„Koroniarze” po Omonii: cały czas poprawiamy nasze relacje na boisku
Korona Kielce bezbramkowo zremisowała z mistrzem Cypru Omonią Nikozja w swoim drugim sparingu przed startem sezonu 2026/2027. Po spotkaniu swoją opinią podzielili się Kamil Jakubczyk oraz Patrick Hellebrand, pomocnicy „żółto-czerwonych”.
Kamil Jakubczyk (nowy nabytek Kielczan): – Myślę, że na tym etapie przygotowań najważniejszy nie jest wynik, tylko to, żeby rozegrać taki mecz jak dzisiaj – 105 minut z wymagającym przeciwnikiem. To było w tym spotkaniu najistotniejsze. Oczywiście w każdym meczu chcemy wygrywać, dlatego wynik, choć nie był najważniejszy, miał dla nas znaczenie. Cieszy więc to, że nie przegraliśmy, ale z drugiej strony uważam, że z sytuacji, które stworzyliśmy, mogliśmy strzelić gola i „wycisnąć” z tego meczu więcej.
(O grze młodego składu w drugiej połowie) „Na gorąco” trudno mi to jeszcze dokładnie ocenić z perspektywy boiska. Kadra zespołu nie bez przyczyny liczy tylu zawodników. Każdy ma być gotowy do gry i każdy wnosi do drużyny określoną jakość. Dlatego poziom zespołu powinien być zbliżony niezależnie od tego, kto jest na boisku.
(O swojej dyspozycji) Myślę, że jeszcze jest dużo do poprawy. To był mój pierwszy mecz od zakończenia sezonu i pierwszy występ na pełnowymiarowym boisku po przerwie. W niektórych sytuacjach brakowało jeszcze odpowiedniego czucia przestrzeni i piłki, ale najważniejsze było dla mnie to, że mogłem rozegrać 45 minut. Wierzę, że z każdym kolejnym meczem będzie coraz lepiej.
(O pierwszych dniach w Koronie Kielce) Myślę, że zostałem bardzo dobrze przyjęty. Widać, że drużyna jest ze sobą zżyta, nie ma żadnych podziałów, a wszyscy dobrze się ze sobą dogadują. Dzięki temu moja aklimatyzacja przebiega jak najbardziej pomyślnie.
Patrick Hellebrand (pierwsze letnie wzmocnienie „żółto-czerwonych”): – Myślę, że to był dla nas bardzo dobry mecz. Rywal miał naprawdę dużo jakości w grze z piłką i pokazał nam, że jesteśmy w stanie rywalizować z takimi drużynami. Zremisowaliśmy 0:0, choć oczywiście chcieliśmy wygrać. Uważam jednak, że z naszej strony był to niezły występ.
(O elementach do poprawy) Na pewno to jest jeszcze okres przygotowawczy. Myślę, że cały czas poprawiamy nasze relacje na boisku, coraz lepiej się poznajemy i wygląda to coraz lepiej.
Fot. Piotr Okła




