Bramkowy popis Kiełba! Remis ze Śląskiem, choć do zwycięstwa zabrakło niewiele

15-03-2015 17:23,
Wojciech Staniec II

Początek meczu i od razu potężny cios, zadany przez Śląska. Potem jednak Korona się przebudziła, ożywiła, wyrównała i wyszła na prowadzenie. Niestety, druga połowa szybko przyniosła gola wyrównującego dla ekipy z Wrocławia. I właśnie remisem 2:2 zakończyło się niedzielne starcie złocisto-krwistych. Trudno jedna oprzeć się wrażeniu, że wynik byłby lepszy, gdyby w bramce Korony stał ktoś inny, a nie Vytautas Cerniauskas...

Pierwsza połowa rozpoczęła się dla gospodarzy fatalnie. W 4. minucie Mateusz Machaj dośrodkował w pole karne, z piłką minął się Vytautas Cerniauskas, a do bramki skierował ją Marco Paixao. Na całe szczęście to nie podłamało kielczan, którzy z żelazną konsekwencją zaczęli realizować swój plan. Dobra obrona i skuteczny kontry przyniosły efekt.

Najpierw swoje okazje mieli Luis Carlos i Rafael Porcellis, ale zabrakło im zimnej krwi. W 26. minucie Korona jednak wyrównała. Po świetnej akcji! Olivier Kapo zagrał piętką do Carlosa, ten pognał w stronę pola karnego, odegrał do Jacka Kiełba, a ten zaskoczył wrocławskiego bramkarza.

A już w 31. minucie było 2:1 dla Korony. Tym razem cudownym dośrodkowaniem popisał się Kamil Sylwestrzak, a „Ryba” trafił do siatki z najbliższej odległości.  Później na boisku, do przerwy, działo się jeszcze sporo – mnóstwo walki, ale mało czystych sytuacji bramkowych.

Nadzieje kibiców Korony zostały rozbudzone. Niestety, tuż po wznowieniu gry Śląsk wyrównał. W 48. minucie Robert Pich - wprowadzony na boisko na początku drugiej połowy - przelobował Cerniauskasa.

Później długo na boisku było dosyć... nudnawo. Czyli dużo walki, zaangażowania, ale przede wszystkim pilnowanie defensywy i dostępu do własnej bramki. Dobrych sytuacji bramkowych – jak na lekarstwo. Na murawie dochodziło za to do ostrych spięć i przepychanek.

Zapis naszej relacji NA ŻYWO

Następny mecz Korony za tydzień, w niedzielę na wyjeździe z Piastem Gliwice. Początek o godz. 15.30.

Korona Kielce – Śląsk Wrocław 2:2 (2:1)

Bramki: Kiełb 2 (26’, 31’) – Paixao M. (4’), Pich (48’)

Korona: Cerniauskas - Golański, Malarczyk, Demek, Sylwestrzak - Carlos (50' Aankour), Jovanović, Fertovs, Kiełb, Kapo – Porcellis

Śląsk: Wrąbel - Zieliński, Celeban, Pawelec, Dudu – Machaj (46’ Pich), Grajcar, Hołota, Hateley, Paixao Flavio - Paixao Marco

Żółte kartki: Malarczyk., JovanovićHołota, Paixao F., Paixao M., Dudu

Widzów: 7918

Wasze komentarze

krywoj2015-03-15 17:32:02
Panie trenerze, Panie TARASIEWICZ... CZY W KORONIE NIE MA BRAMKARZA?!?!?!?! To co Cerniauskas pokazał to jest sabotaż, to jest dno, dwie stracone z jego winy bramki... Nie ma kogoś z rezerw??
january2015-03-15 17:37:48
Żądam rozmów ze Zbyszkiem Małkowskim , panie prezesie !!!
6662015-03-15 17:38:20
I znów vitek pokazał jakim jest słabym bramkarzem. A trener i tak go będzie wystawiał.
CKzDALEKA2015-03-15 17:42:56
Vytautas ..... kolejny mecz i piesze wycieczki w pole karne nie wiadomo po co, do kogo i dlaczego. Beztroski wyraz twarzy i wysiłek całej drużyny kończy się w kolejnym meczu 1 zamiast trzema punktami. Może dać mu legitymacje PTTK niech sobie łazi, nazbiera punktów i plakietek... bo to wyprawia w bramce Korony to się absolutnie w żadnych normach nie mieści...
Warto żeby Zbychu trochę odpuścił, to samo Prezes... bo aktualnie bramkarza BRAK!!!

Na pocieszenie - gra w polu wygląda naprawdę dobrze, poukładana i przemyślana. Piękne akcje i klasa Carlossa!!!! To był miód!

Kiełbik - 2 bramki strzlone super!!!... ale głowy nadal brak. Tyle akcji gdzie można podawać on - klapy na oczy i strzelam z każdej pozycji. Na podwórku karczycho by go już piekło bo napałby tyle płaskich za egozim... Jacuś piłka nożna to gra Z E S P O Ł O W A. Szczególnie boli sytuacja w której Golo pięknie wychodził na skrzydło puściutki. Nasz Snajper postanowił oddać od godziny sygnalizowany strzał... ehhhh

Z Podbeskidziem i dziś straciliśmy 4 punkty. Spójrzcie w tabele gdzie byśmy byli...
gnom2015-03-15 17:43:47
Gdzie jest ZBYSZEK ?! Prezes powinien odpowiedzieć za działanie na szkodę klubu za zablokowanie gry Małkowskiemu!
mks2015-03-15 17:52:08
Małkowski hmmm.
Juz po nim,jest,dajcie sobie z nim spokoj.
1973_ck2015-03-15 18:00:34
CkDaleka popieram i dodam, że zaskakuje mnie Porcellis bo spodziewałem się mega drewna a on nawet coś tam gra. Szkoda gry i starań całego zespołu jesli ten pożal się Boże bramkarz w dwóch meczach na dwie sytuacje wpuszcza cztery bramki.
no stety2015-03-15 18:08:51
Szkoda, że Cerniauskas nie pieprznął mocniej ręką w murawę! Z łapą w gipsie przeczekałby do nowego kontraktu w Lidze Mistrzów.
widz2015-03-15 18:20:53
Małkowski już nie zagra bo paprocki to gówniarz i nadaje się tylko do sprzedawania gazet u klickiego.On sabotuje piłke w Kielcach. A ten litwin sprzedał mecz i na miejscu Golańskiego to bym mu taki wpie....l spuścił w szatni że zapomniałby o Kielcach i piłce. Kiełb niech potrenuje kopanie piłki te bramki to przypadek
widz2015-03-15 18:33:46
I do p.TRENERA - zwracam honor bo troche złego o Tarasiewiczu napisałem - człowiek umie ich ustawić tylko zarząd mu noge podkłada
Zwierz2015-03-15 18:55:52
Nie nazywajcie tego pajaca bramkarzem,to jest surowy leszcz,
Kirk2015-03-15 18:57:28
Pamiętam, że Taraś nie optymował za pozostawieniem Cerniauskasa ale nie zawsze z braku laku kit dobry....!
au2015-03-15 19:00:30
panowie o meczu można polemizować wygląda jak mecz ustawiony proszę przeanalizować szanse pod bramkami w drugiej połowie
Cekin2015-03-15 19:00:46
Drodzy kibice, Małkowski nie broni od roku i w jakiej jest formie to też można się domyśleć, poza tym nie wiem czy drużyna go akceptuje skoro nagrał sobie taki kontrakcik jakiego nie ma nikt w zespole, zastanówcie się...?!
xxx2015-03-15 19:51:36
A ja chciałbym spytać czy Sz.P. Mateusz Żelazny dobrze siedział na stanowisku komentaroskim. Bo mam nadzieję, że wygodnie?

