Starcie z Gwardią na zakończenie roku w Hali Legionów
W 16. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z Corotop Gwardią Opole. Dla „żółto-biało-niebieskich” będzie to okazja do pożegnania się z kibicami, a dla opolan – do pokazania, że ich potencjał jest większy niż wskazuje na to ligowa tabela.
Corotop Gwardia Opole zajmuje bowiem aktualnie 11. miejsce w tabeli Orlen Superligi z dorobkiem dziewięciu punktów. Mają na koncie zaledwie trzy zwycięstwa i aż jedenaście porażek – Z pewnością możemy powiedzieć, że zespół opuścili najlepsi zawodnicy, którzy parę lat temu jeszcze zdobywali brązowy medal. Brak doświadczenia to duży problem dla każdego klubu. Oni budują teraz bardzo młody zespół, ale taki, który chce grać jak najlepiej. To kosztuje – nie mając doświadczenia, przegrywa się wiele meczów na styku. Dlatego wyglądają w tabeli gorzej, niż grają. Szacunek dla nich i będziemy walczyć na 100% – powiedział przed potyczką Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec „Iskry”.
Ekipa Bartosza Jureckiego jest w słabej dyspozycji, gdyż w pięciu ostatnich konfrontacjach zanotowała aż cztery porażki z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski (21:29), Orlen Wisłą Płock (22:36), Energa Bank PBS MMTS-em Kwidzyn (31:34) i Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski (26:27). W pokonanym polu zostawili jedynie Zagłębie Lubin (36:30). – Myślę, że oni są teraz w trudnym stanie psychologicznym. Nie jest łatwo cały czas przegrywać – bardzo łatwo spaść na dół, a wstać i iść do góry to już bardzo trudne zadanie. Myślę, że przyjadą do nas bez presji. Ostatnio wygrali bardzo ważny mecz z Zagłębiem o punkty na dole tabeli. Przyjadą pograć i pokazać się z jak najlepszej strony. Na pewno nie przyjadą, żeby się „położyć” tylko będą walczyć – skwitował Artsem Karalek, obrotowy „żółto-biało-niebieskich”.
Z kolei wychowanek kieleckiego klubu Marcel Latosiński podkreśla, że ważnym aspektem w ekipie z Opolszczyzny jest młodość drużyny prowadzonej przez byłego reprezentanta Polski. – Myślę, że to młody zespół. Przed sezonem doszło u nich do wielu zmian. Przegrywali dużo meczów „na styku”, bo brakowało im czegoś w końcówkach. Myślę, że przyjadą do nas i będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony – wskazał.
Będzie to ostatni pojedynek w Hali Legionów w 2025 roku. Zawodnicy liczą na wsparcie fanów. – Myślę, że tak. Kibice zawsze nas wspierają – czy to mecz Ligi Mistrzów, czy Superligi. Zawsze są i nas wspierają – zaznaczył.
Sobotni (13 grudnia) pojedynek rozpocznie się o godzinie 16.00.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi






