński

Korona: Forenc - Danek, Szymusik, Koj, Corral - Podgórski (88' Kiełb), Oliveira, Takáč(61' Łukowski), Górski (61' Strzeboński), Błanik - Szykawka (61' Frączczak)

Żółte kartki: Fall, Szufryn, Boczek, Nawotka - Koj, Szymusik, Danek, Takáč

fot: Mateusz Kaleta

Ostatnie wiadomości

Łomża Vive Kielce ma za sobą zdecydowanie wygrany dwumecz z Montpellier. Zwycięstwo zostało przypieczętowane w Hali Legionów wynikiem 30:22. – Mogło być wyżej – kwituje skrzydłowy kieleckiego klubu, Arkadiusz Moryto.
O ile w pierwszym meczu ćwierćfinałowym brylował przede wszystkim grający dla Montpellier Marin Sego, tak w drugim starciu absolutnym numerem jeden wśród bramkarzy był występujący w barwach Łomży Vive Kielce Andreas Wolff.
Mistrzowie Polski mają do rozegrania cztery najważniejsze mecze w sezonie i spróbują skompletować trzy korony. Na drodze do realizacji tych planów stanie Orlen Wisła Płock.
To był udany mecz w wykonaniu Łomży Vive Kielce. Drużyna Tałanta Dujszebajewa ograła w Hali Legionów Montpellier 30:22 i tym sposobem zamknęła rozdział pod tytułem "Ćwierćfinały Ligi Mistrzów". Teraz kielczan czeka Final Four. – Nie pozostawiliśmy złudzeń – ocenia Tomasz Gębala.
Trener rezerw Korony, Marek Mierzwa ma powody do zadowolenia, gdyż jego podopieczni sukcesywnie zmierzają ku III lidze. Kielczanie tym razem wygrali zaległy mecz.
Nie milkną echa sukcesu Łomży Vive Kielce, jakim jest awans do najlepszej czwórki europejskich zespołów w ramach Ligi Mistrzów. Prezes Bertus Servaas w swoim najnowszym wpisie na Twitterze nie kryje radości, ale również tonuje nastroje.
Żółto-czerwoni po niezbyt porywającej końcówce sezonu, zapewnili sobie grę w barażach z czwartego miejsca. Dziś Departament Rozgrywek PZPN opublikował dokładne terminy starć, których stawką będzie awans do PKO Ekstraklasy.
Na pewno w tegorocznym Final Four nie zagra Montpellier, które w obu meczach okazało się słabsze od Łomży Vive Kielce. Francuzi w drugim meczu przegrali z kielczanami 22:30 i tym samym do elity awansowała ekipa Tałanta Dujszebajewa. Kto jeszcze awansował?
Mistrzowie Polski nie dali francuskim rywalom najmniejszych szans na odrobienie strat z pierwszego spotkania. Łomża Vive Kielce pokonała w drugim meczu Montpellier 30:22 i zameldowała się w Final Four Ligi Mistrzów.
Łomża Vive Kielce jedzie do Kolonii! Podopieczni Talanta Dujshebaeva dopełnili formalności w Hali Legionów, pokonując 30:22 Montpellier.
Nie było żadnych dyskusji! Łomża Vive Kielce zdominowała we własnej hali, oraz w całym dwumeczu, ekipę Montpellier i po zwycięstwie 30:22 awansowała do Final4 Ligi Mistrzów.
To mecz, którego wynik przesądzi o dalszych losach jednego z klubów w Lidze Mistrzów. Łomża Vive Kielce podejmie na własnym parkiecie Montpellier. Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE na naszym portalu.
Tym meczem żółto-czerwoni pogrzebali swoje szanse na bezpośredni awans, czy choćby na trzecie miejsce na koniec zasadniczego sezonu. Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii z meczu Korony z GKS-em Katowice.
Jeden krok od marzeń, trzy bramki przewagi z pierwszego meczu. Przed Łomżą Vive Kielce duża i realna szansa na awans do Final4 Ligi Mistrzów - informujemy, gdzie obejrzeć środowe spotkanie z Montpellier.
