Niezdobyta Barcelona na szlaku Vive. Ale kielczanie wierzą w zwycięstwo

04-12-2015 20:26,
Krzysztof Węglarczyk

Już w sobotni wieczór Palau Blaugrana wypełni się po brzegi, aby oglądać spotkanie pomiędzy Barceloną a Vive Tauronem Kielce. To gospodarze stawiani są w roli zdecydowanego faworyta spotkania, jednak mistrzowie Polski, na czele ze swoim kapitanem, podchodzą do sobotniego starcia z dużą pewnością oraz zdeterminowaniem. - Wierzę w nasze zwycięstwo w Barcelonie. Jeżeli ktoś nie ma tej wiary, niech lepiej nie wsiada do samolotu - mówił Michał Jurecki podczas poniedziałkowej audycji „Cały ten sport” w radiu eM.

Za zespołem z Katalonii przemawiają liczby. Ośmiokrotni mistrzowie kontynentu przegrali w tym sezonie tylko jedno spotkanie. Na sam start Ligi Mistrzów, na wyjeździe ulegli Rhein-Neckar Lowen 21:22. Drugą drużyną, która urwała punkty Barcelonie, było Vive Tauron Kielce. Mistrzowie Polski zremisowali z„Dumą Katalonii” we własnej hali 30:30, chociaż w tym przypadku to goście byli niezwykle zadowoleni z tego rezultatu. Poza tym Hiszpanie wygrali pozostałe 7 spotkań w Champions League oraz wszystkie 13 potyczek ligowych.

Po dziewięciu kolejkach kielczanie tracą do prowadzącej Barcelony trzy punkty. Tylko zwycięstwo daje ciągłe nadzieje na wygranie grupy B. - Przed rozpoczęciem rozgrywek postawiliśmy sobie cel, którym było zakończenie rozgrywek w czołowej dwójce. Kiedy teraz spojrzymy na tabelę, to wydaje mi się, że drugie miejsce jest bardziej realne. Sobotni mecz pokaże, o co będziemy walczyć w ostatnich czterech kolejkach - mówi skrzydłowy Vive, Ivan Cupić.

Palau Blaugrana jest istną jaskinią lwa dla wszystkich przyjezdnych zespołów. Kibice mistrzów Hiszpanii nie zwykli oglądać we własnej hali porażek swojej drużyny. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce 3 maja 2013 roku, kiedy to już nieistniejące Atletico Madryt wygrało z Barceloną 31:28 w Pucharze Króla. Co ciekawe, ówczesnym trenerem pogromców Blaugrany był Tałant Dujszebajew, aktualny szkoleniowiec kielczan.

- Można powiedzieć, że Barcelona ma we krwi zwyciężanie we własnej hali. Oglądam ich mecze z tego sezonu Ligi Mistrzów i muszę przyznać, że grają bardzo dobrze. Przegrali tylko jedno spotkanie, zremisowali w Kielcach, a poza tym wszystko wygrali - wymienia Cupić.

Trener Dujszebajew w końcu ma do swojej dyspozycji w pełni zdrowy zespół, ponieważ Piotr Chrapkowski, Denis Buntić, Marin Sego oraz Uros Zorman wyleczyli już swoje urazy. Szczególnie istotna dla zespołu jest stuprocentowa dyspozycja tego ostatniego, ponieważ przy poważnej kontuzji Grzegorza Tkaczyka, Słoweniec pozostaje jedynym nominalnym środkowym rozgrywającym w kadrze Vive.

- Uros Zorman będzie mógł zagrać na swoim normalnym poziomie. Biorąc pod uwagę jego dyspozycję sprzed tygodnia, to możemy być bardzo zadowoleni.  Zd środka rozegrania nie popełnił żadnej straty. Musimy jednak patrzeć, że uraz, z jakim się borykał, eliminował pewną możliwość ruchową na parkiecie. Na pewno mógłby grać lepiej, gdyby był w pełni sił. Jednak jest to nasz jedyny środkowy rozgrywający na ten moment i gra tak dobrze, że nie możemy mieć do niego żadnych zastrzeżeń - mówi drugi trener Vive, Tomasz Strząbała.

Jak dotąd kielczanie pięciokrotnie mierzyli się z drużyną Barcelony. Statystyki nie są jednak czynnikiem, który napawa optymizmem przed sobotnim meczem. Na pięć pojedynków, trzykrotnie to Katalończycy cieszyli się ze zwycięstwa, natomiast dwa razy padł remis. Żółto-biało-niebiescy nie mają na swoim koncie żadnego zwycięstwa.

