Lijewski po Stali: cieszy zwycięstwo i to zdecydowane
W 13. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z Handball Stalą Mielec 41:25. O spotkaniu z beniaminkiem opowiedzieli Krzysztof Lijewski oraz Łukasz Rogulski.
Krzysztof Lijewski (drugi trener wicemistrzów Polski): – Na pewno cieszy zwycięstwo i to zdecydowane. Jeżeli patrzymy na tabelę, to między czwartą a dziewiątą drużyną są chyba tylko trzy punkty różnicy, a Mielec był na dziewiątej pozycji. Wygrywając dzisiaj, czysto hipotetycznie, Stal mogłaby wskoczyć nawet na czwarte miejsce. Widać więc, jaki jest ścisk w tabeli. Dlatego podeszli do tego pojedynku bardzo skoncentrowani.
Wydaje mi się, że rywale grali swoją piłkę, czyli bardzo długo w ataku pozycyjnym. Nas to trochę irytowało, nie mogliśmy rozwinąć skrzydeł, bo cały czas byliśmy „stopowani”, byliśmy podenerwowani tym, że przeciwnik grał tak długo. W odpowiedzi szybko wyprowadzaliśmy piłkę do kontrataku. Rzuciliśmy dziś chyba 15 bramek właśnie po tym elemencie gry, więc wydaje mi się, że to bardzo dobra robota z naszej strony.
Gracze, mimo zmęczenia po ostatnim meczu Ligi Mistrzów, bardzo ochoczo biegali do przodu i zrobili po prostu dobrą robotę. W drugiej połowie kontrolowaliśmy wynik, każdy zawodnik pograł, dostał swoje minuty i mógł się wpisać do protokołu.
Łukasz Rogulski (kołowy „Iskry”): – Oprócz poddenerwowania wynikającego z tego, że zespół przeciwny grał długo w ataku, myślę, że to była ich taktyka. Znam dobrze trenera Roberta Lisa i wiem, że właśnie na mecze z Kielcami często taka taktyka była stosowana – żeby grać długo, żeby nie dać nam rozwinąć skrzydeł i żeby trochę nas zdekoncentrować.
Ale koniec końców dało nam to tyle, że mieliśmy przewagę, iż chcieliśmy jak najszybciej biec do ataku i ten element wychodził nam dzisiaj bardzo dobrze. Myślę, że dzięki temu gra później była już dla nas miła i przyjemna.
Fajnie, że każdy pograł, fajnie, że wszyscy są zdrowi po tym starciu, bo to jest najważniejsze. Możemy przygotowywać się do kolejnego spotkania.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi
POLECAMY: FOTOGRAF KIELCE ŻANETA KOSMALA