Ostatnie wiadomości

Łomża Vive Kielce jedzie do Kolonii! Podopieczni Talanta Dujshebaeva dopełnili formalności w Hali Legionów, pokonując 30:22 Montpellier.
Nie było żadnych dyskusji! Łomża Vive Kielce zdominowała we własnej hali, oraz w całym dwumeczu, ekipę Montpellier i po zwycięstwie 30:22 awansowała do Final4 Ligi Mistrzów.
To mecz, którego wynik przesądzi o dalszych losach jednego z klubów w Lidze Mistrzów. Łomża Vive Kielce podejmie na własnym parkiecie Montpellier. Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE na naszym portalu.
Tym meczem żółto-czerwoni pogrzebali swoje szanse na bezpośredni awans, czy choćby na trzecie miejsce na koniec zasadniczego sezonu. Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii z meczu Korony z GKS-em Katowice.
Jeden krok od marzeń, trzy bramki przewagi z pierwszego meczu. Przed Łomżą Vive Kielce duża i realna szansa na awans do Final4 Ligi Mistrzów - informujemy, gdzie obejrzeć środowe spotkanie z Montpellier.
Fani szczypiorniaka w całej Polsce odliczają końcowe minuty poprzedzające rewanżowy mecz Łomży Vive Kielce z Montpellier w Lidze Mistrzów. Stawką jest awans do turnieju finałowego Ligi Mistrzów. – Musimy zagrać najlepszy mecz w sezonie – mówi grający dla Montpellier Marin Sego.
Pierwszy mecz ćwierćfinałowy padł łupem Łomży Vive Kielce, ale jak słusznie wskazują wszyscy zainteresowani, to była raptem połowa rywalizacji z francuskim Montpellier. Dziś dojdzie do rewanżu, którego stawką jest Final4 Ligi Mistrzów.
W sobotę, 21 maja na nowo otwartym Skate Park Kadzielnia odbędą się Mistrzostwa Polski BMX Freestyle Park. Wydarzenie organizowane jest pod patronatem Prezydenta Kielc.
Korona Kielce straciła szanse na bezpośredni awans do PKO Ekstraklasy. Za to Łomża Vive Kielce jest już bardzo blisko Kolonii i Final4 - między innymi o tym rozmawialiśmy w audycji Radia eM - "Cały ten sport".
W środę Łomża Vive Kielce zmierzy się u siebie z Montpellier, a stawką drugiego ćwierćfinałowego meczu jest awans do Final4 Ligi Mistrzów. – Chłopaki są świadomi celu – zaznacza Krzysztof Lijewski, drugi trener.
Łomża Vive Kielce stoi u progu spotkania, którego wynik zaważy o "być albo nie być" w Final4 Ligi Mistrzów. W przededniu meczu z Montpellier w mediach społecznościowych zaktywizował się prezes mistrzów Polski.
W niedzielę 15 maja Kieleckie Centrum Bilardowe było miejscem rozgrywek w ramach II memoriału Mirosława Piróga. Dwa lata minęły odkąd pożegnaliśmy naszego kolegę i przyjaciela tak często widywanego przy bilardowym stole.
Tę informację powinien przeczytać każdy, kto już 18 maja, a więc w najbliższą środę zjawi się w kieleckiej Hali Legionów na mecz Ligi Mistrzów. Okazuje się, że samo spotkanie z Montpellier to nie wszystko.
W meczu 11. kolejki Ligi Makroregionalnej U19 Żółto-Czerwoni pokonali na swoim terenie 2:0 Resovię Rzeszów i tym samym przypieczętowali powrót po rocznej nieobecności do Centralnej Ligi Juniorów!
Informacja o tym, że szeregi PKO Ekstraklasy opuszcza Wisła Kraków, nie przeszła w Kielcach bez echa. Sprawę skomentował były szkoleniowiec Korony.
Sezon 21/22 Fortuna 1 Ligi niechybnie zmierza do końca. W minionej kolejce wyklarował się komplet spadkowiczów. Niewiadomą pozostaje sprawa bezpośredniego awansu.
W ten weekend oficjalnie pożegnanych zostało kilku zawodników występujących na co dzień w PGNiG Superlidze. Wśród nich znalazł się były szczypiornista Łomży Vive Kielce.