Pozytywnym akcentem jest to, że mistrzowie Polski nigdy nie przegrali w Palau Blaugrana. Dotychczas tylko raz Vive rozgrywało tam swój mecz. 27 listopada 2010 roku kielczanie prowadzeni przez Bogdana Wentę zremisowali w stolicy Katalonii 28:28.

Początek spotkania pomiędzy Barceloną a Vive Tauronem Kielce zaplanowano na sobotę, 5 grudnia o godzinie 18:30. Zapraszamy na nasz portal, gdzie przeprowadzimy relację na żywo z tego wydarzenia.

fot. Anna Benicewicz-Miazga

Ostatnie wiadomości

Korona Kielce jest w trakcie obozu przygotowawczego do sezonu 22/23 w PKO Ekstraklasie. Żółto-czerwoni od 3 lipca pracują w mazowieckiej Warce.
W nowym sezonie na boiskach eWinner II ligi zobaczymy Przemysława Szarka. Ostatnim klubem 26-letniego obrońcy była Korona Kielce. Jesienią zagrał w jej barwach 6 meczów, a wiosną pozostawał bez klubu.
Rezerwy Korony Kielce wywalczyły awans do III ligi, a w nowym sezonie w wyższej lidze drużynę poprowadzi nowy sztab szkoleniowy.
Daniel Mazur, którego kibice znają za sprawą realizacji materiałów wideo przedstawiających codzienność Korony Kielce, opuszcza szeregi żółto-czerwonych.
Opadły już wszelkie emocje związane z sezonem 2021/2022. Teraz można na spokojnie podsumować poczynania Korony Kielce w zakończonych rozgrywkach i zobaczyć jak wyglądał marsz kielczan po awans do Ekstraklasy.
Czy to koniec sagi transferowej z udziałem wychowanka Korony Kielce, a obecnie zawodnika Radomiaka, Karola Angielskiego? Jak podaje Tomasz Włodarczyk, napastnik ma przenieść się do Turcji.
Jak podkreślają przedstawiciele Polskiego Związku Bilardowego, to jedyne takie miejsce w całej Europie. Dziś odbyło się uroczyste otwarcie Międzynarodowego Centrum Szkoleniowego Polskiego Związku Bilardowego ERG Bieruń, które znajduje się w Kielcach.
Reprezentacja Polski na mistrzostwach świata, które odbędą się na początku 2023 roku w naszym kraju oraz w Szwecji, zagra z Francją, Słowenią oraz Arabią Saudyjską. – Ważne, żeby się dobrze przygotować i schodząc z boiska wiedzieć, że dało się z siebie 100 procent – komentuje Sławomir Szmal, który jest wiceprezesem Związku Piłki Ręcznej w Polsce.
Znamy kolejną dokładną datę spotkania PKO Ekstraklasy na Suzuki Arenie. Chodzi o mecz 3. kolejki pomiędzy Koroną Kielce a Śląskiem Wrocław.
Biało-czerwoni poznali rywali w fazie wstępnej mistrzostw świata w piłce ręcznej, które na początku 2023 roku odbędą się w Polsce i Szwecji.
Od 3 do 9 lipca piłkarze Korony Kielce będą przygotowywać się na zgrupowaniu w Warce. W autokar na Mazowsze wsiadło 30 piłkarzy.
Orlęta Kielce rozpoczęły, nomen omen, ofensywę transferową ściągając dwóch zawodników do przedniej formacji.
Już nie tylko Korona Kielce będzie występować w koszulkach 4F. Stroje kieleckiej marki założą w nowym sezonie także piłkarze Piasta Gliwice i Rakowa Częstochowa. Każdy z klubów dostanie dedykowane koszulki, zaprojektowane i produkowane w całości w Polsce. Przypomijmy - w koszulkach tej firmy na niższym poziomie (w III lidze) występuje także Zawisza Bydgoszcz.
Nie jeden, ale nawet dwóch nowych graczy może zasilić tego okienka powracającą do ekstraklasy Koronę Kielce. Żółto-czerwoni chcą skompletować kadrę, która da im spokojny byt w najwyżej w polsce klasie rozgrywkowej. O jednym nazwisku - Danielu Szelągowskim - mówi się już od pewnego czasu. Drugi ma być niespodzianką. - Temat w toku - mówi prezes klubu Łukasz Jabłoński.
Kielecki bramkarz niejednokrotnie dał się rywalom we znaki. Andreas Wolff ma za sobą sezon pełen świetnych meczów i spektakularnych interwencji. Dwie z nich trafiły do grona najlepszych obron sezonu Ligi Mistrzów.