Fani szczypiorniaka w całej Polsce odliczają końcowe minuty poprzedzające rewanżowy mecz Łomży Vive Kielce z Montpellier w Lidze Mistrzów. Stawką jest awans do turnieju finałowego Ligi Mistrzów. – Musimy zagrać najlepszy mecz w sezonie – mówi grający dla Montpellier Marin Sego.
Pierwszy mecz ćwierćfinałowy padł łupem Łomży Vive Kielce, ale jak słusznie wskazują wszyscy zainteresowani, to była raptem połowa rywalizacji z francuskim Montpellier. Dziś dojdzie do rewanżu, którego stawką jest Final4 Ligi Mistrzów.
W sobotę, 21 maja na nowo otwartym Skate Park Kadzielnia odbędą się Mistrzostwa Polski BMX Freestyle Park. Wydarzenie organizowane jest pod patronatem Prezydenta Kielc.
Korona Kielce straciła szanse na bezpośredni awans do PKO Ekstraklasy. Za to Łomża Vive Kielce jest już bardzo blisko Kolonii i Final4 - między innymi o tym rozmawialiśmy w audycji Radia eM - "Cały ten sport".
W środę Łomża Vive Kielce zmierzy się u siebie z Montpellier, a stawką drugiego ćwierćfinałowego meczu jest awans do Final4 Ligi Mistrzów. – Chłopaki są świadomi celu – zaznacza Krzysztof Lijewski, drugi trener.
Łomża Vive Kielce stoi u progu spotkania, którego wynik zaważy o "być albo nie być" w Final4 Ligi Mistrzów. W przededniu meczu z Montpellier w mediach społecznościowych zaktywizował się prezes mistrzów Polski.
W niedzielę 15 maja Kieleckie Centrum Bilardowe było miejscem rozgrywek w ramach II memoriału Mirosława Piróga. Dwa lata minęły odkąd pożegnaliśmy naszego kolegę i przyjaciela tak często widywanego przy bilardowym stole.
Tę informację powinien przeczytać każdy, kto już 18 maja, a więc w najbliższą środę zjawi się w kieleckiej Hali Legionów na mecz Ligi Mistrzów. Okazuje się, że samo spotkanie z Montpellier to nie wszystko.
W meczu 11. kolejki Ligi Makroregionalnej U19 Żółto-Czerwoni pokonali na swoim terenie 2:0 Resovię Rzeszów i tym samym przypieczętowali powrót po rocznej nieobecności do Centralnej Ligi Juniorów!
Informacja o tym, że szeregi PKO Ekstraklasy opuszcza Wisła Kraków, nie przeszła w Kielcach bez echa. Sprawę skomentował były szkoleniowiec Korony.
Sezon 21/22 Fortuna 1 Ligi niechybnie zmierza do końca. W minionej kolejce wyklarował się komplet spadkowiczów. Niewiadomą pozostaje sprawa bezpośredniego awansu.
W ten weekend oficjalnie pożegnanych zostało kilku zawodników występujących na co dzień w PGNiG Superlidze. Wśród nich znalazł się były szczypiornista Łomży Vive Kielce.
Bezpośredni awans wywalczyła Miedź Legnica, a o drugą lokatę nadal spierają się Widzew z Arką. Za to wiadomo już z kim o barażowy finał powalczy Korona.
Po dwóch latach przerwy, spowodowanej pandemią, 21 maja odbędzie się Rodzinna Majówka Rowerowa z Kielc przez Kaczyn do Borkowa. To będzie piętnasta edycja tej imprezy. Wydarzenie organizowane jest przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji we współpracy z Kurią Diecezjalną w Kielcach, gminą Daleszyce oraz świętokrzyską policją.
Wisła Kraków przegrała z Radomiakiem Radom 2:4 i nie ma już matematycznych szans na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Katem krakowskiego klubu okazał się były piłkarz Korony Kielce.
- Wierzę, że wystąpimy w półfinale i potem finale baraży. Głowy do góry. Mamy dwa najważniejsze mecze i musimy w nich dać z siebie wszystko -

Projekt i wykonanie: CK Media Group