Bezpośredni awans wywalczyła Miedź Legnica, a o drugą lokatę nadal spierają się Widzew z Arką. Za to wiadomo już z kim o barażowy finał powalczy Korona.
Po dwóch latach przerwy, spowodowanej pandemią, 21 maja odbędzie się Rodzinna Majówka Rowerowa z Kielc przez Kaczyn do Borkowa. To będzie piętnasta edycja tej imprezy. Wydarzenie organizowane jest przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji we współpracy z Kurią Diecezjalną w Kielcach, gminą Daleszyce oraz świętokrzyską policją.
Wisła Kraków przegrała z Radomiakiem Radom 2:4 i nie ma już matematycznych szans na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Katem krakowskiego klubu okazał się były piłkarz Korony Kielce.
- Wierzę, że wystąpimy w półfinale i potem finale baraży. Głowy do góry. Mamy dwa najważniejsze mecze i musimy w nich dać z siebie wszystko -
W ostatnim domowym meczu sezonu Suzuki Korona Handball doznała porażki z ze Startem Elbląg 28:33. - Momenty były. Ale w tych kluczowych zabrakło chłodnej głowy, uspokojenia, przetrzymania piłki. Daliśmy się ponieść emocjom - nie ukrywa po tym spotkaniu trener Paweł Tetelewski.
W meczu na szczycie świętokrzyskiej IV ligi rezerwy Korony Kielce dwa razy musiały gonić wynik, ale ostatecznie pokonały wicelidera Star Starachowice 3:2. Dzięki tej wygranej żółto-czerwoni umocnili się na pozycji lidera i są w doskonałej sytuacji, aby wywalczyć awans do III ligi.
Korona Kielce nie podniosła się po klęsce w Opolu. Tym razem za mocny dla kielczan okazał się GKS Katowice. - Nie daliśmy rady, ale trzeba sobie powiedzieć szczerze, że nie podołaliśmy także tydzień temu. Sami jesteśmy sobie winni, bo kolejny raz popełniamy proste błędy – mówi Adam Frączczak.
Korona Kielce zawiodła po całej linii. Żółto-czerwoni przegrali w meczu ostatniej szansy o bezpośredni awans z GKS-em Katowice 1:2. - Muszę przeprosić wszystkich, którzy wierzyli w bezpośredni awans - mówił po spotkaniu Leszek Ojrzyński.
GKS Katowice przyjechał do Kielc bez presji wyniku. Goście byli przed spotkaniem pewni ligowego bytu, a mimo wszystko zaprezentowali w sobotę prawdziwy charakter i chęć zgarnięcia trzech punktów. GKS wygrał na Suzuki Arenie 2:1.
Nie tak wygląda zespół, który ma się bić o awans do Ekstraklasy. Korona Kielce w kolejnej serii gier z rzędu zawiodła. Żółto-czerwoni przegrali tym razem na własnym boisku z GKS-em Katowice 1:2.
Szanse na bezpośredni awans są wyłącznie matematyczne, ale Korona wciąż walczy. Kielczanie przede wszystkim muszą zakończyć sezon zasadniczy na trzecim miejscu, co da im możliwość gry w meczach barażowych na Suzuki Arenie. Żeby to osiągnąć, trzeba się oglądać na innych, ale i wygrywać swoje mecze. Zapraszamy na relację LIVE z meczu Korony z GKS-em Katowice.
Pomimo wpadki w Opolu, Korona Kielce ciągle ma o co walczyć przed końcem rundy zasadniczej. Cichym marzeń jest bezpośredni awans, ale niemniej ważne będzie wywalczenie 3. miejsca. Po piątku szansa na to stała się bardzo realna - punkty straciła Arka Gdynia.
W sobotnie popołudnie Korona Kielce podejmie, ostatni raz w fazie zasadniczej bieżącego sezonu na Suzuki Arenie, zespół GKS-u Katowice. Żółto-czerwoni po piątkowym remisie Arki mają szansę zrównać się punktami z gdyńską ekipą - informujemy, gdzie obejrzeć to spotkanie w telewizji.

Projekt i wykonanie: CK Media Group