Zwycięstwo, remis i dwie porażki to dotychczasowy bilans sparingowy w wykonaniu Korony Kielce. W sobotę żółto-czerwoni ulegli 0:2 Stali Mielec, a mecz odbył się bez obecności kibiców i mediów.
Wciąż wracamy do zakończonej niedawno EHF Ligi Mistrzów. To za sprawą między innymi kolejnych wyróżnień kieleckich zawodników. Trafienie Igora Karacicia trafiło do grona najładniejszych minionego sezonu!
Za nami losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów, gdzie Łomża Industria Kielce trafiła do grupy B z takimi zespołami, jak Barcelona, THW Kiel, czy Pick Szeged. Drugi polski zespół, Orlen Wisła Płock, w grupie A zmierzy się między innymi z PSG. – Musimy twardo stąpać po ziemi, pracować jeszcze ciężej – komentuje szkoleniowiec płocczan.
Korona Kielce ma za sobą kolejny mecz kontrolny. Tym razem żółto-czerwoni przegrali z ekstraklasową Stalą Mielec 0:2. – Dostaliśmy lekcję poglądową z ekstraklasową drużyną, która gra w innym ustawieniu – komentuje Leszek Ojrzyński, szkoleniowiec kieleckiego klubu.
Kieleckie Stowarzyszenie Dziecięcej Akademii Piłkarskiej dołączyło do grona partnerów Akademii Korona. To ósmy klub, który dołączył do struktur szkolenia Korony Kielce.
Szczypiorniści grający w Lidze Mistrzów już wiedzą, z kim zmierzą się w fazie grupowej. Łomża Industria Kielce trafiła między innymi na Barcelonę, co było zgodne z nadziejami zarówno kieleckich kibiców, jak i prezesa Bertusa Servaasa. Jak losowanie ocenia drugi trener, Krzysztof Lijewski?
Nie ma już wątpliwości, że wkrótce do Korony Kielce dołączy nowy sponsor. Jeszcze kilka dni temu prezes Łukasz Jabłoński deklarował, że podpisanie umowy jest bardzo blisko. Dziś okazuje się, że sprawa jest przesądzona.
Korona Kielce doznała drugiej porażki podczas letnich przygotowań. W rozgrywanym w Mielcu sparingu z ekstraklasową Stalą żółto-czerwoni przegrali 0:2, a wynik spotkania został ustalony już w pierwszej połowie. Spotkanie było zamknięte dla publiczności i dziennikarzy, ale Korona podzieliła się podstawowymi informacjami na swojej stronie internetowej.
Przed ekipą Łomży Industria Kielce kolejny sezon Ligi Mistrzów, w którym celem minimum podopiecznych Tałanta Dujszebajewa będzie dostanie się do Final4. Jednak zanim to nastąpi, kielczanie rozegrają czternaście spotkań fazy grupowej. Poznaliśmy grupowych rywali mistrzów Polski.
Dziś po godzinie 11:00 poznamy wyniki losowania fazy grupowej Ligi Mistrzów, w której zagra zarówno Łomża Industria Kielce, jak i Orlen Wisła Płock.
Ta informacja ucieszy kieleckich sympatyków. Gruziński skrzydłowy, który od wiosny tego roku reprezentuje barwy kieleckiej drużyny, zostanie na dłużej w Koronie.
W piątek 1 lipca Korona Kielce zagra czwarty mecz towarzyski na drodze do rozpoczęcia sezonu w PKO Ekstraklasie. Żółto-czerwoni zagrają ze Stalą Mielec. Spotkanie będzie zamknięte dla kibiców i mediów.
Kielczanie odnotowują kolejny powrót. Szeregi sztabu szkoleniowego wzmacnia Grzegorz Opaliński, który będzie w stolicy województwa świętokrzyskiego trenerem koordynatorem współpracującym z pierwszym zespołem, drugą drużyną oraz Akademią.
To był pojedynek dwóch piłkarskich światów. Beniaminek 4. Ligi, Orlęta Kielce przegrały 0:12 z 4. zespołem ubiegłego sezonu rumuńskiej ekstraklasy - FC Voluntari.
Lada moment może się okazać, że Michał Koj to niejedyny piłkarz, który zdecydował się na grę w Puszczy Niepołomice. W meczu kontrolnym z Górnikiem Łęczna, Puszcza wypuściła na plac gry dwóch zawodników Korony Kielce.

Projekt i wykonanie: CK Media Group