Morawski: starcie z Bukaresztem jest „meczem o cztery punkty”
W 9. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra w Hali Legionów z rumuńskim Dinamem Bukareszt. – Chcemy zagrać podobnie, a nawet lepiej, niż w meczu w Bukareszcie, a przede wszystkim chcemy wygrać to spotkanie – powiedział przed spotkaniem Adam Morawski, bramkarz „żółto-biało-niebieskich”.
Jeśli ekipa Tałanta Dujszebajewa okaże się zwycięska to odskoczy od rywali na pięć punktów i niemal zapewni sobie wyższe miejsce na koniec zmagań w fazie grupowej. W opinii wielu ekspertów przed kielczanami najważniejsza potyczka jesieni.
– Myślę, że tak. Nie ma co ukrywać – starcie z Bukaresztem jest „meczem o cztery punkty” w fazie grupowej. Ale też doskonale wiemy, że jeśli wygramy to spotkanie, otworzą nam się ogromne szanse, żeby grać w następnej fazie rozgrywek. Dlatego jesteśmy sfokusowani, wiemy, o co gramy. Chcemy zagrać podobnie, a nawet lepiej, niż w meczu w Bukareszcie, a przede wszystkim chcemy wygrać to spotkanie – podkreślił.
Niewiele ponad miesiąc temu wicemistrzowie Polski triumfowali w stolicy Rumunii 28:24. – Myślę, że w tamtym spotkaniu funkcjonowało wiele aspektów. W ataku graliśmy bardzo skutecznie, ale też zespołowo. W obronie to fajnie funkcjonowało, a Klemen zagrał kapitalne zawody. Ten pojedynek też nie był w jakimś dalekim odstępie czasu, bo chyba trzy tygodnie temu. Oni ostatnio wygrali z HBC Nantes, więc na pewno są zbudowani. Ale jesteśmy na swoim terenie, wiemy, o co gramy, wiemy, że kibice będą z nami. Jestem przekonany, że będziemy walczyć o zwycięstwo – zaznaczył.
– Zawsze lepiej grać już po takim fizycznym starciu, widząc normalnie, jak oni się ustawiają i jak poruszają się po boisku. Myślę, że – tak jak wcześniej powiedziałem – ten mecz był grany trzy tygodnie temu, więc sam fakt przygotowania do tego spotkania od strony merytorycznej poniekąd już mamy. Teraz dużo rzeczy trzeba sobie tylko powtórzyć i na pewno zobaczyć ich ostatnie spotkanie. Jestem przekonany, że trener bardzo dobrze nas przygotuje do tego pojedynku, a my damy z siebie 150%. Czy to jest przewaga? Myślę, że poniekąd trochę tak, aczkolwiek zawsze w takich meczach dyspozycja dnia robi swoje. A u siebie jesteśmy mocni i musimy to tylko pokazać na parkiecie – analizował 31-latek.
W ostatnich dniach Dinamo sprawiło sensacje odnosząc wspomniany triumf w domowym rewanżu przeciwko francuskiemu HBC Nantes, po świetnej drugiej połowie (29:28).
– Szczerze – nie oglądałem tego starcia, dopiero będę go oglądał. Jakoś zbytnio nie myślałem na zasadzie, czy oni się zbudowali tym spotkaniem, czy nie. Ja zawsze wychodzę z założenia, że najważniejsze jest to, co zależy od nas – tylko to, jak my się zaprezentujemy. Na pewno musieli dobrze zagrać, skoro to spotkanie wygrali. Znamy ich mocne strony i wiemy, na co się przygotować. Myślę, że nasze umiejętności są na tyle duże, że możemy je pokazać i wygrać – podsumował Adam Morawski.
Środowa (26 listopada) rywalizacja Industrii z Dinanem rozpocznie się o godzinie 18.45.
Fot. Patryk Ptak






